Poznaj Ferrari 812 Competizione – limitowaną wersję z silnikiem V12 o mocy 830 KM. Sprawdzamy osiągi, prowadzenie i wyjątkowy charakter modelu.
Sportowe elektryki w kwestii emocjonalnego zaangażowania są kompletnie do bani
Załóżmy, że jako entuzjasta mięsa masz swoją ulubioną burgerownię. Często ją odwiedzasz, bo wzorowo tam goszczą. Jednak pewnego dnia okazuje się, że punkt ten ze względów etycznych, ekologicznych i legislacyjnych całkowicie odchodzi od mięsa. Chce być eko i trendy. Teraz zamiast prawdziwego burgera oferuje Ci wegetariański odpowiednik. W bułce dostajesz coś, co może i trochę przypomina mięso, ale od pierwszego gryza czujesz, że mięsem nie jest. Pytanie: czy w takiej sytuacji nadal będziesz klientem tej burgerowni?
Albo inaczej. Załóżmy, że jesteś wegetarianinem. Kochasz zwierzęta i chcesz czuć, że swoimi wyborami pomagasz planecie. Brzydzisz się mięsem. Również masz swoją ulubioną burgerownię. Słynie z genialnych wegetariańskich burgerów, a sznycle są wyłącznie ze składników roślinnych. Czy w takiej sytuacji od swojego burgera wege oczekujesz aromatów prawdziwej, grillowanej, drobno zmielonej polędwicy? Czy faktycznie do pełni szczęścia potrzebujesz, aby Twój wegański burger był tak bliski tego prawdziwego, jak to tylko możliwe?
Śmiem twierdzić, że w obu tych scenariuszach najbardziej prawdopodobna i racjonalna odpowiedź brzmi: nie! To raczej oczywiste, prawda?
Dlatego nadal nie potrafię pojąć, jaki ciąg myślowy sprawia, że producenci samochodów do swoich elektrycznych modeli wszczepiają sztuczny dźwięk silnika spalinowego. Grzecznie pytam: po co? I dla kogo?
Kim jest klient, który kupuje auto elektryczne o wysokich osiągach po to, żeby cieszyć się w nim syntetycznym dźwiękiem rasowego silnika spalinowego? Czy faktycznie są na świecie entuzjaści i wyznawcy idei samochodów elektrycznych, którzy potrzebują do szczęścia, aby ich elektryk emitował dźwięk V8?
I analogicznie: czy są na świecie prawdziwi entuzjaści zamiany benzyny na dźwięk i emocje przy użyciu 8 lub 12 cylindrów, którzy zamiast po prostu kupić sportowy samochód spalinowy, zdecydują się na elektryka, bo ten potrafi generować z głośników brzmienie V8 lub V12?
Te pytania wracają do mnie za każdym razem, kiedy słyszę, jak ktoś zachwala symulowany dźwięk silnika spalinowego w elektrycznym Hyundaiu Ioniqu 5 N. To pierwszy elektryk, w którym dosyć skutecznie i naturalnie wszczepiono dźwięk sportowej spalinówki. Jednak dopiero teraz, po tym, co usłyszałem w nowym, rewolucyjnym – elektrycznym – AMG GT 4-Door Coupé (więcej o tym samochodzie opowiadamy w tym wydaniu EVO), musiałem te pytania dosadnie wyartykułować.
Okazuje się, że Mercedes poświęcił mnóstwo euro i energii (oraz zapewne paliwa), aby jego nowy, blisko 1200-konny elektryk brzmiał dokładnie jak AMG GT R z V8… Skoro robimy elektryczne AMG, to niech przynajmniej brzmi jak to spalinowe…
Nowy elektryk ma „inteligentny system miksowania dźwięku w czasie rzeczywistym”. Bazuje on na 1600 plikach audio z zarejestrowanym brzmieniem V8 w najrozmaitszych scenariuszach. „Każdy element sampla jest rozkładany na ziarniste pętle; system dynamicznie w czasie rzeczywistym generuje miks dopasowany do zachowania kierowcy […]. Łączy legendarną akustykę jednostki V8 AMG z innowacyjną technologią elektryczną” – dowiadujemy się z komunikatu prasowego.
Super! Słyszałem próbkę możliwości tego pionierskiego rozwiązania na żywo i robi niezwykle naturalne wrażenie. Tym bardziej że improwizowanie mięsnych wrażeń z jazdy w wegetariańskim AMG wykracza poza akustykę. Auto haptycznie symuluje zmianę przełożeń, na cyfrowej tablicy wskaźników wyświetla obrotomierz jak w spalinowym AMG, a przez fotel docierają do kierowcy sztucznie generowane wibracje benzynowego monstrum.
Mamy więc tu zaszczepione niemal pełne spektrum spalinowych wrażeń. Dokładnie tych, które producenci samochodów pokazują w marketingowych przekazach promujących elektryki jako prymitywne i niepotrzebne relikty zacofanej motoryzacji na paliwa kopalne. Do pełni groteski brakuje jeszcze sztucznego zapachu spalin, kopcenia sztucznym dymem ze sztucznego wydechu i możliwości uzupełniania oleju silnikowego.
I tutaj wracam do pytania: po co i dla kogo AMG przyrządziło tego wegańskiego burgera? Cóż, tego nie wiem. Mogę natomiast odpowiedzieć na inne pytanie: dlaczego w ogóle go przyrządziło?
Burger ów powstał, bo żaden, ale to żaden, nawet najmocniejszy samochód elektryczny nie przemówi do kierowcy na poziomie emocji i doznań tak dosadnie, jak ten spalinowy. I powtarzam to, odkąd pierwszy raz wsiadłem do mocnego elektryka. A to, co zrobiło AMG (i Hyundai), jest dla mnie oczywistym komunikatem: nie możemy już dać Wam spaliniaka, bo to za drogie. I faktycznie, przyznajemy, sportowe elektryki pod względem emocjonalnego zaangażowania są kompletnie do bani, ale próbujemy Wam to jakoś wynagrodzić.
Poznaj Ferrari 812 Competizione – limitowaną wersję z silnikiem V12 o mocy 830 KM. Sprawdzamy osiągi, prowadzenie i wyjątkowy charakter modelu.
Poznaj Konrada Skurę – fotografa współpracującego z EVO. Kulisy sesji zdjęciowych, podróże, Le Mans, Muzeum Ferrari i niezwykłe historie z pracy.
Pora powiedzieć to sobie wprost: w Alpach jest mnóstwo znacznie ciekawszych przełęczy niż Stelvio. Mamy na to niezbite dowody i naocznego świadka.
Zobacz, jak wyglądała kolejna edycja HEELS ON THE TRACK na Torze Łódź i poznaj uczestniczki wydarzenia.
Sportowe elektryki w kwestii emocjonalnego zaangażowania są kompletnie do bani
Sonderwunsch, Weissach i Manthey - te trzy komórki Porsche stworzyły unikalne 911 Flachbau RS.
Zwiększona moc napędu, zoptymalizowany docisk i skupienie na kierowcy - to esencja Super Veloce.
Czinger to jeden z najlepiej zaprojektowanych hipersamochodów. Właśnie poznaliśmy wersję Spyder.
Na podzespołach nieprodukowanego już SF90 Włosi stworzyli unikatowe dzieło o nazwie CZ26.
McL 6GT to krok McLarena w stronę klientów, którzy poza osiągami pragną mechanicznych odczuć jazdy.
Jaguar Type 01 celuje w poziom Bentleya, dlatego wnętrze musi kusić luksusem i atrakcyjnym designem.
Kiedyś Koenigsegg miał ambicję startować w Le Mans. Po latach pomysł ten odbija się w nowym CCGT1.
Ford Mustang Mach-E Rally ma 487 KM, napęd AWD i rajdowe ambicje. Sprawdzamy, jak elektryczny Mustang radzi sobie na asfalcie i szutrze.
Surowe V12, klasyczny wygląd i nowoczesne, rzemieślnicze wykończenie - to Eccentrica V12 Roadster.
Podczas imprezy w Pebble Beach Aston Martin pokaże trzy egzemplarze DB12 S historycznej serii “VMF”.
Bazowy wariant AMG GT 4-Door Coupé ma być biletem do świata zelektryfikowanych emocji Mercedesa.