500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Koncept Alpine A4810 powstał w ramach pracy dyplomowej studentów z Instituto Europeo di Design.
Ciekawą inicjatywą wykazała się francuska marka Alpine, która wraz z dyplomantami z Instituto Europeo di Design stworzyła wizję konceptu przyszłości o nazwie A4810. Koncepcja, wykonana w całości przez studentów, nadzorowana przez pracowników wydziału i zespół projektantów Alpine, nie jest zapowiedzią przyszłego modelu ani języka projektowania, ale ma na celu zaprezentowanie talentów nowej generacji projektantów samochodowych.
Projekt jest zbudowany wokół wodorowego układu napędowego, z silnikiem i zbiornikami paliwa zaprojektowanymi tak, jak w "typowym hipersamochodzie". Sugeruje to, że samochód wykorzystuje silnik spalinowy, tak jak ostatnie prototypy Toyoty przeznaczone do sportów motorowych, a nie ogniwo wodorowe. To zasadniczo wpływa na sposób rozłożenia elementów napędu w samochodzie.

Do najważniejszych zagadnień w projekcie należy wykorzystanie “negatywnych (wklęsłych) przestrzeni” nadwozia supersamochodu, podobnie jak w produkcyjnych samochodach tej klasy np. Lotus Evija czy Ford GT. Najbardziej widoczne jest to w bocznych sekcjach samochodu oraz w relacji nadwozia do powierzchni przeszklonej, gdzie przednia szyba, dach i szyby drzwi zostały połączone w jedną strukturę przypominającą namiot lub kroplę wody.

Na przecięciu dwóch głównych powierzchni nadwozia, nad tylnymi kołami, wznosi się pozornie lewitujący, srebrny element łączący tylne nadkole z dachem. Widoczne są oczywiste wizualne nawiązania do dziedzictwa Alpine w zakresie samochodów drogowych, takie jak linia środkowa biegnąca przez całą długość nadwozia A4810 i grafika z czterema reflektorami. Może to być również zapowiedź przyszłych działań Alpine w zakresie wyścigów wytrzymałościowych. Przy długości 5091 mm, szerokości 2010 mm i wysokości zaledwie 1055 mm, koncepcja ta we wszystkich wymiarach nie odbiega od nowoczesnej wyścigówki klasy LMDh.
Jedno trzeba przyznać - historia Alpine, w której zawsze motorsport przenikał się z samochodami drogowymi, jest wspaniałą inspiracją dla tego typu ćwiczenia designerskiego. Wizja Alpine A4810 daje pogląd na to, jak mogłyby wyglądać supersamochody przyszłości, gdy już nowe pokolenie utalentowanych projektantów rozpocznie karierę w przemyśle motoryzacyjnym.
500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Wychował się na modelach Porsche i prospektach Mercedesa. Dziś prowadzi 71 Warsztat Premium – miejsce stworzone dla entuzjastów motoryzacji.
To, czego uczy tor wyścigowy, procentuje każdego dnia, bez względu na płeć
Już od stu lat Nürburgring jest miejscem, gdzie sportowe wozy w stylu Caterhama czują się najlepiej.
Midsummer Coupé to pierwsze zamknięte auto Morgana od czasu zakończenia produkcji linii Aero.
W ramach małego liftingu cała rodzina A3, w tym S3 i RS3, zyskała nowości z zakresu technologii.
500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Goodwood Festival of Speed stanie się miejscem prezentacji rewolucyjnego następcy Alpine A110.
Wychował się na modelach Porsche i prospektach Mercedesa. Dziś prowadzi 71 Warsztat Premium – miejsce stworzone dla entuzjastów motoryzacji.
Poprawki w designie, wyposażeniu i technologii mają przekonać nowych klientów do wyboru Maserati.
Wirtualne zmiany biegów czy opcjonalny pakiet torowy Manthey to nowe dodatki w gamie Porsche Taycan.
Twórca Alpiny, już teraz pod własnym nazwiskiem, wchodzi na jeszcze wyższy poziom wyrafinowania.
Projekt Genesis Magma ma być wielką marką w świecie motosportu, a ma w tym pomóc program klasy GT3.
Od BMW M4 po Koenigsegga Jesko Attack. Sebastian Stach od dekady trafia ze swoimi zdjęciami do odbiorców na całym świecie.
"From gentelmen driver to racer" - Czy jazda wyścigowa jest zarezerwowana wyłącznie dla zawodowców?
26–28 czerwca Cisna już po raz siódmy stanie się miejscem, w którym Bieszczady obudzą się głośniej niż zwykle.