Poznaj Ferrari 812 Competizione – limitowaną wersję z silnikiem V12 o mocy 830 KM. Sprawdzamy osiągi, prowadzenie i wyjątkowy charakter modelu.
Toyota zleciła specjalistom z Yamahy dostosowanie jednostki V8 2UR-GSE do zasilania ciekłym wodorem.
Yamaha oprócz motocykli i instrumentów muzycznych zajmuje się także budową silników i wszelkimi pracami inżynieryjnymi związanymi z ich konstruowaniem. Japończycy zaprezentowali niedawno przerobiony silnik 2UR-GSE, czyli V8 od Toyoty, który pracuje na ciekłym wodorze. W naturalny sposób takie paliwo całkowicie eliminuje szkodliwą emisję dwutlenku węgla. Tym samym mamy dowód, że tradycyjny silnik spalinowy także może być neutralny węglowo dla środowiska, nawet jeśli to duże V8.
Projekt został zlecony przez Toyotę, która obecnie wykorzystuje wolnossący silnik V8 Yamahy w swoich coupe RC F i LC. Wraz z innymi japońskimi producentami: Mazdą, Subaru i Kawasaki, te pięć firm połączyło siły w badaniach i pracach rozwojowych tego typu jednostek, przemawiając do tych, którzy chcą zachować charakter i wrażenia z jazdy z silnikami spalinowymi, bez związanego z tym śladu węglowego.

Konwersja takiego V8 na wodór nie jest skomplikowaną operacją. Trzeba zaadaptować głowice, system wtryskowy i cały układ paliwowy na pracę z wodorem, a poza tym należy zmodyfikować też dolot i wydech. Te dwie ostatnie rzeczy są prawdopodobnie najważniejsze, bo silnik zasilany wodorem zupełnie inaczej “oddycha”. Yamaha przerobiła dolot tak, by zimne powietrze dochodziło po zewnętrznej stronie głowic, a pomiędzy nimi stworzyła unikalny wydech 8w1 - odwrotnie niż w klasycznym silniku spalinowym, gdzie dolot zwykle jest na wierzchu, a wydech idzie od zewnętrznych boków w dół i do tyłu. Rozwiązanie Yamahy pozwoliło uzyskać unikalny dźwięk (bardzo adekwatne w przypadku firmy produkującej sprzęt muzyczny), ale i odpowiednią wydajność.
Moc i moment obrotowy jedynie nieznacznie się zmniejszyły - 450 KM przy 6800 obr./min. to tylko 20 KM mniej niż ten sam silnik generuje na benzynie w modelu RC F. Moment obrotowy wynosi 525 Nm przy 3600 obr./min., czyli zaledwie 5 Nm mniej niż we wspomnianym Lexusie. Niezależnie od paliwa ten silnik nie był tworzony z myślą o nadzwyczajnych osiągach, a raczej o doskonałej czułości na gaz i precyzji jego dozowania.
Takeshi Yamada, pracownik Centrum Badań Technicznych i Rozwoju Yamaha, tak skomentował ten projekt: "Zacząłem dostrzegać, że silniki wykorzystujące wyłącznie wodór jako paliwo mają bardzo przyjemną, łatwą w obsłudze charakterystykę pracy. Silniki wodorowe mają wrodzony przyjazny charakter, który sprawia, że są łatwe w użyciu nawet bez uciekania się do elektronicznych systemów wspomagania jazdy. Każdy, kto przyjechał na jazdę próbną prototypem samochodu, zaczynał nieco sceptycznie, ale na koniec wychodził z niego z wielkim uśmiechem na twarzy. Kiedy to obserwowałem, zacząłem wierzyć, że w charakterystyce silników wodorowych tkwi rzeczywiście ogromny potencjał, a samo paliwo to coś więcej niż tylko substytut benzyny.”
Główny problem z technologią zasilania tradycyjnych silników wodorem to emisja szkodliwych substancji innych niż dwutlenek węgla. Jedną z nich jest podtlenek azotu, który sam w sobie jest gazem cieplarnianym. Ratunkiem mogłaby być technologia oczyszczania spalin podobna do tej, jaką zastosowano przy nowoczesnych silnikach diesla. W połączeniu z szybko postępującym rozwojem produkcji czystego ciekłego wodoru - Zielony Wodór jest również wykorzystywany do produkcji paliw syntetycznych - wizja stworzenia prawdziwie zeroemisyjnego silnika spalinowego może być bliższa rzeczywistości niż nam się teraz wydaje.
Poznaj Ferrari 812 Competizione – limitowaną wersję z silnikiem V12 o mocy 830 KM. Sprawdzamy osiągi, prowadzenie i wyjątkowy charakter modelu.
Poznaj Konrada Skurę – fotografa współpracującego z EVO. Kulisy sesji zdjęciowych, podróże, Le Mans, Muzeum Ferrari i niezwykłe historie z pracy.
Pora powiedzieć to sobie wprost: w Alpach jest mnóstwo znacznie ciekawszych przełęczy niż Stelvio. Mamy na to niezbite dowody i naocznego świadka.
Zobacz, jak wyglądała kolejna edycja HEELS ON THE TRACK na Torze Łódź i poznaj uczestniczki wydarzenia.
Surowe V12, klasyczny wygląd i nowoczesne, rzemieślnicze wykończenie - to Eccentrica V12 Roadster.
Podczas imprezy w Pebble Beach Aston Martin pokaże trzy egzemplarze DB12 S historycznej serii “VMF”.
Bazowy wariant AMG GT 4-Door Coupé ma być biletem do świata zelektryfikowanych emocji Mercedesa.
Nowa kalibracja układu jezdnego i poprawa systemów ADAS to główne nowinki Toyoty GR86 w Japonii.
Destrier balansuje na styku torowej surowości, historii marki i rzemieślniczego kunsztu Bugatti.
Tą próbą AMG udowadnia, że ich technologia napędów EV może dawać bezkompromisowe osiągi na torze.
Włosi świętują jubileusz Lamborghini Miury specjalną, limitowaną edycją flagowego Revuelto.
Poznaj Ferrari 812 Competizione – limitowaną wersję z silnikiem V12 o mocy 830 KM. Sprawdzamy osiągi, prowadzenie i wyjątkowy charakter modelu.
Poznaj Konrada Skurę – fotografa współpracującego z EVO. Kulisy sesji zdjęciowych, podróże, Le Mans, Muzeum Ferrari i niezwykłe historie z pracy.
Do bicia rekordów jest Venom F5, tymczasem Hennessey zbudował Blackbirda do czystej frajdy z jazdy.
Pora powiedzieć to sobie wprost: w Alpach jest mnóstwo znacznie ciekawszych przełęczy niż Stelvio. Mamy na to niezbite dowody i naocznego świadka.
Cupra Formentor od ABT jest w stanie osiągnąć 300 km/h i nadal nie korzysta ze wsparcia elektryki.