Już od stu lat Nürburgring jest miejscem, gdzie sportowe wozy w stylu Caterhama czują się najlepiej.
Edycja Collezione Giulii i Stelvio nawiązuje do koniczyny obecnej w drogowych Alfach od 1963 roku.
Alfa Romeo Giulia, choć ujmująca, nie zyskała sobie tylu sympatyków na ilu liczyła włoska marka. Produkowany od 2016 roku model nawiązuje do najlepszych tradycji Alfy - ma sportowy charakter, włoski styl, napęd na tył lub obie osie, a także szybką i dynamicznie porywającą wersję Quadrifoglio. Podobnie ma się sprawa technicznego brata Giulii, SUV-a Stelvio, oferowanego z bliźniaczymi napędami.
Teraz, gdy historia obu modeli ma się ku końcowi, marka postanowiła dać swoim entuzjastom jeszcze jedną szansę na nabycie czegoś wyjątkowego. Tym czymś ma być wersja limitowana Collezione dla obu najmocniejszych modeli. Powstanie krótka seria licząca łącznie 63 sztuki, wyróżniająca się bogatym wyposażeniem i unikalnym wykończeniem inspirowanym legendarnym emblematem Quadrifoglio. Znak, który kierowcy wyścigowi Alfy jeszcze przed wojną malowali na swoich pojazdach, aby przyniósł im szczęście, w 1963 roku przeniknął do drogowych modeli włoskiej marki i jest stosowany do dziś.
Pierwszym i najważniejszym wyróżnikiem limitowanych Alf ma być lakier. Nazwany odpowiednio Rosso Collezione Giulia i Rosso Collezione Stelvio, jest to głęboki, wielowarstwowy odcień czerwonego wywodzący się z barwy Rosso Villa d’Este pokazanej po raz pierwszy na koncepcie modelu 4C w 2012 roku. Stworzono dwa warianty: dla Giulii ciemniejszy, w zależności od padania światła przechodzący w czerń, symbolizujący sportowy wymiar Alfy Romeo. Jaśniejszy wariant w Stelvio ma symbolizować większą otwartość i wielowymiarowość wszechstronnego SUV-a.
Wnętrze edycji Collezione wykonano z wysokiej jakości skóry wykończonej czerwonymi przeszyciami, a także alcantary. Każdy egzemplarz będzie miał na tapicerce wyhaftowany numer od 1 do 63, aby podkreślić wyjątkowość tej serii. Bonusem jest standardowa obecność karbonowych foteli kubełkowych Sparco. Na zewnątrz i wewnątrz nie zabrakło licznych wstawek ozdobnych z włókien węglowych.

Limitowane Alfy Romeo Giulia i Stelvio Collezione nie dostały żadnych istotnych zmian technicznych. Za napęd odpowiada silnik 2.9 V6 twin turbo o mocy 520 KM - identycznej jak w regularnych egzemplarzach Quadrifoglio z ostatnich lat. Podkręcono jednak brzmienie poprzez instalację standardowego dla Collezione układu wydechowego od Akrapovičia. Elementem standardowym obu modeli jest też układ hamulcowy z tarczami ceramicznymi i zaciskami opatrzonymi czerwonym logo Alfa Romeo.
Jak na tak mały zakres zmian, dziwi ograniczenie produkcji do zaledwie 63 sztuk, które rozejdą się po Europie, UK, rynkach Bliskiego Wschodu, Chin i Japonii. Producent nie podaje ile trzeba będzie zapłacić, aby oddać hołd “czterolistnej” Alfie Romeo, ale regularne ceny Giulii oscylowały wokół 0,5 mln zł gdy samochód ten jeszcze można było konfigurować. Stelvio było droższe o około 40 tys. zł.
Już od stu lat Nürburgring jest miejscem, gdzie sportowe wozy w stylu Caterhama czują się najlepiej.
Weekend, w którym spotkają się dwa światy – dopracowany w każdym detalu tuning i bezkompromisowy motorsport
Na torze hybrydowa Corvette ZR1X o mocy 1250 KM okazała się szybsza niż Bugatti i Koenigsegg.
Test zimowej opony Yokohama Advan Winter V907 w alpejskich warunkach. Sprawdzamy zachowanie na śniegu oraz na mokrym i suchym asfalcie.
Tak jak kiedyś Sally, Porsche i Pixar odwzorowali trzy kultowe postacie z serii filmów Toy Story.
Ikona Ameryki będzie oferowana w Europie. Stellantis zbiera zamówienia na nowego Dodge’a Chargera.
Q7 w swoim trzecim wcieleniu zachował kluczowe dla modelu wartości, w tym silniki diesla.
Legendarna linia modeli GTi Peugeota zyska kontynuację w postaci elektrycznego hot hatcha E-208.
Nuvolari to nieformalny następca R8, choć zbudowano go od podstaw z użyciem nowych technologii.
Lotus Eletre zyskał napęd hybrydowy, który ma pobudzić zainteresowanie tym modelem w Europie.
Popularność xDrive wśród klientów w końcu zmusiła BMW M do stworzenia M2 z napędem na cztery koła.
Do odświeżonego Bentleya Continentala dołączają czterodrzwiowy Flying Spur i Flying Spur S.
Ekstremalną, torową odmianę Corolli od Gazoo Racing napędza trzycylindrowa jednostka o mocy 305 KM.
Elektryczny Rolls-Royce dobrze przyjął się na rynku, dlatego marka pracuje nad jego doskonaleniem.
AC Cobra GT Coupe ma wszystko czego brakuje współczesnym supersamochodom - styl, charyzmę i V8.
Lotus nie rezygnuje jeszcze całkowicie z napędu spalinowego i prezentuje następną edycję Emiry.