Poznaj Ferrari 812 Competizione – limitowaną wersję z silnikiem V12 o mocy 830 KM. Sprawdzamy osiągi, prowadzenie i wyjątkowy charakter modelu.
AC Cobra GT Coupe ma wszystko czego brakuje współczesnym supersamochodom - styl, charyzmę i V8.
Brytyjska marka AC Cars, najstarszy aktywny producent pojazdów w Wielkiej Brytanii, świętuje swoje 125-lecie w iście spektakularnym stylu. Firma oficjalnie zaprezentowała model AC Cobra GT Coupe – pierwszy seryjnie produkowany wariant legendarnej Cobry ze sztywnym dachem. Inspirowany unikalnym, wyścigowym modelem AC Cobra A98 z 1964 roku, który startował w 24-godzinnym wyścigu Le Mans, nowy pojazd łączy w sobie klasyczną estetykę retro z nowoczesnymi rozwiązaniami inżynieryjnymi, stając się jednym z najbardziej pożądanych i bezkompromisowych aut sportowych na rynku.
Pod kultowym nadwoziem z kompozytów i włókna węglowego kryje się zaawansowana technologia, na czele z potężnym, pięciolitrowym silnikiem V8 pochodzącym od Forda. Klienci będą mieli do wyboru trzy warianty napędowe. Podstawowa wersja wolnossąca generuje moc 450 KM. Dla kierowców poszukujących większych wrażeń przygotowano odmianę GT V8 S Coupe ze sprężarką mechaniczną, która rozwija aż 720 KM. Szczytem gamy jest limitowana edycja GTS Clubsport, oferująca oszałamiającą moc 799 KM, która ma zapewnić torowe emocje w pełni homologowanym pojeździe dopuszczonym do ruchu drogowego.
Konstrukcja pojazdu opiera się na ulepszonej, nowoczesnej platformie z wytłaczanego aluminium, znanej już z zaprezentowanego wcześniej modelu Roadster. Dzięki zastosowaniu tak lekkich materiałów do budowy podwozia i poszycia, inżynierowie AC Cars postawili sobie za cel utrzymanie masy własnej pojazdu poniżej 1600 kg w najcięższej specyfikacji z doładowaniem (a w przypadku wyczynowej wersji Clubsport nawet poniżej 1450 kg). W połączeniu z niemal idealnym rozkładem masy w stosunku 50:50 oraz wyjątkowo nisko położonym środkiem ciężkości, samochód gwarantuje niesamowitą precyzję prowadzenia i stabilność przy wysokich prędkościach.
Najważniejszą cechą charakterystyczną AC Cobra GT Coupe jest obietnica dostarczenia kierowcy w pełni analogowych, mechanicznych wrażeń z jazdy, które coraz trudniej znaleźć we współczesnych zelektryfikowanych samochodach sportowych. Choć producent wyposażył wnętrze w nowoczesne udogodnienia poprawiające komfort podróżowania, kokpit pozostaje maksymalnie zorientowany na kierowcę, łącząc tradycyjne zegary i analogowy charakter z nowoczesną technologią. Pojazd został zaprojektowany z myślą o dalekich podróżach w stylu Grand Touring, oferując znacznie więcej przestrzeni w kabinie, niż mogłoby to wynikać z jego zwartych, muskularnych proporcji zewnętrznych.

Nowa Cobra GT Coupe pozycjonowana jest na rynku jako rzadki, luksusowy supersamochód, za który przyjdzie zapłacić astronomiczną kwotę. Ceny na rynku brytyjskim startują od 231 900 funtów netto, co po doliczeniu lokalnych podatków przekłada się na około 275 900 funtów. Jeszcze wyżej wyceniono bogatsze i mocniejsze odmiany, których ceny w salonach mogą sięgać około 400 000 funtów (w granicach 540 000 dolarów). Taki pułap cenowy stawia brytyjskie coupe na jednej półce z najnowszymi, topowymi supersamochodami od Ferrari czy McLarena, czyniąc z niego propozycję dla najzamożniejszych kolekcjonerów.
Premiera tego modelu ma kluczowe znaczenie dla przyszłości marki, ponieważ szefostwo AC Cars traktuje wersję Coupe jako katalizator globalnego rozwoju. Choć roczna produkcja modelu ma być ściśle limitowana do około 250 egzemplarzy na cały świat (a najbardziej wyczynowa wersja Clubsport zostanie ograniczona do zaledwie 99 sztuk), to długofalowy plan zakłada zwiększenie całkowitego wolumenu produkcyjnego firmy z dotychczasowych 100 ręcznie budowanych aut rocznie do ponad 1000. Pierwsze dostawy do klientów, z których aż połowa ma trafić na rynek amerykański, zaplanowano na 2028 rok.
Poznaj Ferrari 812 Competizione – limitowaną wersję z silnikiem V12 o mocy 830 KM. Sprawdzamy osiągi, prowadzenie i wyjątkowy charakter modelu.
Poznaj Konrada Skurę – fotografa współpracującego z EVO. Kulisy sesji zdjęciowych, podróże, Le Mans, Muzeum Ferrari i niezwykłe historie z pracy.
Pora powiedzieć to sobie wprost: w Alpach jest mnóstwo znacznie ciekawszych przełęczy niż Stelvio. Mamy na to niezbite dowody i naocznego świadka.
Zobacz, jak wyglądała kolejna edycja HEELS ON THE TRACK na Torze Łódź i poznaj uczestniczki wydarzenia.
Kiedyś Koenigsegg miał ambicję startować w Le Mans. Po latach pomysł ten odbija się w nowym CCGT1.
Ford Mustang Mach-E Rally ma 487 KM, napęd AWD i rajdowe ambicje. Sprawdzamy, jak elektryczny Mustang radzi sobie na asfalcie i szutrze.
Surowe V12, klasyczny wygląd i nowoczesne, rzemieślnicze wykończenie - to Eccentrica V12 Roadster.
Podczas imprezy w Pebble Beach Aston Martin pokaże trzy egzemplarze DB12 S historycznej serii “VMF”.
Bazowy wariant AMG GT 4-Door Coupé ma być biletem do świata zelektryfikowanych emocji Mercedesa.
Nowa kalibracja układu jezdnego i poprawa systemów ADAS to główne nowinki Toyoty GR86 w Japonii.
Destrier balansuje na styku torowej surowości, historii marki i rzemieślniczego kunsztu Bugatti.
Tą próbą AMG udowadnia, że ich technologia napędów EV może dawać bezkompromisowe osiągi na torze.
Włosi świętują jubileusz Lamborghini Miury specjalną, limitowaną edycją flagowego Revuelto.
Poznaj Ferrari 812 Competizione – limitowaną wersję z silnikiem V12 o mocy 830 KM. Sprawdzamy osiągi, prowadzenie i wyjątkowy charakter modelu.
Poznaj Konrada Skurę – fotografa współpracującego z EVO. Kulisy sesji zdjęciowych, podróże, Le Mans, Muzeum Ferrari i niezwykłe historie z pracy.
Do bicia rekordów jest Venom F5, tymczasem Hennessey zbudował Blackbirda do czystej frajdy z jazdy.