Już od stu lat Nürburgring jest miejscem, gdzie sportowe wozy w stylu Caterhama czują się najlepiej.
Nowa Alfa Romeo Junior łączy włoski charakter ze światem nowej mobilności. Dostępna jako elektryk lub hybryda – styl, technologia i emocje w jednym.
Alfa Romeo wraca do gry z nowym modelem. Junior ma wszystko, by stać się autem, o którym będzie głośno – włoski charakter, sportową duszę i technologię przyszłości. W dodatku można go mieć w dwóch wersjach: jako elektryka BEV albo hybrydę ICE.
Alfa Romeo od lat przyciąga kierowców, którzy w samochodach szukają czegoś więcej niż praktycznego środka transportu. Każdy model tej marki miał w sobie pierwiastek sportowego DNA – od brzmienia silnika, przez precyzję prowadzenia, aż po charakterystyczną stylistykę, która nie potrzebuje logotypu, by wzbudzać emocje. Dziś przed marką stoi nowe wyzwanie – połączyć ten legendarny charakter z technologią przyszłości.

Junior jest pierwszym krokiem Alfy Romeo w segmencie kompaktowych SUV-ów, a jednocześnie modelem, który daje kierowcy wybór. Dwie twarze – Elettrica BEV i Ibrida ICE – odpowiadają na różne potrzeby i style życia. Jedno pozostaje wspólne: radość z jazdy, której oczekuje każdy, kto siada za kierownicą Alfy.
Wersja elektryczna Juniora to pokaz możliwości technologicznych koncernu Stellantis w najlepszym, włoskim wydaniu. Silnik elektryczny o mocy 156 KM zaspokoi codzienne potrzeby, ale dla fanów mocniejszych wrażeń przewidziano sportową odmianę Veloce z napędem o mocy 280 KM i systemem e-Torsen. To elektroniczny mechanizm różnicowy, który poprawia trakcję i pozwala w pełni wykorzystać potencjał auta w dynamicznych zakrętach.

Zasięg do 410 km sprawia, że Junior BEV bez problemu sprosta dłuższym podróżom. Dzięki szybkiemu ładowaniu akumulatora od 20 do 80% w mniej niż pół godziny, nie trzeba planować podróży z linijką i kalkulatorem. Pomaga też aplikacja e-ROUTES by Free2move Charge, która nie tylko pokazuje stacje ładowania w zasięgu, ale też uwzględnia natężenie ruchu i pogodę, podpowiadając najbardziej efektywną trasę.

We wnętrzu królują nowoczesne technologie – dwa ekrany 10,25″ o wysokiej rozdzielczości, płynna grafika, pełna integracja z Apple CarPlay i Android Auto. Całości dopełnia możliwość zdalnego sterowania autem przez aplikację: od sprawdzenia stanu baterii po uruchomienie klimatyzacji. To rozwiązania, które pokazują, że elektryczna Alfa nie tylko przyspiesza, ale też ułatwia życie kierowcy.
Z drugiej strony mamy Juniora w wersji Ibrida. To hybryda 48 V, która korzysta z unikatowego rozwiązania – napędu Q4 AWD z technologią Power Looping. Układ wykorzystuje dwa silniki elektryczne: przedni zintegrowany ze skrzynią biegów i tylny napędzający tylną oś. Dzięki temu nie ma potrzeby stosowania klasycznego wału napędowego. Rezultat? Stabilność i kontrola w każdych warunkach, oszczędność przestrzeni i lekkość konstrukcji.

Szczególnie interesująca jest wersja Q4 z zawieszeniem wielowahaczowym Multi-Link. To rozwiązanie, które w segmencie kompaktowych SUV-ów praktycznie nie występuje – a różnica w komforcie i dynamice prowadzenia jest odczuwalna od pierwszych kilometrów. Hybrydowy Junior ma też wszystkie atuty „elektryka”: system DNA, pakiet ADAS poziomu 2 i najnowsze technologie pokładowe. Różni się jedynie filozofią – zamiast ciszy i planowania ładowania oferuje elastyczność i pewność tradycyjnej hybrydy, z bagażnikiem o pojemności 415 litrów i komfortem podróżowania niezależnym od dostępności infrastruktury ładowania.

W obu wariantach wspólnym mianownikiem pozostaje włoski styl. Kabina Juniora to połączenie sportowego minimalizmu z dbałością o detale. Materiały wykończeniowe, charakterystyczne przeszycia i ergonomia kokpitu podkreślają, że to samochód premium. Do tego dochodzi przestrzeń – w pełni elektryczna wersja oferuje 400 litrów bagażnika, a hybrydowa 415 litrów. To pokazuje, że Alfa nie zapomniała, iż auto z segmentu B-SUV musi być nie tylko piękne i szybkie, ale też praktyczne.

Wersja BEV to propozycja dla tych, którzy chcą być częścią transformacji motoryzacyjnej, korzystać z dopłat i oszczędzać na codziennych kosztach eksploatacji. To auto dla osób, które często jeżdżą po mieście, ale nie boją się też weekendowych wypadów poza miasto. Hybryda ICE przemówi do kierowców ceniących uniwersalność i klasyczne rozwiązania – z zasięgiem niewymagającym planowania i napędem na cztery koła, który sprawdzi się w każdej pogodzie.
Ceny Juniora zaczynają się od 133 800 zł za hybrydę i od 173 200 zł za wersję elektryczną. Klienci firmowi mogą liczyć na korzystne oferty leasingowe, z miesięcznymi ratami już od 490 zł netto. Do tego dochodzi rządowy program dopłat NaszEauto, w którym przy wyborze elektrycznego Juniora można zyskać nawet 40 tys. zł. W praktyce oznacza to, że przejście na elektromobilność jeszcze nigdy nie było tak dostępne.

Alfa Romeo Junior pokazuje, że marka potrafi odnaleźć się w nowej rzeczywistości motoryzacyjnej, nie rezygnując ze swojego charakteru. Możesz wybrać elektryka lub hybrydę – ale w obu przypadkach dostajesz włoską elegancję, sportowe DNA i radość z jazdy, której nie da się pomylić z niczym innym.
Wersja BEV to w pełni elektryczna odmiana z zasięgiem do 410 km i mocą do 280 KM w wersji Veloce. Junior ICE to hybryda 48 V z napędem Q4 AWD i technologią Power Looping, oferująca większą elastyczność oraz klasyczne wrażenia z jazdy.
Alfa Romeo Junior BEV oferuje zasięg do 410 km na jednym ładowaniu (WLTP). Dzięki szybkiemu ładowaniu od 20 do 80% w mniej niż 30 minut, auto sprawdzi się także w trasie.
Tak, w wersji hybrydowej Q4 Junior korzysta z elektrycznego napędu na obie osie, bez tradycyjnego wału napędowego. Zapewnia to świetną trakcję i stabilność w każdych warunkach.
Ceny rozpoczynają się od 133 800 zł za wersję hybrydową oraz od 173 200 zł za Juniora BEV. W ramach programu „NaszEauto” można uzyskać dopłatę do 40 000 zł do zakupu elektryka.
Tak, Junior to kompaktowy SUV segmentu B, oferujący bagażnik o pojemności do 415 litrów, nowoczesne systemy ADAS poziomu 2 i przestronne wnętrze – idealne dla młodych rodzin i aktywnych kierowców.
Tak, wersja Veloce BEV oferuje moc 280 KM, sportowe zawieszenie, system e-Torsen oraz dynamiczne prowadzenie, które podkreśla sportowe DNA Alfy Romeo.
Już od stu lat Nürburgring jest miejscem, gdzie sportowe wozy w stylu Caterhama czują się najlepiej.
Weekend, w którym spotkają się dwa światy – dopracowany w każdym detalu tuning i bezkompromisowy motorsport
Na torze hybrydowa Corvette ZR1X o mocy 1250 KM okazała się szybsza niż Bugatti i Koenigsegg.
Test zimowej opony Yokohama Advan Winter V907 w alpejskich warunkach. Sprawdzamy zachowanie na śniegu oraz na mokrym i suchym asfalcie.
Do odświeżonego Bentleya Continentala dołączają czterodrzwiowy Flying Spur i Flying Spur S.
Ekstremalną, torową odmianę Corolli od Gazoo Racing napędza trzycylindrowa jednostka o mocy 305 KM.
Elektryczny Rolls-Royce dobrze przyjął się na rynku, dlatego marka pracuje nad jego doskonaleniem.
AC Cobra GT Coupe ma wszystko czego brakuje współczesnym supersamochodom - styl, charyzmę i V8.
Lotus nie rezygnuje jeszcze całkowicie z napędu spalinowego i prezentuje następną edycję Emiry.
Mocne, kontrowersyjne, dla wielu obrazoburcze - oto nowe, elektryczne Ferrari Luce o mocy 1050 KM.
Spalinowe Polo GTI odeszło. Fanom hot hatchy Volkswagen proponuje nowe, elektryczne ID.Polo GTI.
Odwykliśmy już od takich rezultatów, a to nie jedyne atuty ATTO 2 DM-i.
Już od stu lat Nürburgring jest miejscem, gdzie sportowe wozy w stylu Caterhama czują się najlepiej.
Elektryczny Mercedes-AMG GT 4-Door Coupé przeciera szlak wszystkim przyszłym AMG ery elektryfikacji.
EVO37 i EVO38 były wspaniałe, ale dopiero teraz włoska Kimera pokazuje, na co ich naprawdę stać.
Bodo to unikalny hołd dla nieżyjącego założyciela Brabusa, a jego rolą jest zachwycać i szokować.