Już od stu lat Nürburgring jest miejscem, gdzie sportowe wozy w stylu Caterhama czują się najlepiej.
Legendarna linia modeli GTi Peugeota zyska kontynuację w postaci elektrycznego hot hatcha E-208.
Francuski producent oficjalnie ogłosił wielki powrót legendarnego emblematu, prezentując seryjną wersję nowego Peugeota E-208 GTi. Premiera odbywa się w wyjątkowych okolicznościach – dokładnie rok po pokazaniu konceptu, Peugeot wraca do miasteczka wyścigowego Le Mans, by odsłonić gotowy do produkcji samochód. Prezentacja trzech egzemplarzy w barwach niebieskiej, białej i czerwonej ma nie tylko podkreślić francuskie pochodzenie marki, ale również uczcić 100. rocznicę pierwszego startu Peugeota w tym 24-godzinnym klasyku.
Nowy model to kamień milowy w historii marki – to pierwszy w pełni elektryczny hot hatch sygnowany trzema kultowymi literami, który rzuca wyzwanie rynkowym rywalom, takim jak Alpine A290 czy elektryczny Mini Cooper JCW. Choć standardowa wersja 208 jest dostępna z różnymi napędami, wariant GTi będzie na ten moment napędzany wyłącznie prądem. Pojazd bazuje na zaawansowanej platformie eCMP koncernu Stellantis, dzieląc architekturę ze sportowymi kuzynami: Abarthem 600e oraz Alfą Romeo Junior Veloce. Szczegółowe dane techniczne zostaną ujawnione przez dyrektora generalnego, Alaina Faveya, podczas oficjalnej konferencji prasowej zaplanowanej na torze w Le Mans.
Pod maską – a precyzyjniej, na przedniej osi – zamontowano nowy silnik elektryczny „M4+”, opracowany we Francji z wykorzystaniem doświadczeń inżynierów z programu wyścigów długodystansowych Peugeot Sport. Jednostka ma generować 280 KM i 345 Nm momentu obrotowego. Moc ta trafia na koła poprzez mechaniczny mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu (Torsen). Osiągi robią wrażenie: auto przyspiesza od 0 do 100 km/h w zaledwie 5,7 sekundy, co oznacza, że jest o 0,2 sekundy szybsze od swoich koncernowych braci. Prędkość maksymalną ograniczono natomiast do 180 km/h, co sugeruje zastosowanie krótszego przełożenia głównego dla lepszego zrywu.
Inżynierowie z Peugeot Sport włożyli ogrom pracy w to, aby elektryk prowadził się jak rasowy, spalinowy hot hatch. Zawieszenie obniżono o 30 mm, a rozstaw kół poszerzono odpowiednio o 56 mm z przodu i 27 mm z tyłu, co wymusiło delikatne, muskularne poszerzenie nadkoli. Układ kierowniczy, stabilizatory oraz amortyzatory wyposażone w hydrauliczne odbojniki zostały zestrojone pod kątem maksymalnej zwinności. Ciekawostką jest tryb „Sport”, w którym system całkowicie odłącza hamowanie rekuperacyjne (odzysk energii), dzięki czemu kierowca korzysta wyłącznie z tradycyjnych hamulców z 4-tłoczkowymi zaciskami, zyskując naturalne i powtarzalne wyczucie pedału hamulca na torze czy krętych drogach.

Wizualnie E-208 GTi mocno nawiązuje do swojego legendarnego przodka – modelu 205 GTi. Nadwozie zyskało agresywniejszy splitter, zmodyfikowany dyfuzor z centralnym światłem przeciwmgielnym oraz unikalny, ciemny grill. Dynamiczny charakter podkreślają czerwone akcenty w reflektorach, na spoilerze i emblematach, a także 18-calowe felgi nawiązujące stylistyką do klasycznych obręczy Speedline. Sportowy klimat dominuje także we wnętrzu, gdzie projektanci zastosowali wykończenie z alcantary, mocno wyprofilowane fotele kubełkowe, czarną podsufitkę oraz charakterystyczne czerwone pasy bezpieczeństwa, dywaniki i przeszycia.
Nowa era bezkompromisowych osiągów pociągnie jednak za sobą odpowiednią cenę. Choć oficjalny cennik nie został jeszcze opublikowany, eksperci przewidują, że z racji pozycjonowania i bogatego wyposażenia (w tym mocno sportowych opon Michelin Pilot Sport Cup 2), cena nowego Peugeota E-208 GTi na rynku europejskim będzie wynosić w przeliczeniu około 200 tys. złotych. To spora zmiana w porównaniu z dawnymi, spalinowymi poprzednikami, jednak Stellantis wierzy, że połączenie nowoczesnych technologii, rajdowego DNA oraz bezemisyjnej frajdy z jazdy przyciągnie do salonów nową generację entuzjastów motoryzacji.
Już od stu lat Nürburgring jest miejscem, gdzie sportowe wozy w stylu Caterhama czują się najlepiej.
Weekend, w którym spotkają się dwa światy – dopracowany w każdym detalu tuning i bezkompromisowy motorsport
Na torze hybrydowa Corvette ZR1X o mocy 1250 KM okazała się szybsza niż Bugatti i Koenigsegg.
Test zimowej opony Yokohama Advan Winter V907 w alpejskich warunkach. Sprawdzamy zachowanie na śniegu oraz na mokrym i suchym asfalcie.
Q7 w swoim trzecim wcieleniu zachował kluczowe dla modelu wartości, w tym silniki diesla.
Legendarna linia modeli GTi Peugeota zyska kontynuację w postaci elektrycznego hot hatcha E-208.
Nuvolari to nieformalny następca R8, choć zbudowano go od podstaw z użyciem nowych technologii.
Lotus Eletre zyskał napęd hybrydowy, który ma pobudzić zainteresowanie tym modelem w Europie.
Popularność xDrive wśród klientów w końcu zmusiła BMW M do stworzenia M2 z napędem na cztery koła.
Do odświeżonego Bentleya Continentala dołączają czterodrzwiowy Flying Spur i Flying Spur S.
Ekstremalną, torową odmianę Corolli od Gazoo Racing napędza trzycylindrowa jednostka o mocy 305 KM.
Elektryczny Rolls-Royce dobrze przyjął się na rynku, dlatego marka pracuje nad jego doskonaleniem.
AC Cobra GT Coupe ma wszystko czego brakuje współczesnym supersamochodom - styl, charyzmę i V8.
Lotus nie rezygnuje jeszcze całkowicie z napędu spalinowego i prezentuje następną edycję Emiry.
Mocne, kontrowersyjne, dla wielu obrazoburcze - oto nowe, elektryczne Ferrari Luce o mocy 1050 KM.
Spalinowe Polo GTI odeszło. Fanom hot hatchy Volkswagen proponuje nowe, elektryczne ID.Polo GTI.