Zobacz, jak wyglądała kolejna edycja HEELS ON THE TRACK na Torze Łódź i poznaj uczestniczki wydarzenia.
Nowy rekord wykręcony przez Mustanga GTD na Ringu sprawia, że poprzedni czas wydaje się wręcz wolny…
Ford Mustang GTD oficjalnie udowodnił, że amerykańska myśl techniczna może rzucić wyzwanie europejskiej elicie na ich własnym terenie. Po intensywnych testach na legendarnym torze Nürburgring Nordschleife, ekstremalna wersja Competition uzyskała oszałamiający czas okrążenia wynoszący 6:40,835 minuty. Wynik ten nie tylko czyni GTD najszybszym drogowym samochodem z USA w historii tego obiektu, ale także plasuje go w ścisłej światowej czołówce aut produkcyjnych. Za kierownicą zasiadł doświadczony kierowca fabryczny Dirk Müller, który wycisnął z maszyny maksimum potencjału.
Osiągnięty rezultat jest o ponad 11 sekund lepszy od poprzedniego rekordu standardowego modelu GTD, co pokazuje skalę wprowadzonych ulepszeń. Ford zdołał przy okazji odzyskać tytuł „króla Ringu” wśród amerykańskich producentów, detronizując Chevroleta Corvette ZR1X o przeszło osiem sekund. Sukces ten potwierdza, że ambicje marki sięgają znacznie dalej niż tylko walka z lokalną konkurencją. Inżynierowie Ford Performance oraz partnerzy z firmy Multimatic stworzyli konstrukcję, która pod względem czystej prędkości rywalizuje z najbardziej egzotycznymi superautami ze Stuttgartu czy Maranello.
Kluczem do tak spektakularnego czasu była nowa specyfikacja Competition, która wprowadza szereg usprawnień aerodynamicznych i mechanicznych. Samochód otrzymał zaktualizowany pakiet z systemem redukcji oporu DRS, dodatkowe przednie skrzydełka oraz charakterystyczne osłony aerodynamiczne z włókna węglowego na tylnych kołach. Pod maską pracuje doładowany silnik V8 o pojemności 5,2 litra, którego moc została podniesiona powyżej standardowych 815 koni mechanicznych. Całość uzupełnia precyzyjnie zestrojone zawieszenie o zmiennej charakterystyce, pozwalające na agresywne pokonywanie najbardziej wymagających sekcji „Zielonego Piekła”.
Prezes Forda, Jim Farley, podkreślił, że ten rekord jest realizacją obietnicy rzuconej europejskim rywalom podczas premiery modelu. Projekt GTD od początku miał być czymś więcej niż tylko szybkim Mustangiem – to drogowa inkarnacja bolidu klasy GT3, przenosząca technologię wyścigową na publiczne trasy. Warto zaznaczyć, że w ramach testów inżynier Steve Thompson również uzyskał imponujący czas poniżej 6:50, co dowodzi stabilności i przewidywalności auta. Ford chce, aby klienci mieli świadomość, że kupują maszynę, która bez kompleksów staje do walki z najlepszymi na świecie.

Sukces na Nürburgringu ma również wymiar historyczny, ponieważ Ford kontroluje obecnie dwa najszybsze czasy amerykańskich aut na tym torze. Obok drogowego GTD Competition, rekordy święci także torowy Ford GT Mk IV, który dwa tygodnie wcześniej zanotował czas 6:15,977. Taka dominacja w różnych klasach pojazdów umacnia pozycję marki w segmencie samochodów o wysokich osiągach. Dla fanów motoryzacji to jasny sygnał, że era amerykańskich aut potrafiących jedynie szybko jeździć po prostej odeszła bezpowrotnie do lamusa.
Wraz z ogłoszeniem rekordu, Ford zdecydował się na ponowne otwarcie listy zgłoszeń dla klientów zainteresowanych zakupem tej limitowanej edycji. Mustang GTD Competition będzie produkowany w ściśle określonej liczbie egzemplarzy, co czyni go nie tylko rekordzistą, ale i cennym obiektem kolekcjonerskim. Wysoka cena i restrykcyjny proces selekcji nabywców podkreślają elitarny charakter tego modelu. Z czasem 6:40,8 Mustang GTD na stałe zapisał się w kronikach motosportu, udowadniając, że legenda „pony car” ewoluowała w prawdziwego pogromcę superaut.
Zobacz, jak wyglądała kolejna edycja HEELS ON THE TRACK na Torze Łódź i poznaj uczestniczki wydarzenia.
500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Wychował się na modelach Porsche i prospektach Mercedesa. Dziś prowadzi 71 Warsztat Premium – miejsce stworzone dla entuzjastów motoryzacji.
Już od stu lat Nürburgring jest miejscem, gdzie sportowe wozy w stylu Caterhama czują się najlepiej.
GT, którego rozwój właśnie dobiega końca, będzie najbardziej sportowym modelem w gamie Range Rovera.
Choć ma 612 KM i doładowany silnik V8, Maybach GLS 680 ma emanować spokojem i komfortem jazdy.
Na potrzeby nowego wydania gry Call of Duty Aston Martin zaprojektował pancerny model Dreadnought.
Moc 550 KM i zasięg prawie 500 km mają przekonać klientów do koncepcji elektrycznego RR Sport.
Dużo przestrzeni i rozsądne parametry za dobre pieniądze - taka idea stoi za nowym VW ID. Cross.
Szef Alpine nie boi się porażki nowego A110 i wcale nie wyklucza wersji spalinowej lub hybrydowej.
Włoski producent mocno stawia na wyścigi - po sukcesach w klasie GT2 na celowniku jest klasa GT4.
Stworzona przez AMG architektura elektryczna pozwoliła w małym CLA wygenerować nawet 680 KM.
McLaren zaprezentował ostatni model swojej najważniejszej linii - lekki i piekielnie szybki 788HS.
We wrześniu w Londynie odbędzie się premiera Bentleya Torcal, pierwszego EV marki z Crewe.
Skrzynia automatyczna z trzema pedałami i drążkiem? Ferrari oddaje purystom radość z jazdy manualem.
Lamborghini Revuelto z 1015-konnym napędem V12 PHEV w teście EVO. Sprawdzamy osiągi, prowadzenie, wnętrze i odpowiadamy, czy jest lepszy od Aventadora.