Sprawdź, jak Defender z oponami Yokohama Geolandar A/T G015 radzi sobie w podróży z Polski do Dolomitów – test w trasie i w terenie.
Mniejszy Range Rover - Sport znajduje się w finalnej fazie testów. Premiera jeszcze w tym roku.
Przez ostatnie trzy generacje Range Rovera powtarzał się schemat, że na mniejszą i lżejszą wersję Sport trzeba było czekać tylko kilka miesięcy po debiucie “dużego” Range’a. Skoro już doczekaliśmy się pierwszych egzemplarzy generacji L460, to pewnie i tym razem producent nie będzie zwlekał i debiut mniejszego Range Rovera jest już bliski. Ostatnie zdjęcia szpiegowskie zdradzają mało detali, ale już teraz widać, że Sport będzie się różnił od droższego brata bardziej niż kiedykolwiek wcześniej.
Podobnie jak w generacji L405, Sport będzie wykorzystywał tą samą platformę co topowy Range. Konkretnie jest to nowa, przestrzenna struktura wykonana głównie z aluminium. Tradycyjnie Sport będzie tym mniejszym modelem, co głównie da się zauważyć w rozstawie osi i ogólnej długości nadwozia. W obliczu faktu, że duży Range Rover z przedłużonym rozstawem osi oferuje 7 miejsc, nie wiadomo do końca czy w Sporcie zachowano taki sam układ. Z pewnością byłoby to idealne rozwiązanie dla wszystkich, którzy chcą rodzinnego SUV-a w nieco mniejszym (i tańszym) rozmiarze niż pełnowymiarowy model.
Podstawą obu modeli jest ta sama struktura, dlatego Sport prawie na pewno odziedziczy większość rozwiązań technicznych z większego auta. Wśród najciekawszych elementów wymieńmy niezależne zawieszenie pneumatyczne, skrętną tylną oś i aktywny system niwelujący przechyły nadwozia. Znając pełny przekrój gamy Range Rovera wiemy też jakie silniki trafią pod jego maskę. Przede wszystkim mówimy o całej gamie nowych jednostek Ingenium. To rodzina silników rzędowych, sześciocylindrowych na benzynę lub olej napędowy autorstwa JLR. Ich specyfika pozwala na łączenie w układy hybrydowe typu MHEV i PHEV - takie wersje znajdziemy w innych Jaguarach i Land Roverach. Topową jednostką w gamie RR pozostanie silnik V8, ale nie stary 5-litrowy z kompresorem, tylko nowocześniejsza jednostka BMW 4.4 z podwójnym turbodoładowaniem. Silnik ten zostawia niezbędną rezerwę dla ewentualnego modelu SVR. Architektura konstrukcyjna nowych modeli Range Rovera jest kompatybilna jeszcze z jednym rodzajem napędu - elektrycznym. Taki model pojawi się w przyszłości.
Ze zdjęć szpiegowskich nowego Sporta możemy wywnioskować jak rozległe będą różnice między większym, a mniejszym modelem. Przede wszystkim tył jest tu zupełnie inny, pozbawiony pionowych, wkomponowanych w nadwozie świateł. Zamiast nich jest układ horyzontalny podobny do tego w modelach Velar i Evoque. Pozostałe elementy tylnego pasa też bardziej przywodzą na myśl tańsze Range Rovery. Tył nie zwęża się aż tak wyraźnie i nie ma aż tak gładkich powierzchni. Są bardziej tradycyjne progi, delikatny dyfuzor i ponownie jednoczęściowa klapa tylna.
Przedni pas wygląda na podobny do obecnej generacji usportowionego SUV-a. Wydaje się, że będzie tu nieco mniej ozdobna dolna część zderzaka i bardziej agresywne kratki wlotów powietrza. Największa różnica to światła - znacznie węższe niż dotychczas i z innym wewnętrznym designem.
We wnętrzu znajdziemy większość tych samych elementów co w większym Range’u, a jedyne wątpliwości dotyczą kształtu deski. Poprzedni Sport miał bardziej nachyloną deskę rozdzielczą i niższą pozycję za kierownicą. Standardem wszystkich nowych RR jest system multimedialny Pivi Pro z dużym, dotykowym ekranem pośrodku kokpitu. Zapewne Sport, jako ten tańszy i mniej prestiżowy model, dostanie nieco inną gamę materiałów, a jedynie najdroższe wersje będą na równym poziomie z topowymi wersjami pełnowymiarowego modelu.
Nowy Range Rover wraz z mniejszym modelem Sport to z pewnością fascynujące i luksusowe SUV-y z odpowiednią jakością do pełnienia funkcji flagowców marki. Wraz z Defenderem są odpowiedzialne w największym stopniu za kondycję finansową Land Rovera. Wszystkie te auta wnoszą niezbędny czynnik elektryfikacji i cyfryzacji do wiekowej gamy koncernu JLR, co dobrze wróży w kontekście przyszłości całej grupy. Mocnym punktem dla Brytyjczyków jest fakt, że ich modele nadal mają swoją silną grupę docelową, więc należy produkować, sprzedawać i wzmacniać swoją pozycję póki jeszcze jest na to szansa.
Sprawdź, jak Defender z oponami Yokohama Geolandar A/T G015 radzi sobie w podróży z Polski do Dolomitów – test w trasie i w terenie.
Więcej jest teraz supersamochodów V12 niż aut miejskich. Do tego grona zamierza dołączyć Garagisti.
Temerario ma wysokoobrotowe V8 i trzy e-motory, ale czy technologia nie pozbawiła go duszy Lambo?
…dokładnie tak jak powinna zważając na ponad 450 KM różnicy mocy.
Na drogach widziano prototyp Porsche 991 z przodem typu “Flachbau”. Tylko pakiet czy nowy model?
Otwory w masce i powiększony główny wlot powietrza sugerują bardziej ekstremalny charakter Golfa R.
Przez 18 lat Nissan wyprodukował ponad 48 000 egzemplarzy GT-R-a. Teraz ta historia się kończy.
Dni pięciocylindrowego silnika Audi są policzone, a firma chce go pożegnać specjalną wersją RS3 GT.
Kończy się proces rozwojowy poliftowego 911 GT3 RS generacji 992.2. Oto kilka nowych zdjęć.
Mimo zwrotu w stronę EV, Alpine intensywnie pracuje nad silnikami spalinowymi zasilanymi wodorem.
Odświeżony crossover VW ciągle ma idealne wręcz rozmiary i jest… skutecznym Volkswagenem.
Ta Corsa to czysta fantastyka, ale jednocześnie przedsmak faktycznego Opla Corsa GSE na prąd.
Najmocniejsze Lamborghini w historii! Fenomeno 2025 z V12 i hybrydą ma 1080 KM, osiąga 350 km/h i powstanie tylko 29 egzemplarzy.
Le Mans GTR oraz S1 LM to dwa nowe samochody z działu zamówień specjalnych Gordon Murray Automotive.
Ringbrothers Octavia to nie popularny liftback Skody z silnikiem V8, a nowy restomod Aston Martina…
Marka Longbow buduje lekki i prosty elektryczny samochód sportowy, który ma mieć rozsądną cenę.