Już od stu lat Nürburgring jest miejscem, gdzie sportowe wozy w stylu Caterhama czują się najlepiej.
Ambitni, zdolni i zmotywowani. Polski team w drodze po laury w najcięższych rajdach terenowych.
“Way2Dakar” - tym hasłem polski zespół rajdowy określa swoje zmagania na sezon 2026. Prościej być nie może - przynajmniej w przekazie, bo droga ta usłana będzie morderczymi odcinkami specjalnymi, czego najlepszym przykładem był pierwszy start.
Załoga Edward Ruszczyc i Krzysztof Kubiś rozpoczęła sezon od jednego z najtrudniejszych rajdów - Morocco Desert Challenge. Nie był to start łatwy - zarówno w kontekście wytrzymałości, jak i szczęścia, które każdemu zespołowi rajdowemu zawsze musi sprzyjać. Rajdy offroadowe to jednak specyficzny sport - im trudniej, tym lepiej, bardziej spektakularnie, ale i z większą satysfakcją dla załogi. Balans między sukcesem, a wyzwaniami na oesach to jednak coś, czego nie można lekceważyć, a załoga RedFox Racing była bliska pokonania jednego z najbardziej wyczerpujących rajdów w kalendarzu.
Ekipa jadąca Taurusem T3 EVO - holenderską maszyną do mierzenia się z terenem, która nie ma nic wspólnego z samochodem drogowym, poza homologacją, mierzyła się z magią trudnego rajdu, ale i bezlitosnym wymiarem odcinków specjalnych. Było dachowanie, była ukręcona półoś, a na koniec - awaria silnika, która przekreśliła możliwość ukończenia pierwszego oficjalnego startu zespołu, mimo naprawdę niezłych wyników na przestrzeni kilku dni zmagań i tysięcy przejechanych kilometrów oesowych.
Kilka tygodni później team RedFox Racing wziął udział w imprezie Baja Czarne 2026 rozgrywanej w Polsce. Tym razem na odcinkach specjalnych pojawiły się dwie ekipy. Krzysztof Hołowczyc i Łukasz Kurzeja są niejako mentorami dla mniej doświadczonego Edwarda i Krzysztofa, choć obie załogi spisały się naprawdę nieźle.

Legenda polskiego motorsportu wystartowała BMW X3 Cross Country, dominując w imprezie i zwyciężając generalkę. Ruszczyc z Kubisiem - ponownie w Taurusie - ukończyli na 5. pozycji w klasie SSV, co RedFox Racing pozwoliło zająć trzecią pozycję w klasyfikacji zespołowej.
Sezon 2026 dla RedFox Racing to nie tylko starty w rajdach, ale również konsekwentne budowanie projektu, który łączy motorsport, technologię i biznes. Zespół planuje aktywnie dzielić się kulisami swojej drogi, pokazując realia rajdów cross-country w ich prawdziwej formie, z wyzwaniami, emocjami i procesem, który prowadzi do realizacji celu.
Już od stu lat Nürburgring jest miejscem, gdzie sportowe wozy w stylu Caterhama czują się najlepiej.
Weekend, w którym spotkają się dwa światy – dopracowany w każdym detalu tuning i bezkompromisowy motorsport
Na torze hybrydowa Corvette ZR1X o mocy 1250 KM okazała się szybsza niż Bugatti i Koenigsegg.
Test zimowej opony Yokohama Advan Winter V907 w alpejskich warunkach. Sprawdzamy zachowanie na śniegu oraz na mokrym i suchym asfalcie.
Nuvolari to nieformalny następca R8, choć zbudowano go od podstaw z użyciem nowych technologii.
Lotus Eletre zyskał napęd hybrydowy, który ma pobudzić zainteresowanie tym modelem w Europie.
Popularność xDrive wśród klientów w końcu zmusiła BMW M do stworzenia M2 z napędem na cztery koła.
Do odświeżonego Bentleya Continentala dołączają czterodrzwiowy Flying Spur i Flying Spur S.
Ekstremalną, torową odmianę Corolli od Gazoo Racing napędza trzycylindrowa jednostka o mocy 305 KM.
Elektryczny Rolls-Royce dobrze przyjął się na rynku, dlatego marka pracuje nad jego doskonaleniem.
AC Cobra GT Coupe ma wszystko czego brakuje współczesnym supersamochodom - styl, charyzmę i V8.
Lotus nie rezygnuje jeszcze całkowicie z napędu spalinowego i prezentuje następną edycję Emiry.
Mocne, kontrowersyjne, dla wielu obrazoburcze - oto nowe, elektryczne Ferrari Luce o mocy 1050 KM.
Spalinowe Polo GTI odeszło. Fanom hot hatchy Volkswagen proponuje nowe, elektryczne ID.Polo GTI.
Odwykliśmy już od takich rezultatów, a to nie jedyne atuty ATTO 2 DM-i.
Już od stu lat Nürburgring jest miejscem, gdzie sportowe wozy w stylu Caterhama czują się najlepiej.