Bolid Oracle Red Bull Racing, pamiątki Ayrtona Senny i Maxa Verstappena oraz wyjątkowe zegarki.
RR to podkręcona do maksimum wersja czwartej generacji króla lekkości - Ariela Atoma.
Ariel Motor Company oficjalnie zaprezentowało model Atom 4RR, który z miejsca stał się najpotężniejszą i najszybszą wersją w historii marki. Inżynierowie skupili się na ekstremalnym podniesieniu osiągów, bazując na sprawdzonych rozwiązaniach z modelu Atom 4. Największą zmianą jest znaczący przyrost mocy, bo auto ma łącznie 525 KM, co w tak lekkim aucie gwarantuje oszałamiające wrażenia. To więcej nawet niż w Atomie V8 sprzed 15 lat, choć kierowca 4RR nie musi zawsze korzystać z pełnego ognia. Przewidziano trzy mapy: na 400, 500 i pełne 525 KM. Takie parametry pozwalają ważącemu poniżej 700 kg Atomowi na sprint od 0 do 100 km/h w czasie zaledwie 2,4 sekundy, a do 160 km/h w 5,1 s. Silnik współpracuje z nową, sekwencyjną skrzynią biegów marki Sadev, obsługiwaną łopatkami przy kierownicy.
W Atomie 4RR pracuje znana z Hondy Civic Type R jednostka i-VTEC, która przeszła szereg modyfikacji. Jak z hondowskiego 2.0 wyciśnięto taką moc, biorąc pod uwagę, że już wersja 4R ma jej znacznie więcej niż Civic? Brytyjczycy po prostu podmienili wiele kluczowych elementów silnika na podzespoły rodem z motosportu - kute tłoki i korbowody, karbonowy dolot, większe turbo czy usprawniony system smarowania. Modyfikacje nie ominęły też głowicy i napędu rozrządu.
Kluczowym elementem pakietu RR jest zaawansowane zawieszenie, które pozwala w pełni wykorzystać dostępną moc na torze. Zastosowano w nim profesjonalne amortyzatory Öhlins TTX36, które oferują szeroki zakres regulacji dobicia i odbicia. Cały układ jezdny został zestrojony tak, aby zapewnić maksymalną przyczepność i precyzję prowadzenia w ciasnych zakrętach. Dodatkowo auto wyposażono w karbonowe koła, które znacząco redukują masę nieresorowaną i poprawiają zwinność konstrukcji. Nowy system kontroli trakcji pozwala kierowcy na wybór jednego z pięciu poziomów ingerencji elektroniki.
System hamulcowy również doczekał się istotnych usprawnień, aby sprostać ogromnym przeciążeniom generowanym przez silnik. Standardowo montowane są zaciski AP Racing oraz tarcze o zwiększonej do 310 mm średnicy, które gwarantują odporność na przegrzanie podczas intensywnej jazdy. Nowością jest również system Launch Control, który umożliwia powtarzalne i perfekcyjne starty bez ryzyka nadmiernego poślizgu kół. Aerodynamika pozostała wierna minimalistycznemu stylowi Ariela, choć wprowadzono drobne optymalizacje przepływu powietrza. Każdy detal mechaniczny został zaprojektowany z myślą o redukcji masy i zwiększeniu wydajności chłodzenia.

Wnętrze, o ile można tak nazwać otwarty kokpit Atoma, pozostało surowe i w pełni funkcjonalne. Kierowca ma przed sobą cyfrowy wyświetlacz, który dostarcza wszystkich kluczowych danych telemetrycznych w czasie rzeczywistym. Fotele to ultralekkie konstrukcje wykonane z kompozytów, zapewniające doskonałe trzymanie boczne podczas szybkich manewrów. Bezpieczeństwo pasażerów gwarantuje sprawdzona struktura rurowa, która pełni rolę klatki bezpieczeństwa. Producent oferuje szerokie możliwości personalizacji, pozwalając klientom na dopasowanie kolorystyki i detali wykończenia do indywidualnych potrzeb.
Niestety, za ekstremalne osiągi i zaawansowaną technologię trzeba zapłacić bardzo wysoką cenę. Ariel Atom 4RR kosztuje około 110 tysięcy funtów (536 tys. zł) plus podatki, co czyni go niemal dwukrotnie droższym od podstawowego modelu Atom 4. Jest to propozycja skierowana do kolekcjonerów i entuzjastów, którzy nie uznają żadnych kompromisów w kwestii dynamiki jazdy. Mimo wysokiej ceny, popyt na ten model jest ogromny ze względu na jego unikalny charakter. W planach jest tylko 25 egzemplarzy ze względu na 25-lecie istnienia marki.
Bolid Oracle Red Bull Racing, pamiątki Ayrtona Senny i Maxa Verstappena oraz wyjątkowe zegarki.
Lamborghini Miura stworzyła definicję supersamochodu. Poznaj historię włoskiej ikony i sprawdź, jak dziś jeździ Miura P400 S z V12.
Poznaj 10 najdroższych samochodów świata. Ceny, osiągi i ciekawostki o najbardziej luksusowych autach w historii motoryzacji.
Poznaj Ferrari 812 Competizione – limitowaną wersję z silnikiem V12 o mocy 830 KM. Sprawdzamy osiągi, prowadzenie i wyjątkowy charakter modelu.
Jeśli właśnie kupiłeś Aston Martina Valhallę, Breitling ma dla ciebie ofertę nie do odrzucenia.
Fastline Track Experience Sevilla 2026 na Circuito de Sevilla. SAVE THE DATE: 16 i 17 listopada.
Poznaj kolekcję OCHNIK na jesień–zimę 2026/2027. Skórzane kurtki, masywne półbuty inspirowane off-roadem i miejską modą.
Mercedes-AMG wykorzystał autorską platformę i technologię, aby stworzyć elektrycznego super-SUV-a.
Po prawie dekadzie zobaczyliśmy rakietowy prototyp Tesli Roadster, ale produkcja ruszy za 2 lata.
Koncept Mission S zapowiada supersamochód Porsche, który wkrótce zagości w gamie obok kultowego 911.
To niepozorne i dyskretne BMW potrafi wytrzymać ostrzał z broni i wydostać się ze strefy zagrożenia.
Hiszpańska marka rozszerza współpracę z ABT na segment EV. Na pierwszy ogień poszła Cupra Raval.
Historia zatacza koło. Citroën po raz drugi chce zrewolucjonizować rynek tanim, miejskim 2CV.
Przy okazji prezentacji nowych technologii napędu Peugeot wspomina dwa historyczne, sportowe modele.
W 55. rocznicę debiutu pierwszego A310 Alpine odsłania koncept nowoczesnej interpretacji tego auta.
Tym jednym konceptem Alfa Romeo pokazuje co chce sobą reprezentować w następnych kilku latach.