Poznaj Ferrari 812 Competizione – limitowaną wersję z silnikiem V12 o mocy 830 KM. Sprawdzamy osiągi, prowadzenie i wyjątkowy charakter modelu.
Ofensywa produktowa Aston Martina trwa w najlepsze - nowy hardcore’owy Vantage to klucz planu na auta sportowe marki, które mogą zagrozić nawet Porsche 911 Turbo S
Aston Martin snuje interesujące plany na przyszłość. Chociaż ich lwią część stanowią rentowne SUV-y i bardziej wydajne auta z silnikiem centralnym, nie zapomniano o samochodach tworzonych w myśl starej szkoły wozów sportowych. Nowa strategia dyrektora generalnego marki - Tobiasa Moersa - zakłada partnerstwo techniczne z Mercedesem-AMG przy opracowywaniu szeregu nowych wariantów istniejącego asortymentu sportowych aut, w tym bardziej ekstremalnej odmiany modelu Vantage, którą przyłapano podczas testów na torze Nurburgring.
Moers otwarcie mówi o tym, że paleta modeli Aston Martina musi się znacznie poszerzyć. Wspomniany Vantage ma korzystać z podwójnie doładowanego V12, nie zabraknie jednak też wariantów z wykorzystywaną do tej pory V8-ką. Silnik M177 oferuje spore pole do popisu jeśli chodzi o rozwój, czego przykładem może być chociażby jeden z jego modeli zastosowany w 4-drzwiowym Mercedesie-AMG GT 63 S, gdzie rozwija 631 KM. Aston Martin nie zamyka się przy tym na indywidualne przygotowanie silników pod swoje produkty.
Najszybszy Vantage ma osiągać ponad 600 KM, jednak aby zachować hierarchię modelową, raczej nie przekroczy wartości 690, zarezerwowanej na ten moment dla limitowanej edycji modelu DBS oraz V12 Speedster. Nieuniknione wkrótce będzie zastosowanie rozwiązań hybrydowych zapożyczonych z Niemiec, ale kompaktowa konstrukcja Vantage prawdopodobnie uchroni go przed elektryfikacją. Na pewno zmiany obejmą także podwozie auta oraz układ chłodzenia, co widać po zmodernizowanym zderzaku oraz otworach w masce. Już teraz widać szerszy rozstaw kół przednich i tylnych, a testowy muł korzysta z 21-calowych obręczy zapożyczonych z DBS. Prototyp posiada także centralny układ wydechowy, znany m.in. z V12 Speedster. Można zauważyć też tylną klapę przygotowaną pod zastosowanie nowego pakietu aerodynamicznego.

Wygląda więc na to, że Aston Martin ma jeszcze sporo do zaoferowania jeśli chodzi o gamę aut z silnikiem z przodu. Świat patrzy na ambicje Moersa, który może się pochwalić szerokim wachlarzem doświadczeń z AMG.
Poznaj Ferrari 812 Competizione – limitowaną wersję z silnikiem V12 o mocy 830 KM. Sprawdzamy osiągi, prowadzenie i wyjątkowy charakter modelu.
Poznaj Konrada Skurę – fotografa współpracującego z EVO. Kulisy sesji zdjęciowych, podróże, Le Mans, Muzeum Ferrari i niezwykłe historie z pracy.
Pora powiedzieć to sobie wprost: w Alpach jest mnóstwo znacznie ciekawszych przełęczy niż Stelvio. Mamy na to niezbite dowody i naocznego świadka.
Zobacz, jak wyglądała kolejna edycja HEELS ON THE TRACK na Torze Łódź i poznaj uczestniczki wydarzenia.
Ford Mustang Mach-E Rally ma 487 KM, napęd AWD i rajdowe ambicje. Sprawdzamy, jak elektryczny Mustang radzi sobie na asfalcie i szutrze.
Surowe V12, klasyczny wygląd i nowoczesne, rzemieślnicze wykończenie - to Eccentrica V12 Roadster.
Podczas imprezy w Pebble Beach Aston Martin pokaże trzy egzemplarze DB12 S historycznej serii “VMF”.
Bazowy wariant AMG GT 4-Door Coupé ma być biletem do świata zelektryfikowanych emocji Mercedesa.
Nowa kalibracja układu jezdnego i poprawa systemów ADAS to główne nowinki Toyoty GR86 w Japonii.
Destrier balansuje na styku torowej surowości, historii marki i rzemieślniczego kunsztu Bugatti.
Tą próbą AMG udowadnia, że ich technologia napędów EV może dawać bezkompromisowe osiągi na torze.
Włosi świętują jubileusz Lamborghini Miury specjalną, limitowaną edycją flagowego Revuelto.
Poznaj Ferrari 812 Competizione – limitowaną wersję z silnikiem V12 o mocy 830 KM. Sprawdzamy osiągi, prowadzenie i wyjątkowy charakter modelu.
Poznaj Konrada Skurę – fotografa współpracującego z EVO. Kulisy sesji zdjęciowych, podróże, Le Mans, Muzeum Ferrari i niezwykłe historie z pracy.
Do bicia rekordów jest Venom F5, tymczasem Hennessey zbudował Blackbirda do czystej frajdy z jazdy.
Pora powiedzieć to sobie wprost: w Alpach jest mnóstwo znacznie ciekawszych przełęczy niż Stelvio. Mamy na to niezbite dowody i naocznego świadka.