Na torze hybrydowa Corvette ZR1X o mocy 1250 KM okazała się szybsza niż Bugatti i Koenigsegg.
Poznaj historię projektu Porsche 944 Dakarista: inspiracje Rajdami Safari, opony Yokohama Geolandar A/T G015, pierwsze wyprawy i plany na Islandię.
Tym razem do cyklu „Yokohama on Tour” podejdziemy nieco inaczej. Stwierdziliśmy, że pozwolimy Wam odpocząć od naszych redakcyjnych samochodów z charakterystycznym oklejeniem Yokohama uwiecznionych w pięknych okolicznościach przyrody. Zamiast tego w wakacyjnej edycji naszej serii spojrzymy na podróże z perspektywy jednego z naszych Czytelników – Nikosa – jego pasji i unikatowego samochodu. Bo przecież wszystko zaczyna się od czterech kółek, prawda?

Nikos to ceniony polski fotograf z motoryzacyjnym zacięciem, działający na całym świecie. O nim samym i o tym, jak doszło do tego, że fotografia motoryzacyjna stała się dla niego sposobem na życie, przeczytasz w tym wydaniu EVO, w materiale z cyklu „Przez obiektyw”. Tutaj chcemy się skupić na innym hobby Nikosa – jego klasycznym Porsche 944 „Dakarista” na oponach Yokohama, dzięki któremu właśnie zaczyna realizować marzenia o podróżach i które tak nam się spodobało, że postanowiliśmy podzielić się jego historią na łamach EVO.
„Samochody od zawsze były obecne w moim życiu. Zaczęło się od zbierania resoraków, a potem magazynów motoryzacyjnych” – wspomina Nikos. Teraz na swojej zawodowej ścieżce dotarł do momentu, w którym może fotografować najbardziej egzotyczne samochody na świecie oraz unikatowe, autorskie czterokołowe projekty. Jedna z takich realizacji stoi w jego garażu – Porsche 944 Turbo z 1985 r. w rajdowej interpretacji, obute w opony Yokohama Geolandar A/T G015. „Idealne wyważenie, surowa moc turbodoładowania i ten niepodrabialny charakter układu transaxle. To jedna z tych maszyn, które pozwalają nie tylko prowadzić, ale też naprawdę poczuć drogę” – tak Nikos podsumowuje 944 Turbo w jednym ze swoich instagramowych wpisów.

„Pomysł na przerobienie 944 w duchu kultowych Rajdów Safari pojawił się praktycznie zaraz po zakupie. Wraz z żoną Natalią, która jest zaangażowana w ten projekt równie mocno, jak ja, spojrzeliśmy na nasze nowe Porsche i od razu stwierdziliśmy, że tutaj pasuje rajdowy klimat vintage”. A skąd w ogóle pomysł na 944? – dopytujemy Nikosa. „Z tym modelem łączy mnie bardzo sentymentalna historia. Mój ojciec miał dokładnie taki sam samochód, tyle że czerwony. Sam ściągnął go ze Stanów Zjednoczonych do Polski i pojechał nim do ślubu. Potem sprzedał to 944. Co ciekawe, nadal widujemy je na ulicach naszego rodzinnego Bielska. Piękny widok” – opowiada fotograf.
Od tamtego czasu 944 cały czas plątało się po głowie Nikosa, aż w końcu idealny egzemplarz właściwie sam wpadł mu w ręce. Wspomina też, że zgadzało się w nim wszystko: stan, kolor, wnętrze, a najbardziej spodobał mu się przebieg na poziomie jedynie 56 000 km. Ze względu na niemal idealny stan kupionego 944 właściciel podszedł do projektu z dużą rozwagą i szczególnie istotne było dla niego, by wszelkie wprowadzone modyfikacje dało się odwrócić. Całą koncepcję wizualną „Dakaristy”, której fundamentem był oryginalny brązowy lakier, para stworzyła samodzielnie. Finalnym akcentem rajdowych modyfikacji w stylu vintage stały się opony A/T.

„Z natury jestem perfekcjonistą, taka praca” – uśmiecha się Nikos. I dodaje: „Nawet w kwestii opon nie było mowy o pójściu na skróty. Mój podstawowy warunek, wynikający z chęci jak najwierniejszego oddania pierwotnej wizji samochodu, był taki, że opona A/T musi mieć widoczne z daleka napisy na ściance bocznej. Wbrew pozorom niewiele firm takie oferuje. Co więcej, w przypadku opon Yokohama napis był widoczny, ale nie krzyczał, bo kontrastował jedynie kontur liter, a nie ich wypełnienie. Po prostu idealnie wpisały się w moje estetyczne wymagania. Poza tym wiedziałem, że Yokohama to marka, której mogę zaufać, i opony zdadzą egzamin w trudnych warunkach. Tym bardziej że nasze »rajdowe« 944 nie powstało tylko po to, żeby pięknie wyglądać. Miało dostarczać nam wrażeń podczas wielu przygód i podróży, które planowaliśmy”.

Ogumienie Yokohama jest obecne na Porsche Nikosa od samego początku i wspólnie pokonali na nim już ponad 7000 km po drogach i bezdrożach.
Jak dotąd jedną z najdalszych wypraw była wycieczka na kultową imprezę FAT Ice Race. Co prawda, na potrzeby wyścigu na zamarzniętym jeziorze Yokohama musiała ustąpić na chwilę miejsca wymaganym przez regulamin oponom z ponad 6-milimetrowymi kolcami, ale dzielnie spisywała się podczas autostradowej podróży do i ze Szwajcarii.
Najczęściej wspominaną przez Nikosa i Natalię wyprawą w „Dakariście” była ta pierwsza – do Hamburga, na wydarzenie Sundowner: „Potraktowaliśmy ten jednodniowy wypad jako test tego, jak podróżuje się klasykiem oraz czy jest to w ogóle coś, co sprawi nam radość”. Wyniki tego sprawdzianu okazały się lepsze, niż oczekiwali, i rozbudziły apetyt na więcej.

To „więcej” pozostaje na razie w fazie planów. Aktualnie para w każdej wolnej chwili podróżuje w 944 po Polsce przy okazji rozmaitych imprez dla miłośników Porsche. Jedną z ostatnich było Hel Riders na Półwyspie Helskim.
Od jakiegoś czasu coraz intensywniej rozmyślają nad rozpoczęciem przygody z kamperowaniem. W tym kontekście zastanawiają się nad wyposażeniem „Dakaristy” w element zyskujący popularność od czasu pandemii, czyli namiot dachowy. Nie obejdzie się też bez biwakowego ekwipunku, niezbędnego na motokempingu, ale „Dakarista” to wbrew pozorom pakowny pojazd.

„Jeszcze przed erą 944 często jeździliśmy w odosobnione miejsca, takie, w których można poczuć autentyczną i niezobowiązującą wolność. Do takich wypraw na odludzie potrzebujemy zaufanego kompana, ponieważ nasze trasy często wiodą daleko poza asfaltowe drogi. Podniesione zawieszenie i solidne opony to podstawa, która zapewnia nam swobodę i pewność w trudniejszym terenie” – tłumaczy Nikos.
Na szczycie jego listy z podróżami marzeń w „Dakariście” znajduje się Islandia: „Miałem okazję odwiedzić ten kraj przy okazji jednego ze zleceń. Od pierwszej chwili poczułem, że muszę spędzić tam więcej czasu i lepiej poznać tę wyspę. Urzekła mnie przede wszystkim nie tylko natura, lecz wręcz niekończąca się inspiracja do świetnych kadrów z »Dakaristą« na pierwszym planie lub w tle”. Cóż, z niecierpliwością czekamy na porcję zdjęć z tej wyprawy i na to, żeby móc o niej opowiedzieć w jednym z kolejnych materiałów „Yokohama on Tour”.
Masz ciekawy samochód na oponach Yokohama i przygody z nim związane? Daj nam znać na: [email protected]
Na torze hybrydowa Corvette ZR1X o mocy 1250 KM okazała się szybsza niż Bugatti i Koenigsegg.
Test zimowej opony Yokohama Advan Winter V907 w alpejskich warunkach. Sprawdzamy zachowanie na śniegu oraz na mokrym i suchym asfalcie.
Nowe projekty wokół klasycznych aut w Europie i Polsce. Community, emocje i kultura zamiast konkursów i inwestycji
Unikatowe auta, supercary, klasyki i ikony motorsportu wracają na PGE Narodowy. Odkryj nową edycję Wystawy Castrol Ikony Motoryzacji.
Elektryczne BMW serii 3 z rodziny Neue Klasse jest już gotowe do ogólnoświatowej premiery.
Pakiet Track dla BMW M2 i dedykowany wydech do M2 CS to najnowsze dodatki do gamy M Performance.
W reakcji na duży popyt polski importer Volkswagena zwiększa dostępną pulę Golfa GTI Edition 50.
W tych samych składach i niemal w identycznych barwach Ferrari wchodzi w sezon 2026 WEC.
La Perle Rare to jedyny w swoim rodzaju roadster Bugatti, łączący sztukę z potęgą silnika W16.
Poznaj limitowaną edycję MINI, która świętuje historyczny triumf w rajdzie Monte Carlo z 1965 roku.
Limitowana odmiana Vibrant Edition Lexusa LBX to propozycja dla najbardziej wymagających klientów.
Elektryczna Corsa jeszcze w tym roku zyska mocną wersję GSE. Jej napęd może mieć nawet 280 KM.
Zapowiadane na 2030 rok elektryczne Lamborghini Lanzador pojawi się na rynku jako… hybryda PHEV.
Moc 639 KM i innowacyjny, hybrydowy napęd plug-in w RS5 Avant to zapowiedź nowej ery Audi Sport.
Gdyby nie były szef designu Mercedesa, ten koncept przez dekady nie ujrzałby światła dziennego.
Nadwozie shooting brake i pięć cylindrów pod maską - oto niderlandzki przepis na restomoda Volvo.