Już od stu lat Nürburgring jest miejscem, gdzie sportowe wozy w stylu Caterhama czują się najlepiej.
Primaaprilisowy żart BMW stał się rzeczywistością za sprawą wyścigowego M3 Touring 24H.
Podobno Niemcy nie mają poczucia humoru, ale od tej zasady są wyjątki. BMW M oficjalnie ogłosiło powstanie wyścigowej wersji modelu M3 Touring, która weźmie udział w tegorocznym 24-godzinnym wyścigu na torze Nürburgring. Projekt ten ma swój początek w żartobliwym wpisie marki z 1 kwietnia 2025 roku. Entuzjastyczna reakcja fanów w mediach społecznościowych, która przełożyła się na miliony wyświetleń i ogromne zaangażowanie, skłoniła inżynierów do przekucia cyfrowego konceptu w realny pojazd wyścigowy.
Pod względem technicznym BMW M3 Touring 24H bazuje na sprawdzonej konstrukcji modelu BMW M4 GT3 EVO. Choć oba samochody mają identyczny napęd i osiągi, wersja Touring różni się gabarytami. Nowy model jest o 200 milimetrów dłuższy oraz, uwzględniając tylne skrzydło, o 32 milimetry wyższy od swojego odpowiednika GT3. Prace nad tym unikalnym projektem trwały zaledwie osiem miesięcy.
Samochód został zaprojektowany z myślą o społeczności fanów, co podkreśla jego wyjątkowe malowanie. Podczas wyścigów przygotowawczych na karoserii znajdą się wybrane komentarze internautów, które pojawiły się pod pierwotnym żartem z 2025 roku. Na sam główny wyścig 24-godzinny zaplanowano jednak jeszcze inną, specjalną barwę nadwozia.
Za kierownicą nowej maszyny, wystawianej przez zespół Schubert Motorsport, zasiądzie czterech fabrycznych kierowców BMW M: Jens Klingmann, Ugo de Wilde, Connor De Phillippi oraz Neil Verhagen. Pojazd będzie rywalizował w klasie SPX. Oznacza to, że nie będzie bezpośrednim konkurentem dla trzech modeli BMW M4 GT3 EVO, które powalczą o zwycięstwo w klasyfikacji generalnej w kategorii SP9.

Oficjalny debiut wyścigowy BMW M3 Touring 24H nastąpi już w najbliższy weekend podczas drugiej rundy cyklu Nürburgring Langstrecken Serie (NLS). Będzie to kluczowy element przygotowań, obok kwalifikacji do wyścigu 24h, mający na celu dopracowanie ustawień przed głównym startem na "Północnej Pętli". Partnerem technologicznym odpowiedzialnym za opony dla tego modelu została firma Yokohama.
Andreas Roos, szef BMW M Motorsport, podkreśla, że taki projekt nigdy wcześniej nie miał miejsca. Z kolei kierowca Jens Klingmann zaznacza, że mimo "żartobliwego" początku powstał w pełni profesjonalny i konkurencyjny samochód wyścigowy, który ma ambicję powalczyć o czołowe lokaty. Główny wyścig na Nürburgringu odbędzie się w dniach 16–17 maja 2026 roku.
Już od stu lat Nürburgring jest miejscem, gdzie sportowe wozy w stylu Caterhama czują się najlepiej.
Weekend, w którym spotkają się dwa światy – dopracowany w każdym detalu tuning i bezkompromisowy motorsport
Na torze hybrydowa Corvette ZR1X o mocy 1250 KM okazała się szybsza niż Bugatti i Koenigsegg.
Test zimowej opony Yokohama Advan Winter V907 w alpejskich warunkach. Sprawdzamy zachowanie na śniegu oraz na mokrym i suchym asfalcie.
Ikona Ameryki będzie oferowana w Europie. Stellantis zbiera zamówienia na nowego Dodge’a Chargera.
Q7 w swoim trzecim wcieleniu zachował kluczowe dla modelu wartości, w tym silniki diesla.
Legendarna linia modeli GTi Peugeota zyska kontynuację w postaci elektrycznego hot hatcha E-208.
Nuvolari to nieformalny następca R8, choć zbudowano go od podstaw z użyciem nowych technologii.
Lotus Eletre zyskał napęd hybrydowy, który ma pobudzić zainteresowanie tym modelem w Europie.
Popularność xDrive wśród klientów w końcu zmusiła BMW M do stworzenia M2 z napędem na cztery koła.
Do odświeżonego Bentleya Continentala dołączają czterodrzwiowy Flying Spur i Flying Spur S.
Ekstremalną, torową odmianę Corolli od Gazoo Racing napędza trzycylindrowa jednostka o mocy 305 KM.
Elektryczny Rolls-Royce dobrze przyjął się na rynku, dlatego marka pracuje nad jego doskonaleniem.
AC Cobra GT Coupe ma wszystko czego brakuje współczesnym supersamochodom - styl, charyzmę i V8.
Lotus nie rezygnuje jeszcze całkowicie z napędu spalinowego i prezentuje następną edycję Emiry.
Mocne, kontrowersyjne, dla wielu obrazoburcze - oto nowe, elektryczne Ferrari Luce o mocy 1050 KM.