Na torze hybrydowa Corvette ZR1X o mocy 1250 KM okazała się szybsza niż Bugatti i Koenigsegg.
Nowe projekty wokół klasycznych aut w Europie i Polsce. Community, emocje i kultura zamiast konkursów i inwestycji
W całej Europie rośnie nowe pokolenie projektów wokół aut klasycznych. Jaki obrały kierunek i czym różnią się od standardowych spotkań youngtimerów?
To wydarzenia nastawione bardziej na community niż concours. Mniej o wypolerowanym lakierze i „zakupach inwestycyjnych”, więcej o ludziach, zapachu benzyny i muzyce w starych halach. Samochody znów stają się pretekstem – do spotkania, rozmowy i wspólnego przeżywania pasji.
Jeszcze kilka lat temu świat klasyków miał w sobie coś z muzeum. Wszystko błyszczało i było idealne, łącznie z ludźmi. Dziś coraz częściej przenika do codzienności. To już nie zamknięty krąg kolekcjonerów, ale ruch, który wyrósł z potrzeby bycia razem. Z chęci pokazania, że samochód to nie trofeum, tylko fragment historii, emocji i stylu życia. Dzisiejsza scena odchodzi od hierarchii i ocen. Nie interesuje jej podium, lecz wspólne przeżywanie chwili. Liczy się atmosfera i ludzie.

W Berlinie ten duch przybrał kształt projektu VHCLE stworzonego przez Marca Reschkego. To nie klub ani agencja, raczej platforma spotkań, w ramach której wszystko kręci się wokół idei. To ludzie, którzy wierzą, że motoryzacja może być częścią współczesnej kultury, nie tylko jej wspomnieniem.
The Hideout, ich ostatnie wydarzenie w przestrzeni legendarnego Funkhaus, wyglądało jak połączenie wystawy i planu filmowego. Surowe wnętrza, miękki półmrok, dopasowana playlista i pizza zamiast cateringu. Samochody wtapiały się w tło, ludzie rozmawiali o życiu, pracy i autach, które coś znaczą. W tym roku odbył się też Tape Jam, w którym uczestniczyłem po raz drugi. Dwa lata z rzędu i za każdym razem to samo wrażenie: coś autentycznego i niesamowicie spójny klimat.

Marca poznałem na HFMSTRS BBQ, które współorganizował w 2023 r. To był mój pierwszy kontakt z berlińską sceną. Od razu było jasne, że nie ma bariery wejścia – jeśli masz pasję, jesteś „swój”. Nieważne, skąd przybyłeś, kogo znasz, czym jeździsz. Wszystko dzieje się naturalnie.

W Hamburgu działa Emil’s Garage, który stworzył Emil Pourkian, z podobnej potrzeby, ale w innym rytmie. To agencja kreatywna, która współpracuje z markami takimi jak BMW, Breitling czy Jägermeister, a także przestrzeń, w której klasyki są tłem dla opowieści o emocjach i ludziach.
Pomysł przyszedł od Wołgi GAZ M21, auta dziadka Emila – symbolu autentyczności, który definiuje DNA jego marki. Emil’s Garage organizuje wydarzenie Sundowner, gdzie industrialne przestrzenie stają się tłem spotkań. Nie ma podium ani regulaminu. Jest pasja, styl i selekcja aut. Celem Emila jest zmiana naszego sposobu patrzenia na klasyki – nie jako na muzealne eksponaty, lecz żywe symbole czasu. Auta, które coś opowiadają.

HEIZR Club to inny biegun tej energii – najbardziej rozpoznawalna taka inicjatywa w Europie. Projekt powstał z pomysłu Felixa Bauermeistera, który zbudował HEIZR wokół relacji, a nie prestiżu. Hasło „Creating the most casual classic car community in Germany” trafia w sedno – społeczność, która rośnie, bo bazuje na emocjach, nie hierarchii.
Projekty takie jak HEIZR Logistics, HEIZR Industries czy HEIZR Recycling pokazują, że motoryzacja może być platformą dla kultury. Spotkania są kuratorskie – przemyślane jak wystawa, ale z energią ulicznego wydarzenia. Dopracowane, ale nie sztywne.

Z Monachium wywodzą się HFMSTRS – projekt założony przez Jaspera Schweringa, Daniela Rasenbergera i Tobiego Krengla. Zaczęli od małych spotkań i wspólnych przejazdów, bez planu na markę czy strukturę. To ludzie, dla których BMW jest pasją. Nazwa nawiązuje do Hofmeister kink – charakterystycznego detalu designu aut tej marki.
HFMSTRS pojawiają się tam, gdzie miejsca mają kontekst: AVUS, Dingolfing, parking o świcie, tunele niosące dźwięk rzędowej szóstki. Jednak to Wheels & Weisswürscht, współorganizowane z BMW Classic, stało się ich najbardziej rozpoznawalnym formatem. Wydarzenie kluczowe podczas Como Car Week w Villi Erba – miejscu, w którym zwykle królują elegancja i dystans. HFMSTRS wnoszą tam inną energię: swobodę i dostępność.

W Polsce podobną wrażliwość rozwija Tomasz Sarna, fotograf i twórca projektu RoadFlavor (więcej w 19. EVO). Zaczęło się od cyklu warszawskich wydarzeń Colors. Każde poświęcone jednej barwie – od czerwonego po niebieski. Uczestniczyłem w październikowej edycji z moją Alpiną B5.
To spotkania, które mają duszę. Nie są o autach, tylko o tym, co dzieje się między ludźmi. Dobre oko, właściwe miejsce, odpowiedni moment. Zero sztuczności. RoadFlavor to dowód, że polska scena dojrzewa. Nie goni Zachodu – tworzy własny język.
Na tym tle wyrasta PTRLSM (czyt. petrolism), mój autorski projekt, który od początku miał być platformą dla współczesnej kultury motoryzacyjnej. Nie magazyn, nie brand odzieżowy. Miejsce, gdzie emocje spotykają się z estetyką. Istota przeżywania, a nie samo posiadanie samochodu.
Na co dzień pracuję nad markami w branży hospitality – projektuję doświadczenia i to, co zostaje w pamięci po wyjściu. W pewnym momencie zrozumiałem, że tego sposobu myślenia brakuje w motoryzacji. PTRLSM powstało po to, by myśleć i mówić o autach jak o miejscach – przez ludzi, kontekst i wrażliwość, jakie za nimi stoją.
Tworzymy teksty, zdjęcia i projekty, które pokazują, że motoryzacja to nie hobby, tylko język. Ubrania to dodatek, nie centrum. Szyte w Polsce, w małych seriach, zaprojektowane z myślą o formie i dotyku – konsekwencja naszej opowieści. Czytelnicy EVO mogą skorzystać z 10% zniżki na ubrania PTRLSM z kodem EVO10.

W 2026 r. planuję pierwsze wydarzenie pod szyldem PTRLSM. Kameralne, kuratorskie spotkanie. Bez sceny, bez rywalizacji. Z tempem i atmosferą, która zostaje w pamięci dłużej niż same auta. To, co dzieje się dziś wokół youngtimerów, nie jest modą ani nostalgią. To ekosystem inicjatyw, które dały klasykom nowe życie – nie jako obiekty, ale jako preteksty. Pokolenie wychowane na analogowych maszynach i cyfrowych narzędziach stworzyło kulturę, w której auto staje się tłem dla emocji, przyjaźni i rozmowy.
Na torze hybrydowa Corvette ZR1X o mocy 1250 KM okazała się szybsza niż Bugatti i Koenigsegg.
Test zimowej opony Yokohama Advan Winter V907 w alpejskich warunkach. Sprawdzamy zachowanie na śniegu oraz na mokrym i suchym asfalcie.
Nowe projekty wokół klasycznych aut w Europie i Polsce. Community, emocje i kultura zamiast konkursów i inwestycji
Unikatowe auta, supercary, klasyki i ikony motorsportu wracają na PGE Narodowy. Odkryj nową edycję Wystawy Castrol Ikony Motoryzacji.
Artura Spider MCL39 Championship Edition to jeżdżący pomnik dla osiągnięć McLarena w sezonie 2025.
Dział Q by Aston Martin stworzył unikalnego Vanquisha Volante przeznaczonego na aukcję charytatywną.
Jak udowadnia Bentley na FAT Ice Race, Bentayga kryje w sobie spory potencjał terenowo-wyprawowy.
Wariantem pośrednim między Bentleyem Continentalem GT i Speed ma być usportowiony GT S i GTC S.
Mercedes robi wszystko, aby klasa S pozostała liderem swojego segmentu w dziedzinie technologii.
Najnowsze dzieło Bertone udanie nawiązuje do pewnego wizjonerskiego konceptu z 1969 roku.
W północnej Szwecji Mercedes-AMG testuje drugi model z ekskluzywnej serii produktów Mythos.
Po 30 latach z silnikami Audi, Donkervoort wyposażył nowe P24 RS w motor V6 twin turbo Forda.
710 KM z podwójnie doładowanego silnika i unikalny klimat starego Porsche - oto Singer Sorcerer.
Toyota GR Yaris Sébastien Ogier 9x World Champion Edition ma upamiętnić dziewiąty tytuł Ogiera w WRC.
Hybrydyzacja wyszła Lamborghini na dobre - marka notuje kolejny mocny rok z rekordem sprzedażowym.
Jak wyglądałby Veyron zaprojektowany 20 lat później? Prawdopodobnie tak, jak Bugatti F.K.P. Hommage.