Sprawdź, jak Defender z oponami Yokohama Geolandar A/T G015 radzi sobie w podróży z Polski do Dolomitów – test w trasie i w terenie.
Nowa Toyota Corolla od Gazoo Racing ma 304 KM i napęd na cztery koła, ale nie trafi do Europy.
Toyota zaprezentowała mocno oczekiwany model - Corollę od Gazoo Racing. Najnowsze dzieło inżynierów GR to kolejny mocny hatchback, tym razem nieco większy i przeznaczony głównie na rynek północnoamerykański. Pod poszerzonym i zmodyfikowanym nadwoziem kryje się jeszcze bardziej podkręcona wersja silnika G16E - trzycylindrowego, turbodoładowanego motoru znanego z Yarisa GR. Ponadto Corolla GR przekazuje moc na wszystkie koła za pomocą napędu GR-FOUR, a auto będzie oferowane w dwóch wersjach. Niestety ten model nie jest przeznaczony dla Europy, gdzie gama produktów GR ma być nadal ograniczona do 3 modeli - GR86, Yarisa i Supry.
Corolla GR kryje sporo nowości, z których najważniejszą jest silnik G16E-GTS podkręcony do 304 KM - to 44 KM więcej niż ma europejski Yaris GR i 30 KM więcej niż jego japoński odpowiednik. Te 304 konie wystarczą, by zatytułować ten silnik najmocniejszym seryjnym trzycylindrowcem na świecie. Maksymalny moment obrotowy 370 Nm oznacza wzrost o 10 Nm względem Yarisa, a osiągany jest między 3000, a 4600 obrotów na minutę.
Toyota wyjaśnia, że dodatkowa moc mogła być uwolniona za sprawą nowego układu wydechowego z trzema końcówkami, dzięki któremu przepływ gazów jest bardziej efektywny. Tymczasem tunerzy, którzy rozpracowali już silniki i ECU Yarisów GR twierdzą, że 300 KM można w nich osiągnąć tylko zmianą oprogramowania, bez żadnej ingerencji w podzespoły mechaniczne. Tak samo jak w Yarisie, tak w Corolli napęd pracuje w jednym z trzech trybów - Normal, Sport, albo Track. Rozkład momentu obrotowego pomiędzy osiami wygląda w nich następująco - Normal 60:40, Sport 70:30, a Track 50:50. Na razie jedyną dostępną skrzynią biegów jest 6-biegowy manual, ale w przygotowaniu Gazoo Racing ma już 8-biegową skrzynię automatyczną, która pewnie pojawi się w ofercie za jakiś czas. Kolejnym dedykowanym dla GR elementem jest hamulec ręczny, który podobnie jak w Yarisie odłącza tylne półosie napędowe - każda inna Corolla ma elektroniczny hamulec ręczny.
Toyota proponuje klientom dwa warianty Corolli GR różniące się przeznaczeniem i specyfikacją - Core i Circuit. Core to model podstawowy - ma otwarte dyferencjały i nieco bardziej spokojną stylizację. Wersja Circuit będzie dostępna od 2023 roku jako seria limitowana, a w jej napędzie znajdą się dyferencjały typu Torsen z ograniczonym poślizgiem. Istnieje też możliwość dodania sobie tych dyferencjałów do wersji Core, wystarczy dokupić pakiet Performance, jeśli ktoś nie chce czekać do przyszłego roku. Zestaw hamulców wygląda bardzo podobnie jak w Yarisie - 14-calowe tarcze przednie i 11,7-calowe tylne współpracują odpowiednio z 4-tłoczkowymi i 2-tłoczkowymi zaciskami. Hamulce są identyczne zarówno w wersji Core jak i Circuit, ale w tej drugiej zaciski pomalowane są na czerwony kolor kojarzący się z produktami GR.
Układ jezdny Yarisa GR jest mieszanką elementów normalnego Yarisa i crossovera C-HR, za to w Corolli podwozie zostało dość bliskie formie wyjściowej. Z przodu są kolumny McPhersona, a z tyłu układ z podwójnymi wahaczami, choć trzeba było je dostosować do większego rozstawu kół. Amortyzatory są pasywne, a na 18-calowe koła nałożono opony Michelin PS4 - takie same w obu wersjach wyposażenia. Toyota podaje masę własną Corolli GR na poziomie 1473 kg, czyli o 50 kg więcej niż normalna Corolla w najcięższej możliwej konfiguracji. Auto jest też sporo cięższe od Yarisa GR, który waży tylko 1280 kg.
W kwestii stylizacji sporo było obaw, że Corolla GR będzie zmiękczoną i ugrzecznioną wersją koncepcji znanej z Yarisa, ale tak się nie stało. Agresywne wloty powietrza, poszerzone nadkola i błotniki zdradzają wszystkim wokół, że to nie jest zwykły hatchback. Model Core ma spokojniejszą naturę, bo zmodyfikowane są tylko zderzaki, błotniki i nadkola tylne, ale Circuit będzie dodatkowo miał dach z tłoczonego włókna węglowego (identycznego jak ma Yaris pod “karbonową” fabryczną okleiną), dodatkowe otwory w masce silnika i wykończenie wnętrza z alcantary. Toyota będzie budować Corollę GR wraz z Yarisem GR i samochodami do motorsportu w fabryce Toyota City w Motomachi, małym zakładzie zbudowanym pierwotnie na potrzeby Lexusa LF-A.
Ceny nowej Corolli GR na rynku amerykańskim jeszcze nie są znane, ale pierwsze samochody powinny dojechać do klientów jeszcze w tym roku. Zaznaczmy to jeszcze raz - niezależnie od sprzedaży w USA czy Australii Toyota stanowczo zaprzecza, by kiedykolwiek Corolla GR pojawiła się w Europie. Trochę szkoda, ale nie mamy zbyt wiele powodów do narzekania, bo w Europie jest Yaris GR, którego nie ma w Stanach. To nadal kawał samochodu o jeszcze bardziej “wyczynowym” charakterze niż Corolla i sprawia mnóstwo frajdy z jazdy.
Sprawdź, jak Defender z oponami Yokohama Geolandar A/T G015 radzi sobie w podróży z Polski do Dolomitów – test w trasie i w terenie.
Więcej jest teraz supersamochodów V12 niż aut miejskich. Do tego grona zamierza dołączyć Garagisti.
Temerario ma wysokoobrotowe V8 i trzy e-motory, ale czy technologia nie pozbawiła go duszy Lambo?
…dokładnie tak jak powinna zważając na ponad 450 KM różnicy mocy.
Wzrost długu i spadek sprzedaży Emiry zmusiły Lotus Cars do zredukowania kolejnych 550 etatów.
Mercedes pobił konceptem AMG GT XX kilka rekordów, aby dowieść jakości swojej nowej technologii EV.
Na drogach widziano prototyp Porsche 991 z przodem typu “Flachbau”. Tylko pakiet czy nowy model?
Otwory w masce i powiększony główny wlot powietrza sugerują bardziej ekstremalny charakter Golfa R.
Przez 18 lat Nissan wyprodukował ponad 48 000 egzemplarzy GT-R-a. Teraz ta historia się kończy.
Dni pięciocylindrowego silnika Audi są policzone, a firma chce go pożegnać specjalną wersją RS3 GT.
Kończy się proces rozwojowy poliftowego 911 GT3 RS generacji 992.2. Oto kilka nowych zdjęć.
Mimo zwrotu w stronę EV, Alpine intensywnie pracuje nad silnikami spalinowymi zasilanymi wodorem.
Odświeżony crossover VW ciągle ma idealne wręcz rozmiary i jest… skutecznym Volkswagenem.
Ta Corsa to czysta fantastyka, ale jednocześnie przedsmak faktycznego Opla Corsa GSE na prąd.
Najmocniejsze Lamborghini w historii! Fenomeno 2025 z V12 i hybrydą ma 1080 KM, osiąga 350 km/h i powstanie tylko 29 egzemplarzy.
Le Mans GTR oraz S1 LM to dwa nowe samochody z działu zamówień specjalnych Gordon Murray Automotive.