Już od stu lat Nürburgring jest miejscem, gdzie sportowe wozy w stylu Caterhama czują się najlepiej.
NSX od JAS Motorsport ma być autem, w którym spotyka się piękno, osiągi i sztuka inżynieryjna.
Być może nie jesteście fanatykami marki Honda i nie słyszeliście o JAS Motorsport. To firma wyspecjalizowana w przygotowywaniu samochodów do motosportu mieszcząca się we Włoszech, nieopodal Mediolanu. Założono ją w 1995 roku i po krótkim romansie z Alfą Romeo JAS nawiązał współpracę wyścigową z Hondą. Od 1998 roku włoska fabryka wspiera Hondę w przeróżnych seriach wyścigowych, od wyścigów aut turystycznych, przez GT3 aż do rywalizacji długodystansowej.
Teraz JAS Motorsport otwiera nową komórkę swojego warsztatu i będzie tworzyć modne ostatnio restomody. Włosi mogli na celownik wziąć coś z rodzimej produkcji, jak Evoluto (Ferrari), Amos czy Kimera (Lancia), albo sięgnąć po to co zawsze znajdzie nabywcę, czyli Porsche 911. Ostatecznie jednak poszli w swoją stronę i zajmą się tym, na czym najbardziej się znają, czyli Hondą. A że to właśnie oni odpowiadali za stworzenie ostatniego NSX-a w wersji GT3…
…to padło właśnie na NSX. Jednak nie chodzi o model drugiej generacji, a o oryginał z 1990 roku. Wóz będzie się nazywał Tensei, co po japońsku znaczy “odrodzony”. Za jego design odpowiada Pininfarina, której stempel jakości powinien przynieść projektowi odpowiedni rozgłos i powodzenie. Na razie otrzymaliśmy kilka komputerowych renderów, na których “nowy NSX” prezentuje się dokładnie tak, jak chcielibyśmy go widzieć. Klasyczny klin, niski i agresywny, wzbogacony o nowe zderzaki, koła i hamulce, ale z kluczowymi elementami oryginału, jak tylne skrzydło czy otwierane przednie reflektory.
Od strony technicznej wiemy tylko, że nadwozie będzie bazować na oryginalnej strukturze nośnej Hondy, choć zewnętrzne panele będą wykonane z włókien węglowych. Znając metodologię tworzenia restomodów, zapewne struktura z lat 80. będzie znacznie wzmocniona z myślą o przenoszeniu o wiele większych obciążeń związanych z mocniejszym napędem. O napędzie jednak nie wiemy nic, poza tym że będzie spalinowy - wnioskujemy po widocznych końcówkach wydechu w tylnym zderzaku.

Pininfarina zajmie się także wnętrzem Tensei, ale za aspekt mechaniczny w całości odpowiada JAS Motorsport. Z pewnością Włosi zrobią wszystko tak, jak potrafią najlepiej, czyli w surowym, pół-wyczynowym stylu. Poprzeczka wisi wysoko - oryginalny NSX słynie z bardzo dobrego zachowania na drodze, wzorowej ergonomii i ponaprzeciętnej niezawodności.
Samochód ma być budowany w małych seriach w fabryce JAS Motorsport pod Mediolanem. Jak na razie zaprezentowano projekt na żywo tylko garstce potencjalnych klientów podczas specjalnego eventu na torze Fuji. Na światową premierę jeszcze poczekamy - możliwe, że nawet do połowy przyszłego roku.
Już od stu lat Nürburgring jest miejscem, gdzie sportowe wozy w stylu Caterhama czują się najlepiej.
Weekend, w którym spotkają się dwa światy – dopracowany w każdym detalu tuning i bezkompromisowy motorsport
Na torze hybrydowa Corvette ZR1X o mocy 1250 KM okazała się szybsza niż Bugatti i Koenigsegg.
Test zimowej opony Yokohama Advan Winter V907 w alpejskich warunkach. Sprawdzamy zachowanie na śniegu oraz na mokrym i suchym asfalcie.
Tak jak kiedyś Sally, Porsche i Pixar odwzorowali trzy kultowe postacie z serii filmów Toy Story.
Ikona Ameryki będzie oferowana w Europie. Stellantis zbiera zamówienia na nowego Dodge’a Chargera.
Q7 w swoim trzecim wcieleniu zachował kluczowe dla modelu wartości, w tym silniki diesla.
Legendarna linia modeli GTi Peugeota zyska kontynuację w postaci elektrycznego hot hatcha E-208.
Nuvolari to nieformalny następca R8, choć zbudowano go od podstaw z użyciem nowych technologii.
Lotus Eletre zyskał napęd hybrydowy, który ma pobudzić zainteresowanie tym modelem w Europie.
Popularność xDrive wśród klientów w końcu zmusiła BMW M do stworzenia M2 z napędem na cztery koła.
Do odświeżonego Bentleya Continentala dołączają czterodrzwiowy Flying Spur i Flying Spur S.
Ekstremalną, torową odmianę Corolli od Gazoo Racing napędza trzycylindrowa jednostka o mocy 305 KM.
Elektryczny Rolls-Royce dobrze przyjął się na rynku, dlatego marka pracuje nad jego doskonaleniem.
AC Cobra GT Coupe ma wszystko czego brakuje współczesnym supersamochodom - styl, charyzmę i V8.
Lotus nie rezygnuje jeszcze całkowicie z napędu spalinowego i prezentuje następną edycję Emiry.