Poznaj Ferrari 812 Competizione – limitowaną wersję z silnikiem V12 o mocy 830 KM. Sprawdzamy osiągi, prowadzenie i wyjątkowy charakter modelu.
Nowe AMG GT wygląda dobrze, ale jego długoterminowa wartość będzie zależała od sukcesu filmu “F1”.
Na fali zainteresowania zbliżającą się premierą głośnego filmu “F1” z Bradem Pittem i Damsonem Idrisem, Mercedes-AMG prezentuje wersję specjalną modelu GT 63 o nazwie APXGP Edition. Nazwa pochodzi od fikcyjnego zespołu, dla którego Mercedes budował repliki bolidów wykorzystywane w zdjęciach do filmu podczas weekendów wyścigowych Formuły 1 na przestrzeni ostatnich dwóch lat.
Design nowego GT jest odwzorowaniem malowania filmowego zespołu Apex GP z charakterystycznymi złotymi akcentami na matowoczarnym tle. Wokół grilla i pod dyfuzorem znalazły się złote obwódki, a kolejne złote paski widoczne są przy otworach w przednich błotnikach opatrzonych dodatkowo motywem złotej flagi w szachownicę. Klasa.
Cały tył pokryto bardziej skomplikowanym wzorem przypominającym trochę maskowania jakich producenci używają podczas testów prototypów nowych modeli. Oczywiście nie zapominamy o świetnych złotych felgach. Ten sam motyw widać wszędzie wewnątrz - złote przeszycia, detale i oświetlenie nastrojowe kontrastują z czernią skóry i alcantary. Cały projekt na pewno jest gustowny, może nawet na tyle udany, że sam Lewis Hamilton czuje ukłucie żalu, że nie jest już w Mercedesie.
AMG planuje produkcję GT APXGP Edition w liczbie zaledwie 52 egzemplarzy. Ma to być ukoronowanie współpracy Mercedesa z producentami filmu “F1”, w którym zobaczymy liczne drogowe modele niemieckiej marki.

Pozostaje jeszcze niewygodna kwestia samego filmu - czy “F1” będzie choć trochę dobre? Na kanwie poprzednich “superprodukcji” o tej tematyce, fani motosportu na całym świecie podchodzą do niego raczej sceptycznie. Na każde “Le Mans 66” przypada jakieś “Gran Turismo”...
Biorąc pod uwagę jak mocno produkcja filmu była wpleciona w realne wydarzenia na torach Formuły 1, a także wkład jaki wnieśli eksperci z samego serca tego sportu, istnieje podstawa do twierdzenia, że ten film będzie jednym z lepszych. Jeśli tak się jednak nie stanie, nabywcy nowego AMG GT APXGP Edition będą mogli pluć sobie w brodę, choć nie tak bardzo jak właściciele Hyundaia Kona “Iron Man”.
Poznaj Ferrari 812 Competizione – limitowaną wersję z silnikiem V12 o mocy 830 KM. Sprawdzamy osiągi, prowadzenie i wyjątkowy charakter modelu.
Poznaj Konrada Skurę – fotografa współpracującego z EVO. Kulisy sesji zdjęciowych, podróże, Le Mans, Muzeum Ferrari i niezwykłe historie z pracy.
Pora powiedzieć to sobie wprost: w Alpach jest mnóstwo znacznie ciekawszych przełęczy niż Stelvio. Mamy na to niezbite dowody i naocznego świadka.
Zobacz, jak wyglądała kolejna edycja HEELS ON THE TRACK na Torze Łódź i poznaj uczestniczki wydarzenia.
Ford Mustang Mach-E Rally ma 487 KM, napęd AWD i rajdowe ambicje. Sprawdzamy, jak elektryczny Mustang radzi sobie na asfalcie i szutrze.
Surowe V12, klasyczny wygląd i nowoczesne, rzemieślnicze wykończenie - to Eccentrica V12 Roadster.
Podczas imprezy w Pebble Beach Aston Martin pokaże trzy egzemplarze DB12 S historycznej serii “VMF”.
Bazowy wariant AMG GT 4-Door Coupé ma być biletem do świata zelektryfikowanych emocji Mercedesa.
Nowa kalibracja układu jezdnego i poprawa systemów ADAS to główne nowinki Toyoty GR86 w Japonii.
Destrier balansuje na styku torowej surowości, historii marki i rzemieślniczego kunsztu Bugatti.
Tą próbą AMG udowadnia, że ich technologia napędów EV może dawać bezkompromisowe osiągi na torze.
Włosi świętują jubileusz Lamborghini Miury specjalną, limitowaną edycją flagowego Revuelto.
Poznaj Ferrari 812 Competizione – limitowaną wersję z silnikiem V12 o mocy 830 KM. Sprawdzamy osiągi, prowadzenie i wyjątkowy charakter modelu.
Poznaj Konrada Skurę – fotografa współpracującego z EVO. Kulisy sesji zdjęciowych, podróże, Le Mans, Muzeum Ferrari i niezwykłe historie z pracy.
Do bicia rekordów jest Venom F5, tymczasem Hennessey zbudował Blackbirda do czystej frajdy z jazdy.
Pora powiedzieć to sobie wprost: w Alpach jest mnóstwo znacznie ciekawszych przełęczy niż Stelvio. Mamy na to niezbite dowody i naocznego świadka.