Zobacz, jak wyglądała kolejna edycja HEELS ON THE TRACK na Torze Łódź i poznaj uczestniczki wydarzenia.
Nowe lakiery, więcej wyposażenia i nadal tradycyjne napędy - taki jest Seven na rok modelowy 2026.
Brytyjska legenda lekkich samochodów sportowych, Caterham Seven, wchodzi w rok modelowy 2026 z serią subtelnych, ale istotnych udoskonaleń. Producent podkreśla, że kluczem do sukcesu jest ewolucja, a nie rewolucja, dlatego nowa oferta skupia się na wzbogaceniu wyposażenia standardowego oraz poprawie estetyki. Co najważniejsze dla fanów marki, Caterham potwierdza dalsze przywiązanie do silników spalinowych, co w dobie postępującej elektryfikacji czyni go jednym z ostatnich bastionów klasycznej motoryzacji.
Najbardziej widoczną zmianą w ofercie na rok 2026 jest wprowadzenie ośmiu zupełnie nowych kolorów nadwozia, które podzielono na kategorie: Standard, Premium oraz Exclusive. Wśród nowości znalazły się takie barwy jak Sunset Riot, Viola Parsifae czy Ice Forest Green - ten ostatni znany z koncepcyjnego, elektrycznego coupe Project V. Rozszerzona paleta barw pozwala przyszłym właścicielom na jeszcze większą personalizację swojego egzemplarza, podkreślając agresywne linie nadwozia, które dodatkowo zyskały na nowoczesności dzięki nowym detalom.
W ramach aktualizacji estetycznych, Caterham wprowadził pakiety, które wcześniej wymagały dopłaty, a teraz stają się częścią standardowej specyfikacji. Do najważniejszych należą przezroczyste klosze reflektorów (Clear Lens Pack), które nadają autu bardziej współczesny wygląd, oraz malowane pod kolor nadwozia obudowy przednich lamp. Dodatkowo klatka bezpieczeństwa (roll bar) nie jest już ograniczona wyłącznie do klasycznej czerni - teraz może być polakierowana w tym samym kolorze co reszta karoserii, co tworzy bardziej spójny wizerunek pojazdu.

Wnętrze modelu Seven również doczekało się odświeżenia, mającego na celu poprawę komfortu i estetyki kokpitu. W modelach z pakietem „S” standardem stają się nowe skórzane fotele z wyhaftowanym logo „Seven” na oparciach, które są dostępne jako opcja również w bardziej surowym pakiecie „R”. Ponadto oba warianty otrzymają teraz wykończony czarną skórą tunel środkowy, co dodaje kabinie elegancji. Producent z dumą zaznacza, że wszystkie te wizualne i jakościowe ulepszenia są oferowane klientom bez żadnych dodatkowych opłat.
Pod maską Caterham Seven 2026 pozostaje wierny sprawdzonym rozwiązaniom, które zapewniają mu miano jednego z najlepiej prowadzących się aut na świecie. Mimo zmieniających się przepisów, firma z Dartford skutecznie dostosowuje swoje jednostki napędowe do wymogów rynkowych, zachowując przy tym ekstremalnie niską masę własną pojazdu. Dzięki połączeniu klasycznej mechaniki z nowymi możliwościami personalizacji, Caterham Seven MY2026 udowadnia, że tradycyjna radość z jazdy wciąż ma się świetnie i nie zamierza schodzić ze sceny.
Zobacz, jak wyglądała kolejna edycja HEELS ON THE TRACK na Torze Łódź i poznaj uczestniczki wydarzenia.
500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Wychował się na modelach Porsche i prospektach Mercedesa. Dziś prowadzi 71 Warsztat Premium – miejsce stworzone dla entuzjastów motoryzacji.
Już od stu lat Nürburgring jest miejscem, gdzie sportowe wozy w stylu Caterhama czują się najlepiej.
Na potrzeby nowego wydania gry Call of Duty Aston Martin zaprojektował pancerny model Dreadnought.
Moc 550 KM i zasięg prawie 500 km mają przekonać klientów do koncepcji elektrycznego RR Sport.
Dużo przestrzeni i rozsądne parametry za dobre pieniądze - taka idea stoi za nowym VW ID. Cross.
Szef Alpine nie boi się porażki nowego A110 i wcale nie wyklucza wersji spalinowej lub hybrydowej.
Włoski producent mocno stawia na wyścigi - po sukcesach w klasie GT2 na celowniku jest klasa GT4.
Stworzona przez AMG architektura elektryczna pozwoliła w małym CLA wygenerować nawet 680 KM.
McLaren zaprezentował ostatni model swojej najważniejszej linii - lekki i piekielnie szybki 788HS.
We wrześniu w Londynie odbędzie się premiera Bentleya Torcal, pierwszego EV marki z Crewe.
Skrzynia automatyczna z trzema pedałami i drążkiem? Ferrari oddaje purystom radość z jazdy manualem.
Lamborghini Revuelto z 1015-konnym napędem V12 PHEV w teście EVO. Sprawdzamy osiągi, prowadzenie, wnętrze i odpowiadamy, czy jest lepszy od Aventadora.
W finalnej wersji McMurtry Spéirling Pure jest większy i cięższy, ale ma tak samo nierealne osiągi.
Urus Performante stał się hybrydą plug-in, ale dzięki temu ma 812 KM i rozpędza się do 312 km/h.