Lamborghini Miura stworzyła definicję supersamochodu. Poznaj historię włoskiej ikony i sprawdź, jak dziś jeździ Miura P400 S z V12.
Ekstremalną, torową odmianę Corolli od Gazoo Racing napędza trzycylindrowa jednostka o mocy 305 KM.
Toyota oficjalnie zaprezentowała model GRMN Corolla – najbardziej ekstremalną, torową wersję swojego popularnego hot hatcha. Nowy model zadebiutował w centrum wystawowym Fuji Motorsports Forest Welcome Center, gdzie fani motoryzacji będą mogli podziwiać prototyp do 28 czerwca. Ta bezkompromisowa maszyna została zaprojektowana z jedną główną myślą: stworzenia absolutnej jedności między kierowcą a pojazdem, pozwalającej na przekraczanie granic na najbardziej wymagających torach wyścigowych świata, w tym na legendarnym Nürburgringu.
Inżynierowie z dywizji Gazoo Racing wzięli na warsztat dobrze znany, 1.6-litrowy, trzycylindrowy silnik z turbodoładowaniem i poddali go precyzyjnym modyfikacjom. Choć moc maksymalna została utrzymana na standardowym dla Corolli GR poziomie 305 KM, kluczową zmianą jest podkręcenie momentu obrotowego, którego maksymalna wartość wzrosła do 410 Nm. Konstruktorzy skupili się przede wszystkim na zoptymalizowaniu przebiegu krzywej momentu obrotowego w zakresie 4000–4600 obr./min, co ma zapewnić niespotykaną dotąd dynamikę i bezwzględne przyspieszenie podczas wychodzenia z ciasnych zakrętów.
Aby tak potężna dawka energii mogła zostać efektywnie przeniesiona na asfalt, Toyota całkowicie przeprojektowała układ jezdny. GRMN Corolla otrzymała dedykowane amortyzatory o wyczynowej charakterystyce (odwrócone kolumny z przodu oraz klasyczne amortyzatory z tyłu), które wyposażono w wewnętrzne sprężyny odbicia. Zmiany te uzupełnia zoptymalizowane oprogramowanie elektrycznego wspomagania kierownicy oraz unikalny program sterujący pracą napędu na cztery koła (4WD), dopasowany do agresywnej, torowej jazdy.
Jedną z najbardziej radykalnych decyzji konstrukcyjnych, nadających autu bezkompromisowy charakter, było całkowite usunięcie tylnej kanapy. Nowa Toyota poszła w tym samym kierunku co niegdyś Renault Megane Trophy R i przeszła na standard dwuosobowy. Przestrzeń za przednimi fotelami została wykorzystana do zamontowania masywnej stalowej pół-klatki mającej znaczenie strukturalne. Rozwiązanie to drastycznie zwiększa sztywność skrętną nadwozia, co w połączeniu z ekstremalnie przyczepnymi oponami Michelin Pilot Sport Cup 2 pozwala na pokonywanie łuków z prędkościami niedostępnymi dla standardowych modeli.

Wnętrze pojazdu emanuje wyścigowym minimalizmem połączonym z wyjątkowym, jak na Corollę, przywiązaniem do detali. Kierowca i pasażer zajmują miejsca w specjalnych, głębokich fotelach kubełkowych sygnowanych logo GRMN, które obszyto dwukolorową, czarno-czerwoną tapicerką ze skóry syntetycznej i zamszu. Czerwone akcenty kolorystyczne znajdziemy również na panelach bocznych drzwi oraz na gałce manualnej skrzyni biegów, co podkreśla sportową atmosferę panującą w kabinie.
Uwagę zwraca również deska rozdzielcza oraz przednie słupki, które pokryto specjalnym, flokowanym materiałem eliminującym odblaski światła podczas jazdy w pełnym słońcu. Na panelu przed pasażerem umieszczono ozdobne elementy z włókna węglowego oraz – co jest nie lada gratką dla kolekcjonerów – autograf samego Akio Toyody, prezesa koncernu, który w świecie wyścigów występuje pod pseudonimem „Morizo”. Wyjątkowość każdego egzemplarza potwierdza także dedykowana tabliczka znamionowa GRMN z numerem seryjnym.

Co ciekawe, na nowych felgach tego modelu próżno szukać tradycyjnego znaczka Toyoty – został on zastąpiony przez logotyp GR. Jest to celowy zabieg japońskiego producenta i część szerszej strategii mającej na celu przekształcenie Gazoo Racing w całkowicie niezależną, elitarną markę skupioną wyłącznie na samochodach o najwyższych osiągach. Detale takie jak matowe, czarne wykończenie niektórych elementów tylko dopełniają wizerunku pojazdu, który wygląda, jakby przed chwilą opuścił aleję serwisową toru wyścigowego.
Choć oficjalny cennik nie został jeszcze opublikowany, eksperci nie mają wątpliwości, że kwota na fakturze znacznie przewyższy bazową cenę standardowej odmiany GR Corolla. Samochód zostanie wyprodukowany w ściśle limitowanej liczbie egzemplarzy, a jego dystrybucja obejmie w pierwszej kolejności rynki w Japonii, Ameryce Północnej oraz Australii. Niestety, wiele wskazuje na to, że samochód ten nadal nie będzie oferowany w Unii Europejskiej, nawet w minimalnych ilościach.
Lamborghini Miura stworzyła definicję supersamochodu. Poznaj historię włoskiej ikony i sprawdź, jak dziś jeździ Miura P400 S z V12.
Poznaj 10 najdroższych samochodów świata. Ceny, osiągi i ciekawostki o najbardziej luksusowych autach w historii motoryzacji.
Poznaj Ferrari 812 Competizione – limitowaną wersję z silnikiem V12 o mocy 830 KM. Sprawdzamy osiągi, prowadzenie i wyjątkowy charakter modelu.
Poznaj Konrada Skurę – fotografa współpracującego z EVO. Kulisy sesji zdjęciowych, podróże, Le Mans, Muzeum Ferrari i niezwykłe historie z pracy.
Wkrótce na rynek wejdzie gorące MINI John Cooper Works Convertible oraz wersja 1965 Victory Edition.
Elektryczny, luksusowy SUV GV90 wkrótce trafi także do Polski. Genesis potwierdził plany ekspansji.
W uznaniu dla włoskiej doskonałości projektowania dział Ad Personam stworzył Temerario Tricolore.
W hipersamochodzie V-ONE klienci Cadillaka będą mogli poczuć się jak kierowcy w Le Mans.
Nowe wydanie EVO Magazine już w sprzedaży. Ponad 170 stron testów, wyjątkowych samochodów, podróży i motoryzacyjnych emocji.
Lamborghini Miura stworzyła definicję supersamochodu. Poznaj historię włoskiej ikony i sprawdź, jak dziś jeździ Miura P400 S z V12.
Wkrótce po premierze Brabusa Bodo firma prezentuje jego nową, równie limitowaną wersję Cabriolet.
Klienci w Niemczech będą mogli nabyć jednego ze stu Porsche 911 na stulecie toru Nürburgring.
Poznaj 10 najdroższych samochodów świata. Ceny, osiągi i ciekawostki o najbardziej luksusowych autach w historii motoryzacji.
W historycznej siedzibie Bentleya w Crewe już od 80 lat trwa tradycja ręcznej produkcji samochodów.
Napęd z wersji OCTA i terenowe dodatki z pustynnego rajdu - to nowy, prototypowy Defender Dakar.
W ramach największej aktualizacji w historii modelu Klasa C dostała garść inteligentnych systemów.