Zobacz, jak wyglądała kolejna edycja HEELS ON THE TRACK na Torze Łódź i poznaj uczestniczki wydarzenia.
Brabus Rocket 900 powraca w wielkim stylu i w mocno limitowanej serii 30 egzemplarzy.
Brabus po raz kolejny zaskakuje świat motoryzacji, prezentując limitowaną edycję modelu 900 Rocket na bazie Mercedesa-AMG G63 najnowszej generacji. Nazwa Rocket powraca w wielkim stylu, tym razem wykorzystując podzespoły Gelendy serii W465. Limitowana produkcja obejmuje zaledwie 30 egzemplarzy na rynek globalny, co czyni ten model wyjątkowym rarytasem dla kolekcjonerów i entuzjastów marki.
Nowy Brabus 900 Rocket wyróżnia się bezkompromisowym podejściem do osiągów oraz oryginalnym designem, który tutaj akurat niebezpiecznie zbliżył się do poziomu kiczu Mansory. Brabus zapewnia, że każdy element samochodu podporządkowany jest wysokim osiągom, a stylistyka nadwozia przyciąga wzrok nie tylko fanów motoryzacji. Model dostępny jest w charakterystycznych wersjach kolorystycznych Stealth Gray oraz Signature Black, a karoseria została wykonana z włókna węglowego.
Wśród unikatowych cech stylistycznych Rocket Edition znalazł się podświetlany grill BRABUS z karbonową ramą oraz iluminowanym emblematem producenta. Dodatkowo auto otrzymało karbonowy tylny spoiler oraz charakterystyczne boczne końcówki układu wydechowego z funkcją regulacji dźwięku, co pozwala wybrać tryb cichy lub podkreślić rasowy dźwięk V8.
Pod maską Brabusa 900 Rocket znalazł się powiększony do 4.5 litra silnik V8 Biturbo o mocy 900 KM, zapewniający przyspieszenie do 100 km/h w zaledwie 3,7 sekundy. Prędkość maksymalna została elektronicznie ograniczona do 240 km/h, co było konieczne przy tych gabarytach ze względu na bezpieczeństwo podróżujących.

Samochód porusza się na 24-calowych felgach BRABUS Monoblock II EVO „PLATINUM EDITION” z karbonowymi nakładkami Aero Blades, które pod kątem estetycznym mogą wywoływać dwojakie uczucia. Wnętrze to natomiast popis kunsztu rzemieślniczego - projektanci zastosowali pikowaną tapicerkę „Shell” na fotelach, drzwiach oraz podłodze, a całość uzupełniają elementy ozdobne z włókna węglowego.
Kabina została doposażona w podświetlane nakładki progowe z logo BRABUS, zintegrowane z ambientowym oświetleniem samochodu. Na desce rozdzielczej znalazły się wskaźniki LED informujące o aktualnych obrotach silnika, które zmieniają kolor wraz ze wzrostem prędkości obrotowej. Nowy Brabus 900 Rocket to nie tylko pokaz możliwości inżynieryjnych, ale także, na swój osobliwy sposób, rzemiosła i luksusu z najwyższej półki.
Zobacz, jak wyglądała kolejna edycja HEELS ON THE TRACK na Torze Łódź i poznaj uczestniczki wydarzenia.
500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Wychował się na modelach Porsche i prospektach Mercedesa. Dziś prowadzi 71 Warsztat Premium – miejsce stworzone dla entuzjastów motoryzacji.
Już od stu lat Nürburgring jest miejscem, gdzie sportowe wozy w stylu Caterhama czują się najlepiej.
Aston Martin honoruje 25 lat istnienia Vanquisha dedykowaną serią specjalną od działu Q.
GT, którego rozwój właśnie dobiega końca, będzie najbardziej sportowym modelem w gamie Range Rovera.
Choć ma 612 KM i doładowany silnik V8, Maybach GLS 680 ma emanować spokojem i komfortem jazdy.
Na potrzeby nowego wydania gry Call of Duty Aston Martin zaprojektował pancerny model Dreadnought.
Moc 550 KM i zasięg prawie 500 km mają przekonać klientów do koncepcji elektrycznego RR Sport.
Dużo przestrzeni i rozsądne parametry za dobre pieniądze - taka idea stoi za nowym VW ID. Cross.
Szef Alpine nie boi się porażki nowego A110 i wcale nie wyklucza wersji spalinowej lub hybrydowej.
Włoski producent mocno stawia na wyścigi - po sukcesach w klasie GT2 na celowniku jest klasa GT4.
Stworzona przez AMG architektura elektryczna pozwoliła w małym CLA wygenerować nawet 680 KM.
McLaren zaprezentował ostatni model swojej najważniejszej linii - lekki i piekielnie szybki 788HS.
We wrześniu w Londynie odbędzie się premiera Bentleya Torcal, pierwszego EV marki z Crewe.
Skrzynia automatyczna z trzema pedałami i drążkiem? Ferrari oddaje purystom radość z jazdy manualem.