Na torze hybrydowa Corvette ZR1X o mocy 1250 KM okazała się szybsza niż Bugatti i Koenigsegg.
Fiat 126P Bis z Polski wygrywa Hot Wheels Legends Tour 2025 i trafi jako model 1:64 do serii Hot Wheels Garage of Legends. Poznaj jego specyfikację.
Na pierwszy rzut oka wygląda jak zabawka. Z niską jak taran linią maski, szerokimi jak w aucie Grupy B błotnikami i grafiką, która krzyczy o swojej obecności z daleka. Ale wystarczy kilkanaście sekund, by zrozumieć, że to nie żart — ten Fiat 126P Bis stał się najbardziej spektakularnym projektem polskiej sceny motoryzacyjnej.
I właśnie on wygrał 2025 Hot Wheels™ Legends Tour, pokonując konstruktorów z całego świata. Od Los Angeles, przez Tokyo, aż po São Paulo — nigdzie nie powstał w tym roku projekt równie dziki, autentyczny i nacechowany obsesją na punkcie motorsportu.
Teraz, oficjalnie, ten niepozorny polski „Maluch” trafia do Hot Wheels Garage of Legends™ i zostanie odwzorowany jako model 1:64, dostępny w sklepach na wszystkich kontynentach. To pierwsza taka sytuacja w historii polskiej motoryzacji: samochód zbudowany w garażu, własnymi rękami, trafi na półki obok ikon kultury samochodowej.

Projekt zachwycił jurorów autentycznością — żadnej ściemy, żadnego udawania superfury. To surowa, motorsportowa maszyna, której DNA można wyczuć w każdym nitu, spawie i linii aerodynamicznej.
W jury zasiadł m.in. Jay Leno, jedna z najbardziej wpływowych postaci globalnej kultury motoryzacyjnej. W jego opinii widać było szczere uznanie: samochód tak szalony, tak unikatowy, a przy tym dopracowany, nie pojawia się na Legends Tour co roku.
A żeby było mocniej — na budowę tej bestii poświęcono ponad 3000 godzin pracy. Każdy element — od szerokich błotników, po ręcznie rzeźbione sekcje aerodynamiczne — niesie ślad obsesyjnego perfekcjonizmu.
W tym samochodzie nie ma nic normalnego. To nie klasyczny restomod. To nie nawet driftowóz czy track tool. To pełnoprawna, centralnosilnikowa konstrukcja przebrana za Fiata 126p.
Z tyłu — tam, gdzie zwykle znajdował się tapicerowany schowek na zakupy — wylądował 1.4 Turbo z Fiata Uno. I to nie w standardowej specyfikacji:
Efekt? Maluch, który nie powinien tak jeździć, a jednak to robi. I robi to lepiej, niż ktokolwiek mógłby przypuszczać.
Zawieszenie oparto na customowym coiloverze — bez pneumatyki, bez ozdobników, bez kompromisów. To auto zbudowane, by jeździć szybko, więc każdy element podwozia powstał z myślą o torze. Nadwozie poszerzono o 47 cm. Tak — niemal pół metra więcej niż seryjny Fiat 126p. Efekt wizualny? Grupa B z lat 80. przeniesiona do Polski, setki koni mechanicznych i totalny brak respektu dla fabryki. Koła? Trzyczęściowe felgi HTN Motorsport — klasyczne, surowe, motosportowe. Idealne dla auta, które wygląda jak żywcem wyjęte z rajdowych książek serwisowych z 1986 roku. Z przodu zastosowano pełny „flip front”, co oznacza, że cała maska i błotniki odchylają się do przodu jak w rasowym aucie wyścigowym, odsłaniając podzespoły niczym w prototypach z Le Mans. Do tego pełna klatka bezpieczeństwa, spawana jak w prawdziwej rajdówce.

Symbolika tej wygranej jest ogromna. Po raz pierwszy w historii polska kultura garażowa wygrywa globalny konkurs organizowany przez jedną z najbardziej rozpoznawalnych marek motoryzacyjnych świata. To nie tylko samochód. To deklaracja. Manifest. Dowód, że pasja, rzemiosło i wizja mogą wynieść na podium nawet bazę, która w latach 80. uchodziła za najprostszy środek transportu.
A teraz? Maluch stanie na półkach w USA, Japonii, Europie i Ameryce Południowej. Tysiące kolekcjonerów otworzy blister z modelem 1:64 i spojrzy na coś, co powstało w Polsce — w garażu, z miłości do motoryzacji.
Tak właśnie rodzą się legendy — nie z budżetów korporacji, ale z ludzi, którzy potrafią wyobrazić sobie coś większego. A później pracować tak długo, aż to powstanie.
Na torze hybrydowa Corvette ZR1X o mocy 1250 KM okazała się szybsza niż Bugatti i Koenigsegg.
Test zimowej opony Yokohama Advan Winter V907 w alpejskich warunkach. Sprawdzamy zachowanie na śniegu oraz na mokrym i suchym asfalcie.
Nowe projekty wokół klasycznych aut w Europie i Polsce. Community, emocje i kultura zamiast konkursów i inwestycji
Unikatowe auta, supercary, klasyki i ikony motorsportu wracają na PGE Narodowy. Odkryj nową edycję Wystawy Castrol Ikony Motoryzacji.
Mocny elektryczny napęd i zaawansowane technologie w designerskim nadwoziu - oto nowa Cupra Raval.
Wiele wskazuje na to, że pod nadwoziem przypominającym GT3 kabrio kryje się nowy Porsche Speedster.
Ford GT MK IV jest oficjalnie najszybszym samochodem czysto spalinowym, jaki zmierzono na Ringu.
Zelektryfikowana moc do 585 KM i zasięg elektryczny 93 km to najważniejsze dane o nowym AMG GLE 53.
Nowy GLS debiutuje z inteligentnym systemem MB.OS, ekranem Superscreen i potężnymi silnikami V8.
Lola T70S wygląda klasycznie, lecz ma V8 zasilane eko-paliwem i nadwozie z włókien naturalnych.
Jeśli żyjesz na odpowiednim poziomie, droga od Rolls-Royce’a do prywatnej łodzi jest całkiem krótka.
Nad tym prezentem specjaliści z Bugatti Sur Mesure spędzili sporo czasu, ale efekt jest niesamowity.
CUPRA rozszerza gamę modelu Tavascan o nową wersję bazową i zaawansowane funkcje cyfrowe.
Wraz z nową w gamie Corvette Grand Sport debiutuje opracowany od podstaw wolnossący silnik V8 LS6.
Jeden z klientów chciał odświeżyć pamięć o jednym bardzo konkretnym Porsche 911 S/T z lat 70.
Zaktualizowane napędy i więcej gadżetów - to przygotował Mercedes dla klientów klasy S Maybach.