Zobacz, jak wyglądała kolejna edycja HEELS ON THE TRACK na Torze Łódź i poznaj uczestniczki wydarzenia.
Ikona Ameryki będzie oferowana w Europie. Stellantis zbiera zamówienia na nowego Dodge’a Chargera.
Muscle cars mają w Europie wielu fanów. Wystarczy spojrzeć, ile na drogach jest Mustangów – ten kultowy model jest jednym z niewielu rdzennie amerykańskich aut na europejskim rynku i radzi sobie świetnie. Teraz jego śladem chce pójść koncern Stellantis, wprowadzając do Europy markę Dodge z modelem Charger. Właśnie rozpoczęło się zbieranie oficjalnych zamówień na ten model. Co istotne, samochód jest oferowany z dwoma rodzajami napędów - obok mocnego EV pojawi się wariant z silnikiem sześciocylindrowym.
Ósma generacja Dodge’a Chargera została zaprojektowana od podstaw na nowoczesnej platformie STLA Large koncernu Stellantis. Ta zaawansowana, tzw. „wieloenergetyczna” architektura pozwoliła inżynierom na elastyczne podejście do rodzaju napędu w zależności od rynku. Producent podkreśla, że niezależnie od rodzaju zasilania samochód zachowuje to samo drapieżne DNA, które przez sześć dekad definiowało charakter tej amerykańskiej legendy. Wizualnie auto wciąż imponuje muskularnymi proporcjami i szerokim nadwoziem (wide-body).
Kluczowym elementem europejskiej oferty jest w pełni elektryczny wariant o nazwie Dodge Charger Daytona. Wykorzystuje on architekturę 400 V oraz duży akumulator o pojemności 100,5 kWh, a napęd na cztery koła jest tu standardem. Elektryczny Charger będzie dostępny w dwóch specyfikacjach: bazowej R/T oraz mocniejszej Scat Pack. Aby ułatwić europejskim klientom przejście na elektromobilność, producent w fazie premierowej oferuje specjalne pakiety zniżkowe na zakup i montaż domowych stacji ładowania od Free2move.
Dla entuzjastów poszukujących maksymalnych wrażeń przygotowano flagową, elektryczną wersję Daytona Scat Pack. Generuje ona moc aż do 670 KM, co przekłada się na przyspieszenie od 0 do 96 km/h (0–60 mph) w zaledwie 3,3 sekundy, a barierę ćwierć mili auto pokonuje w 11,5 sekundy. Nieco bardziej przystępna odmiana Daytona R/T oferuje moc 536 KM, co pozwala na osiągnięcie „setki” w 4,2 sekundy, gwarantując równie emocjonującą dynamikę.

Tradycjonaliści, którzy nie wyobrażają sobie amerykańskiego samochodu bez silnika spalinowego, również znajdą coś dla siebie. Obok wersji elektrycznych w Europie debiutuje benzynowy Dodge Charger napędzany nowoczesną jednostką SIXPACK. Jest to podwójnie doładowany silnik rzędowy nowej generacji, który zastępuje tradycyjne motory V8, oferując jednocześnie znakomite parametry wydajnościowe i wysoki moment obrotowy. Wariant spalinowy, podobnie jak elektryczny, będzie oferowany w dwóch specyfikacjach: R/T o mocy 420 KM oraz Scat Pack o mocy aż 550 KM.
Nowy Charger trafia na europejski rynek w dwóch konfiguracjach nadwozia – jako klasyczne, dwudrzwiowe coupe oraz bardziej praktyczny, czterodrzwiowy sedan. Na potrzeby debiutu w Europie producent przygotował specjalną konfigurację premierową opartą na pakietach wyposażenia Plus dla obu wersji napędowych. Wersje te charakteryzują się wysokim komfortem i nowoczesnymi technologiami, a uzupełnieniem drapieżnego wyglądu są m.in. 20-calowe felgi ubrane w wielosezonowe opony o wysokich osiągach.

Proces dystrybucji legendarnego modelu w Europie został w pełni ustrukturyzowany. Zamówienia na nową generację Chargera można już składać za pośrednictwem KWA, czyli oficjalnego importera marki Dodge na Starym Kontynencie, a także poprzez autoryzowaną sieć dealerską. Ceny nowej generacji tego kultowego pojazdu zaczynają się od 66 000 euro (280 tys. zł). Pierwsze dostawy samochodów do europejskich klientów mają rozpocząć się we wrześniu 2026 roku.
Szczegółowe specyfikacje techniczne, cenniki oraz pełną konfigurację modeli klienci mogą bliżej poznać za pośrednictwem oficjalnej strony internetowej producenta oraz platformy DodgeGarage. Portal ten pozwala fanom marki na bieżąco śledzić europejskie premiery, a także kalendarz nadchodzących zlotów i wydarzeń motoryzacyjnych, takich jak zaplanowany na czerwiec Dodge Day we Włoszech czy niemiecki Myle Festival, na których nowa generacja Chargera z pewnością przyciągnie tłumy widzów.
Zobacz, jak wyglądała kolejna edycja HEELS ON THE TRACK na Torze Łódź i poznaj uczestniczki wydarzenia.
500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Wychował się na modelach Porsche i prospektach Mercedesa. Dziś prowadzi 71 Warsztat Premium – miejsce stworzone dla entuzjastów motoryzacji.
Już od stu lat Nürburgring jest miejscem, gdzie sportowe wozy w stylu Caterhama czują się najlepiej.
Stworzona przez AMG architektura elektryczna pozwoliła w małym CLA wygenerować nawet 680 KM.
McLaren zaprezentował ostatni model swojej najważniejszej linii - lekki i piekielnie szybki 788HS.
We wrześniu w Londynie odbędzie się premiera Bentleya Torcal, pierwszego EV marki z Crewe.
Skrzynia automatyczna z trzema pedałami i drążkiem? Ferrari oddaje purystom radość z jazdy manualem.
Lamborghini Revuelto z 1015-konnym napędem V12 PHEV w teście EVO. Sprawdzamy osiągi, prowadzenie, wnętrze i odpowiadamy, czy jest lepszy od Aventadora.
W finalnej wersji McMurtry Spéirling Pure jest większy i cięższy, ale ma tak samo nierealne osiągi.
Urus Performante stał się hybrydą plug-in, ale dzięki temu ma 812 KM i rozpędza się do 312 km/h.
Nowe BMW X5 ma być spotkaniem designu, technologii i szerokiej gamy zelektryfikowanych napędów.
Aston Martin zapowiada widowiskowe premiery linii „S” na Goodwood Festival of Speed 2026.
Świat motoryzacji i świat mody łączy więcej niż się można spodziewać, udowadniają Alpine i Lacoste.
Callum Designs XJ220 to na razie studium, ale jeśli znajdzie się inwestor, firma zrealizuje projekt.
Zobacz, jak wyglądała kolejna edycja HEELS ON THE TRACK na Torze Łódź i poznaj uczestniczki wydarzenia.