Bolid Oracle Red Bull Racing, pamiątki Ayrtona Senny i Maxa Verstappena oraz wyjątkowe zegarki.
Bodo to unikalny hołd dla nieżyjącego założyciela Brabusa, a jego rolą jest zachwycać i szokować.
Niemiecka manufaktura Brabus zaprezentowała swój najnowszy i najbardziej bezkompromisowy projekt o nazwie Bodo. Ten wyjątkowy pojazd został stworzony, aby uczcić pamięć zmarłego założyciela firmy, Bodo Buschmanna, człowieka, który przez dekady definiował pojęcie ekstremalnego tuningu i luksusu. W przeciwieństwie do tradycyjnych pakietów modyfikacji, do których przyzwyczaił nas tuner z Bottrop, tym razem inżynierowie poszli o krok dalej, tworząc niemal w pełni autorskie dzieło z dziedziny współczesnego coachbuildingu, łączące potężną moc z niespotykaną elegancją.
Fundamentem dla tego spektakularnego projektu stał się flagowy brytyjski grand tourer – najnowszy Aston Martin Vanquish. Brabus postanowił jednak całkowicie zmienić charakterystykę tego auta, zastępując seryjne poszycie nowym, wykonanym w całości z włókna węglowego. Konstrukcja zachowała klasyczne, muskularne proporcje coupe z długą maską i cofniętą kabiną, zyskała jednak znacznie agresywniejszy przód z potężnymi wlotami powietrza ram-air, mocno przetłoczoną maskę oraz unikalne reflektory LED Matrix, co nadaje autu mroczny i wręcz teatralny wygląd.
Najbardziej rewolucyjne zmiany zaszły pod maską, gdzie drzemie potężna, podwójnie doładowana jednostka V12 o pojemności 5,2 litra. Inżynierowie Brabusa wycisnęli z tego silnika maksimum, osiągając astronomiczną moc 1000 KM oraz moment obrotowy na poziomie aż 1200 Nm. Co niezwykle istotne w erze wszechobecnej elektryfikacji, Brabus Bodo rezygnuje z jakichkolwiek układów hybrydowych – cała siła napędowa pochodzi z czystej, mechanicznej pracy spalinowego potwora, który przekazuje moc wyłącznie na tylną oś za pośrednictwem 8-biegowej automatycznej skrzyni biegów.
Osiągi tego ważącego blisko dwie tony pojazdu zapierają dech w piersiach i stawiają go w jednym rzędzie z najszybszymi hipersamochodami świata. Brabus Bodo przyspiesza od 0 do 100 km/h w czasie zaledwie 3 sekund, a jego prędkość maksymalna została elektronicznie ograniczona do spektakularnych 360 km/h. To sprawia, że luksusowe coupe staje się prawdziwym międzykontynentalnym pociskiem, zdolnym do błyskawicznego pokonywania autostradowych dystansów w absolutnie bezwysiłkowym stylu.
Wizualna specyfikacja premierowego egzemplarza odzwierciedla filozofię „dark theatre”, odrzucając jakiekolwiek żywe kolory na rzecz głębokiej, hipnotyzującej czerni. Nadwozie pokrywa czarny lakier oraz wyeksponowane elementy z ciemnego karbonu, z którymi kontrastują unikalne akcenty z prawdziwego złota wplecione bezpośrednio w strukturę włókna węglowego w komorze silnika. Tylna część nadwozia zyskała spektakularny, opływowy profil typu boat-tail z podświetlanym napisem BRABUS, nowym układem świateł składającym się z siedmiu elementów LED na stronę oraz poczwórnym, pionowo zorientowanym układem wydechowym.

Wewnątrz kabiny odnajdziemy luksusową architekturę znaną z Astona Martina, która została jednak poddana głębokiej personalizacji w standardzie BRABUS Masterpiece. Całe wnętrze obszyto najwyższej jakości czarną skórą i wykończono elementami z surowego karbonu, montując grubszą, sportową kierownicę oraz długie łopatki do zmiany biegów. Najważniejszym i najbardziej osobistym detalem przypominającym o unikalności tego projektu jest wiernie odwzorowany podpis samego Bodo Buschmanna, umieszczony na panelach drzwiowych.
Brabus Bodo to coś znacznie więcej niż zwykły samochód po tuningu – to pokaz rzemiosła i manifest niezależności niemieckiej marki, która wkracza na rynek ultraluksusowych pojazdów budowanych na specjalne zamówienie. Samochód nie stara się być poprawny politycznie ani przesadnie wydajny; powstał po to, by szokować i zachwycać, dokładnie tak, jak robiły to projekty tworzone za życia fundatora firmy. Powstanie tylko 77 sztuk auta (od roku założenia Brabusa - 1977), a roczny wolumen nie przekroczy 15 sztuk. Ekskluzywność tego modelu podkreśla również cena, która według oficjalnych informacji drastycznie przekracza barierę 1 miliona euro.
Bolid Oracle Red Bull Racing, pamiątki Ayrtona Senny i Maxa Verstappena oraz wyjątkowe zegarki.
Lamborghini Miura stworzyła definicję supersamochodu. Poznaj historię włoskiej ikony i sprawdź, jak dziś jeździ Miura P400 S z V12.
Poznaj 10 najdroższych samochodów świata. Ceny, osiągi i ciekawostki o najbardziej luksusowych autach w historii motoryzacji.
Poznaj Ferrari 812 Competizione – limitowaną wersję z silnikiem V12 o mocy 830 KM. Sprawdzamy osiągi, prowadzenie i wyjątkowy charakter modelu.
Jubileuszowym, milionowym samochodem BMW M jest model M3 w efektownym, indywidualnym lakierze.
O bezpieczeństwie na drodze mówimy bez przerwy. Jednak samo mówienie nie zawsze wystarcza. I tutaj z pomocą przychodzi marka Volvo.
Nowy Range Rover Sport Electric pożycza technologie od większego brata i dorzuca sportowy charakter.
DBX GT to pierwszy Aston Martin dostępny do konfiguracji w nowym showroomie Q na Mayfair w Londynie.
Nowa seria 3 jest bliźniaczo podobna do i3, ale pod spodem kryje się znana, spalinowa receptura.
Lanzante 95-59 z pakietem High Downforce to odwołanie do wersji specjalnej McLarena F1 z lat 90.
Efektowna rzeźba pokazuje, w którą stronę Alpine poszło ze stylizacją elektrycznego następcy A110.
Ford otwiera kolejną turę zgłoszeń kupna Mustanga GTD, ale to tylko początek całego procesu.
Gordini to powiązana z Renault marka kojarzona z motosportem. Teraz wraca w koncepcyjnej formie.
Torcal ma łączyć zwyczajowe rzemieślnicze podejście do luksusu z nowoczesnym napędem elektrycznym.
Nowy logotyp ma być wspólny dla wszystkich oddziałów McLarena, w tym aut drogowych i zespołu F1.
Seria Nicolaus Copernicus Collection to 3 dedykowane na nasz rynek personalizowane modele Bentleya.