Poznaj 10 najdroższych samochodów świata. Ceny, osiągi i ciekawostki o najbardziej luksusowych autach w historii motoryzacji.
Bodo to unikalny hołd dla nieżyjącego założyciela Brabusa, a jego rolą jest zachwycać i szokować.
Niemiecka manufaktura Brabus zaprezentowała swój najnowszy i najbardziej bezkompromisowy projekt o nazwie Bodo. Ten wyjątkowy pojazd został stworzony, aby uczcić pamięć zmarłego założyciela firmy, Bodo Buschmanna, człowieka, który przez dekady definiował pojęcie ekstremalnego tuningu i luksusu. W przeciwieństwie do tradycyjnych pakietów modyfikacji, do których przyzwyczaił nas tuner z Bottrop, tym razem inżynierowie poszli o krok dalej, tworząc niemal w pełni autorskie dzieło z dziedziny współczesnego coachbuildingu, łączące potężną moc z niespotykaną elegancją.
Fundamentem dla tego spektakularnego projektu stał się flagowy brytyjski grand tourer – najnowszy Aston Martin Vanquish. Brabus postanowił jednak całkowicie zmienić charakterystykę tego auta, zastępując seryjne poszycie nowym, wykonanym w całości z włókna węglowego. Konstrukcja zachowała klasyczne, muskularne proporcje coupe z długą maską i cofniętą kabiną, zyskała jednak znacznie agresywniejszy przód z potężnymi wlotami powietrza ram-air, mocno przetłoczoną maskę oraz unikalne reflektory LED Matrix, co nadaje autu mroczny i wręcz teatralny wygląd.
Najbardziej rewolucyjne zmiany zaszły pod maską, gdzie drzemie potężna, podwójnie doładowana jednostka V12 o pojemności 5,2 litra. Inżynierowie Brabusa wycisnęli z tego silnika maksimum, osiągając astronomiczną moc 1000 KM oraz moment obrotowy na poziomie aż 1200 Nm. Co niezwykle istotne w erze wszechobecnej elektryfikacji, Brabus Bodo rezygnuje z jakichkolwiek układów hybrydowych – cała siła napędowa pochodzi z czystej, mechanicznej pracy spalinowego potwora, który przekazuje moc wyłącznie na tylną oś za pośrednictwem 8-biegowej automatycznej skrzyni biegów.
Osiągi tego ważącego blisko dwie tony pojazdu zapierają dech w piersiach i stawiają go w jednym rzędzie z najszybszymi hipersamochodami świata. Brabus Bodo przyspiesza od 0 do 100 km/h w czasie zaledwie 3 sekund, a jego prędkość maksymalna została elektronicznie ograniczona do spektakularnych 360 km/h. To sprawia, że luksusowe coupe staje się prawdziwym międzykontynentalnym pociskiem, zdolnym do błyskawicznego pokonywania autostradowych dystansów w absolutnie bezwysiłkowym stylu.
Wizualna specyfikacja premierowego egzemplarza odzwierciedla filozofię „dark theatre”, odrzucając jakiekolwiek żywe kolory na rzecz głębokiej, hipnotyzującej czerni. Nadwozie pokrywa czarny lakier oraz wyeksponowane elementy z ciemnego karbonu, z którymi kontrastują unikalne akcenty z prawdziwego złota wplecione bezpośrednio w strukturę włókna węglowego w komorze silnika. Tylna część nadwozia zyskała spektakularny, opływowy profil typu boat-tail z podświetlanym napisem BRABUS, nowym układem świateł składającym się z siedmiu elementów LED na stronę oraz poczwórnym, pionowo zorientowanym układem wydechowym.

Wewnątrz kabiny odnajdziemy luksusową architekturę znaną z Astona Martina, która została jednak poddana głębokiej personalizacji w standardzie BRABUS Masterpiece. Całe wnętrze obszyto najwyższej jakości czarną skórą i wykończono elementami z surowego karbonu, montując grubszą, sportową kierownicę oraz długie łopatki do zmiany biegów. Najważniejszym i najbardziej osobistym detalem przypominającym o unikalności tego projektu jest wiernie odwzorowany podpis samego Bodo Buschmanna, umieszczony na panelach drzwiowych.
Brabus Bodo to coś znacznie więcej niż zwykły samochód po tuningu – to pokaz rzemiosła i manifest niezależności niemieckiej marki, która wkracza na rynek ultraluksusowych pojazdów budowanych na specjalne zamówienie. Samochód nie stara się być poprawny politycznie ani przesadnie wydajny; powstał po to, by szokować i zachwycać, dokładnie tak, jak robiły to projekty tworzone za życia fundatora firmy. Powstanie tylko 77 sztuk auta (od roku założenia Brabusa - 1977), a roczny wolumen nie przekroczy 15 sztuk. Ekskluzywność tego modelu podkreśla również cena, która według oficjalnych informacji drastycznie przekracza barierę 1 miliona euro.
Poznaj 10 najdroższych samochodów świata. Ceny, osiągi i ciekawostki o najbardziej luksusowych autach w historii motoryzacji.
Poznaj Ferrari 812 Competizione – limitowaną wersję z silnikiem V12 o mocy 830 KM. Sprawdzamy osiągi, prowadzenie i wyjątkowy charakter modelu.
Poznaj Konrada Skurę – fotografa współpracującego z EVO. Kulisy sesji zdjęciowych, podróże, Le Mans, Muzeum Ferrari i niezwykłe historie z pracy.
Pora powiedzieć to sobie wprost: w Alpach jest mnóstwo znacznie ciekawszych przełęczy niż Stelvio. Mamy na to niezbite dowody i naocznego świadka.
Wkrótce po premierze Brabusa Bodo firma prezentuje jego nową, równie limitowaną wersję Cabriolet.
Klienci w Niemczech będą mogli nabyć jednego ze stu Porsche 911 na stulecie toru Nürburgring.
Poznaj 10 najdroższych samochodów świata. Ceny, osiągi i ciekawostki o najbardziej luksusowych autach w historii motoryzacji.
W historycznej siedzibie Bentleya w Crewe już od 80 lat trwa tradycja ręcznej produkcji samochodów.
Napęd z wersji OCTA i terenowe dodatki z pustynnego rajdu - to nowy, prototypowy Defender Dakar.
W ramach największej aktualizacji w historii modelu Klasa C dostała garść inteligentnych systemów.
P1, W1, T.50 - następców McLarena F1 było już kilku, ale żaden nie naśladuje wzorca tak jak S1.
Valen z mocą 850 KM staje się najmocniejszym produkcyjnym Astonem z silnikiem z przodu w dziejach.
Sportowe elektryki w kwestii emocjonalnego zaangażowania są kompletnie do bani
Sonderwunsch, Weissach i Manthey - te trzy komórki Porsche stworzyły unikalne 911 Flachbau RS.
Zwiększona moc napędu, zoptymalizowany docisk i skupienie na kierowcy - to esencja Super Veloce.
Czinger to jeden z najlepiej zaprojektowanych hipersamochodów. Właśnie poznaliśmy wersję Spyder.