Już od stu lat Nürburgring jest miejscem, gdzie sportowe wozy w stylu Caterhama czują się najlepiej.
Większa moc i niższa masa sprawiają, że Sadair’s Spear to hardkorowa wersja Koenigsegga Jesko.
Sadair’s Spear. Brzmi jak imię stwora istniejącego tylko w greckiej mitologii, ale to pełna nazwa najnowszego i najbardziej absurdalnego modelu Koenigsegga. Nazwa pochodzi od imienia konia, na którym Jesko von Koenigsegg - ojciec Christiana - ścigał się w latach 70. Samochód należy do najbardziej ekstremalnych jakie opuściły szwedzką manufakturę. Bazuje na Jesko, ale ma bardziej rozbudowaną aerodynamikę i stworzono go z myślą o biciu rekordów na torze. Ma w tym pomóc niższa masa i podkręcony do 1625 KM silnik. Powstanie tylko 30 sztuk Sadair’s Spear, który z miejsca wskakuje na szczyt segmentu hipersamochodów, przed Ferrari F80, McLarena W1, Aston Martina Valkyrie i Mercedesa-AMG One.
Auto miało niedawno okazję się wykazać w realnych warunkach na torze Laguna Seca. Dokładnie 4 listopada, przy okazji pobytu na evencie w USA, Koenigsegg zorganizował dla tego modelu spontaniczną sesję na torze i ustanowił czas 1:24,16 - to rekord okrążenia Laguna Seca dla samochodów produkcyjnych. W biciu rekordu nie przeszkodził nawet fakt, że tego dnia obowiązywał na obiekcie limit hałasu wynoszący 90 dB, co wymusiło domontowanie do samochodu niefabrycznego tłumika wystającego poza obrys samochodu.
Christian von Koenigsegg tak skomentował ten wynik: „Wiedzieliśmy, że Sadair's Spear ma potencjał na rekord. Osiągnięcie tego wyczynu z dodatkowym tłumikiem zamontowanym z tyłu samochodu dowodzi, że w innym dniu, przy innych limitach hałasu, osiągi będą jeszcze lepsze. To, że Sadair's Spear, samochód nadający się do codziennego użytku i zapewniający komfort jazdy - wyposażony w Autoskin, elektryczne fotele, wygłuszenie, wzmacniacze i wiele innych - może osiągać lepsze wyniki niż surowe samochody wyścigowe, jest prawdziwym świadectwem głębi inżynierii, która kryje się za naszymi dziełami. Jestem bardzo dumny z naszych wyników i osiągnięć, które były możliwe tylko dzięki solidnej i pełnej pasji pracy zespołowej”.
“Standardowe” Jesko właściwie nie potrzebuje usprawnień w żadnym aspekcie. Ma odpowiednią moc (1600 KM), rozpędza się do absurdalnych prędkości (teoretycznie prawie 500 km/h w wersji Absolut) i generuje nieziemski docisk (do 1400 kg w wersji Attack). Mimo to Sadair’s Spear wchodzi głębiej w temat wycisku na torze, z designem bardziej agresywnym niż którakolwiek wcześniejsza odmiana Jesko. Z przodu ma ogromne kanały powietrzne, powiększone wycięcia w przedniej masce i zaktualizowane skrzela na nadkolach - wszystkie te zmiany, a także ogromne skrzydło i przeprojektowana podłoga, mają mocniej przyssać auto do nawierzchni.
Technicznie Sadair’s Spear jest w stanie wygenerować do 1765 kg docisku, ale czy wtedy wytrzymają opony Michelin Cup 2 - to inna sprawa. W każdym razie na torze model ten będzie zdolny do osiągania lepszych czasów niż Jesko Attack. Pomoże w tym nie tylko czysty docisk, ale też lepszy balans aerodynamiczny, usprawnione chłodzenie i masa zmniejszona o 35 kg. Koenigsegg Sadair’s Spear waży tylko 1385 kg.
Nie ma wątpliwości, że podwójnie doładowane V8 o mocy 1625 KM, z nowymi chwytami powietrza do dolotu i zmienionym mapowaniem, ma tu niebagatelną rolę. Potrafi błyskawicznie wkręcać się do 8500 obr./min. i generuje tę abstrakcyjną moc na paliwie E85, a równe 1300 KM na benzynie dostępnej na każdej stacji. Maksymalny moment obrotowy określono na 1500 Nm. Silnik współpracuje z opracowaną przez Koenigsegga skrzynią “Light Speed” z dziewięcioma biegami do przodu i zestawem sprzęgieł wielopłytkowych do błyskawicznych zmian przełożeń, nawet kilku naraz jeśli jest taka potrzeba.

Sadair’s Spear jest zbudowany wokół karbonowego monokoku, do którego przymocowano zawieszenie na podwójnych wahaczach przy wszystkich kołach. Nowością w tym modelu są elektronicznie sterowane amortyzatory Triplex typu pushrod, których charakterystyka jest skalibrowana ściśle pod użytek na torze. Standardem są aerodynamicznie ukształtowane karbonowe koła i ceramiczne hamulce, podczas gdy opony Cup 2 można wybrać jako opcję. Chociaż samochód ma prezentować swoje osiągi głównie w postaci czasów na torze, nadal jego prędkość maksymalna wynosi aż 360 km/h. Czas przyspieszenia do 100 km/h nie został ujawniony, ale z pewnością wynosi mniej niż 3 s.
Torowy klimat utrzymuje się we wnętrzu, gdzie widać ultralekkie karbonowe fotele z opcjonalnymi sześciopunktowym pasami. Z Jesko zostawiono między innymi wyświetlacz kierowcy na kolumnie kierownicy, system infotainment i kamerę cofania. Cena Sadair’s Spear nie jest znana, ale wielkość produkcji określono na 30 egzemplarzy. Według Christiana von Koenigsegga samochód ten “zaprojektowano do bicia rekordów”. Aż prosi się o próbę pobicia rekordowego czasu AMG One na Nürburgringu w kategorii samochodów produkcyjnych, ale czy Szwedzi są tym zainteresowani - czas pokaże.
Już od stu lat Nürburgring jest miejscem, gdzie sportowe wozy w stylu Caterhama czują się najlepiej.
Weekend, w którym spotkają się dwa światy – dopracowany w każdym detalu tuning i bezkompromisowy motorsport
Na torze hybrydowa Corvette ZR1X o mocy 1250 KM okazała się szybsza niż Bugatti i Koenigsegg.
Test zimowej opony Yokohama Advan Winter V907 w alpejskich warunkach. Sprawdzamy zachowanie na śniegu oraz na mokrym i suchym asfalcie.
Nuvolari to nieformalny następca R8, choć zbudowano go od podstaw z użyciem nowych technologii.
Lotus Eletre zyskał napęd hybrydowy, który ma pobudzić zainteresowanie tym modelem w Europie.
Popularność xDrive wśród klientów w końcu zmusiła BMW M do stworzenia M2 z napędem na cztery koła.
Do odświeżonego Bentleya Continentala dołączają czterodrzwiowy Flying Spur i Flying Spur S.
Ekstremalną, torową odmianę Corolli od Gazoo Racing napędza trzycylindrowa jednostka o mocy 305 KM.
Elektryczny Rolls-Royce dobrze przyjął się na rynku, dlatego marka pracuje nad jego doskonaleniem.
AC Cobra GT Coupe ma wszystko czego brakuje współczesnym supersamochodom - styl, charyzmę i V8.
Lotus nie rezygnuje jeszcze całkowicie z napędu spalinowego i prezentuje następną edycję Emiry.
Mocne, kontrowersyjne, dla wielu obrazoburcze - oto nowe, elektryczne Ferrari Luce o mocy 1050 KM.
Spalinowe Polo GTI odeszło. Fanom hot hatchy Volkswagen proponuje nowe, elektryczne ID.Polo GTI.
Odwykliśmy już od takich rezultatów, a to nie jedyne atuty ATTO 2 DM-i.
Już od stu lat Nürburgring jest miejscem, gdzie sportowe wozy w stylu Caterhama czują się najlepiej.