500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Intrygujący prototyp BMW M2 z dodatkowym aero to nie nowy CSL, a jedynie pakiet płatnych dodatków M.
BMW oficjalnie zapowiedziało nowy pakiet ciekawych torowych dodatków do aktualnej generacji M2. Nie jest to jednak pakiet z gatunku drogich, a mało efektywnych fajerwerków - tym razem chodzi o coś, co realnie poprawia osiągi.
Pakiet nazwany “track day pack” pokazano na zdjęciu zamaskowanego prototypu M2 w social mediach BMW. Po co to zrobili? Aby zapobiec fali oczywistych spekulacji gdy rzeczony prototyp pojawi się w obiektywach spotterów gdzieś w okolicach toru Nürburgring.
Ma to być ruch wyprzedzający nieuniknione plotki o “nowym M2 GT3” lub “M2 CSL”, których pojawienie się w mediach byłoby oczywiste. Czy jednak odrobina więcej atencji nie jest czymś dobrym? To pytanie należałoby zadać marketingowcom BMW…
Zajmijmy się tym co widać na oficjalnych zdjęciach. To aktualne M2 CS z nowym zderzakiem, błotnikami i maską z przodu oraz dość standardową lotką na krawędzi bagażnika z tyłu, za to z dołożonym ogromnym stałym skrzydłem. Błotniki być może są nieco szersze, co tylko podpowiada jaki zakres zmian zastosowano pod spodem. To większa robota niż tylko splitter i spoiler.

Samochód może mieć jakieś zmiany w zawieszeniu, o których BMW na razie nie wspomina, choć byłoby to sprzeczne z dotychczasowym etosem M Performance, które oferuje części nadwoziowe i wykończeniowe. Nie ma też żadnych danych czy silnik został wzmocniony względem 530 KM i 650 Nm w normalnym M2 CS, co i tak jest wartością większą niż w zwykłym M2 o mocy 480 KM. Dla wersji CS producent podaje przyspieszenie do 100 km/h w 3,8 s i prędkość maksymalną 302 km/h.
Tak czy inaczej, wkrótce pojawi się więcej informacji, np. na temat siły docisku generowanej przez ten "Trackday Pack", możliwości zamontowania go w istniejących modelach M2 oraz jego ceny. Premiera zestawu przewidziana jest na 2026 r.
500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Wychował się na modelach Porsche i prospektach Mercedesa. Dziś prowadzi 71 Warsztat Premium – miejsce stworzone dla entuzjastów motoryzacji.
To, czego uczy tor wyścigowy, procentuje każdego dnia, bez względu na płeć
Już od stu lat Nürburgring jest miejscem, gdzie sportowe wozy w stylu Caterhama czują się najlepiej.
Callum Designs XJ220 to na razie studium, ale jeśli znajdzie się inwestor, firma zrealizuje projekt.
Linia Caymana i Boxstera na razie wygasła, więc rolę samochodu wyścigowego klasy GT4 przejmuje 911.
Midsummer Coupé to pierwsze zamknięte auto Morgana od czasu zakończenia produkcji linii Aero.
W ramach małego liftingu cała rodzina A3, w tym S3 i RS3, zyskała nowości z zakresu technologii.
500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Goodwood Festival of Speed stanie się miejscem prezentacji rewolucyjnego następcy Alpine A110.
Wychował się na modelach Porsche i prospektach Mercedesa. Dziś prowadzi 71 Warsztat Premium – miejsce stworzone dla entuzjastów motoryzacji.
Poprawki w designie, wyposażeniu i technologii mają przekonać nowych klientów do wyboru Maserati.
Wirtualne zmiany biegów czy opcjonalny pakiet torowy Manthey to nowe dodatki w gamie Porsche Taycan.
Twórca Alpiny, już teraz pod własnym nazwiskiem, wchodzi na jeszcze wyższy poziom wyrafinowania.
Projekt Genesis Magma ma być wielką marką w świecie motosportu, a ma w tym pomóc program klasy GT3.
Od BMW M4 po Koenigsegga Jesko Attack. Sebastian Stach od dekady trafia ze swoimi zdjęciami do odbiorców na całym świecie.