500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Nadchodząca zima zachęca do rozejrzenia się za autem lubiącym grząski teren. A gdyby tak zboczyć nieco z utartych szlaków wyboru?
Choć to mało popularne rozwiązanie, historia zna przypadki łączenia wielozadaniowości podniesionego nadwozia, napędu obu osi oraz mocnego, choć zazwyczaj bardzo ciężkiego silnika V12. Prekursorem takiego rozwiązania było Lamborghini LM002, którego wyprodukowano zaledwie 328 egzemplarzy. Było to auto, które - w głębokim skrócie - miało szansę być w miejscu Humvee, czyli bojowego Hummera H1. Amerykanie wybrali jednak do armii swój rodzimy produkt i tak Włosi zostali z szaloną koncepcją, którą… wyposażyli w podzespoły z Lamborghini Countach. W podcaście można dowiedzieć się, ile egzemplarzy takiego auta znajduje się obecnie w Polsce.
Samochód ten produkowano do 1993 roku. Dekadę temu Mercedes zaprezentował z kolei najmocniejszą fabryczną G-klasę w historii. G 65 AMG w 2012 roku liczyła sobie 612 KM. Kiosk zaczął napędzać się jeszcze śmielej i do jeszcze większych prędkości, choć nadal daleko mu było do faktycznie sportowych doznań. Dla jeszcze bardziej szalonych, z 12-cylindrowym silnikiem powstał także model G 650 Landaulet - połączenie pickupa z luksusowym kabrioletem. Ceny tego samochodu dochodzą dziś do 2 mln Euro.

Prowadzący podcast przechodzą następnie przez wątek aut obecnych czasów - Bentleya Bentaygi z silnikiem W12, który budzi sporo kontrowersji oraz fenomenalnego Rolls-Royce’a Cullinan. Brytyjczycy potrafią także dziś stworzyć nonszalanckie auta, niezależnie od segmentu, w których 12-cylindrowa jednostka napędowa po prostu pasuje jak ulał. Jednak nawet bardziej pospolici producenci mierzyli się z podobnym tematem. Zacznijmy od zapomnianego nieco wątku i… Volkswagena Touarega W12. Planowano wyprodukować zaledwie 500 egzemplarzy tego modelu, co czyniło go rzadszym wozem niż równie szalony pojazd w ofercie niemieckiego producenta - Touarega z 10-cylindrowym dieslem.

Nieco więcej sensu i powodzenia na rynku znalazło sobie Audi. Produkcja Q7 z jednostką V12 TDI zaczęła mieć sens, kiedy ludzie po prostu chcieli korzystać z potężnego momentu obrotowego (ten wynosił 1000 Nm). 500-konny silnik świetnie radził sobie ze sporym samochodem, ale nawet po latach można spotkać na ulicach zadowolonych użytkowników, choć zaczyna być to biały kruk, nawet po latach kosztujący całkiem sporo pieniędzy. Wszystkie wymienione jednak samochody były preludium do debaty odnośnie najnowszego samochodu Ferrari - modelu Purosangue. Auto z jednostką V12 sporo namiesza na rynku, bo od czasów Lamborghini LM002, które jednak bardziej celowało w teren niż tor wyścigowy, nikt nie podjął się budowy sportowego SUV-a. Włosi nazywają Purosangue FUV (Ferrari Utility Vehicle) twierdząc, że stworzono nowy segment. Odważnie w dobie cięcia cylindrów i ogólnej mody na ekologię.
W świetle tego auta, prowadzący podcast Moto Stories przytaczają na koniec dwa niszowe auta z V12 pod maską. Wyprodukowane w jednym egzemplarzu BMW X5 Le Mans, które mierzyło się kiedyś nawet z torem Nurburgring oraz dzieło tunera Brabus, który tego typu jednostkę o pojemności przeszło 6 litrów wstawił do dość kompaktowego modelu GLK. Do opowieści o tych szalonych projektach zapraszają prowadzący podcast Moto Stories - Patryk Mikiciuk, Łukasz Kamiński i Kacper Majdan. Partnerem nagrania realizowanego przez Voice House jest EVO Magazine Polska.
500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Wychował się na modelach Porsche i prospektach Mercedesa. Dziś prowadzi 71 Warsztat Premium – miejsce stworzone dla entuzjastów motoryzacji.
To, czego uczy tor wyścigowy, procentuje każdego dnia, bez względu na płeć
Już od stu lat Nürburgring jest miejscem, gdzie sportowe wozy w stylu Caterhama czują się najlepiej.
Midsummer Coupé to pierwsze zamknięte auto Morgana od czasu zakończenia produkcji linii Aero.
W ramach małego liftingu cała rodzina A3, w tym S3 i RS3, zyskała nowości z zakresu technologii.
500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Goodwood Festival of Speed stanie się miejscem prezentacji rewolucyjnego następcy Alpine A110.
Wychował się na modelach Porsche i prospektach Mercedesa. Dziś prowadzi 71 Warsztat Premium – miejsce stworzone dla entuzjastów motoryzacji.
Poprawki w designie, wyposażeniu i technologii mają przekonać nowych klientów do wyboru Maserati.
Wirtualne zmiany biegów czy opcjonalny pakiet torowy Manthey to nowe dodatki w gamie Porsche Taycan.
Twórca Alpiny, już teraz pod własnym nazwiskiem, wchodzi na jeszcze wyższy poziom wyrafinowania.
Projekt Genesis Magma ma być wielką marką w świecie motosportu, a ma w tym pomóc program klasy GT3.
Od BMW M4 po Koenigsegga Jesko Attack. Sebastian Stach od dekady trafia ze swoimi zdjęciami do odbiorców na całym świecie.
"From gentelmen driver to racer" - Czy jazda wyścigowa jest zarezerwowana wyłącznie dla zawodowców?
26–28 czerwca Cisna już po raz siódmy stanie się miejscem, w którym Bieszczady obudzą się głośniej niż zwykle.