Już od stu lat Nürburgring jest miejscem, gdzie sportowe wozy w stylu Caterhama czują się najlepiej.
W Europie póki co nie zobaczymy GR Yarisa z dodatkowym pakietem aero. To opcja tylko na Japonię.
Toyota GR Yaris dostanie nowe, bardzo interesujące opcje. No, tak jakby, bo pakiet Aero Performance zapowiedziano na razie tylko dla Japonii i nie wiadomo co z innymi rynkami. Start sprzedaży wyznaczono na 1 października.
Opcja ta była wcześniej zapowiadana przez Toyotę. Na początku roku, na salonie w Tokio, marka pokazała prototyp Aero Package wraz z informacją, że “ulepszony GR Yaris” z pakietem aero pojawi się w późniejszym terminie. Teraz znamy już wszystkie szczegóły i, jak to często bywa w Japonii, jest to coś więcej niż tylko aerodynamika i dodatkowe otwory wentylacyjne.
Zacznijmy od tego co widać. Jest skrzydło, otwory w nadkolach, wlot na masce i przedni spoiler, które razem składają się na rzeczony pakiet. Maska jest co prawda z aluminium, a nie z włókien węglowych jak w Yarisie GRMN, ale ma podobny kształt i zaprojektowano ją w celu lepszego odprowadzania ciepła z komory silnika. Przedni spoiler, choć niewielki, pomaga redukować siłę unoszącą, a otwory w nadkolach uwalniają ciśnienie powietrza z okolic kół.
Od spodu Yaris zyskał nową osłonę zbiornika paliwa, która poprawia przepływ powietrza. Bezpośrednią inspiracją w tym zakresie był wyścigowy GR Yaris M startujący w Super Taikyu. To prototypowa, centralnosilnikowa wersja Yarisa z nowym silnikiem G16E.

Regulowane tylne skrzydło nad szybą pomaga stabilizować samochód, szczególnie podczas hamowania. Ma ono dwa podstawowe ustawienia regulowane ręcznie: mały docisk i duży docisk. Otwory w tylnym zderzaku służą zmniejszeniu oporów powietrza, konkretnie chodzi o redukcję “efektu spadochronu”. Zmiana ta wynika z doświadczenia w Super Taikyu gdzie wyścigowe Toyoty gubiły tylne zderzaki.
Najbardziej przygnębiającym aspektem nowego GR Yarisa jest fakt, że w tym momencie w Polsce kosztuje on, bez opcji, 227 900 zł, ale w Japonii kwota ta jest dużo mniejsza. Bogata odmiana RZ z automatem i opisywanym pakietem kosztuje w przeliczeniu niecałe 143 tys. zł. Z manualem jeszcze mniej - 134 tys. zł. Podstawowe modele RC zaczynają się od niecałych 100 tys. zł za wersję z manualem i 108 tys. zł z automatem. Niebywałe.
Już od stu lat Nürburgring jest miejscem, gdzie sportowe wozy w stylu Caterhama czują się najlepiej.
Weekend, w którym spotkają się dwa światy – dopracowany w każdym detalu tuning i bezkompromisowy motorsport
Na torze hybrydowa Corvette ZR1X o mocy 1250 KM okazała się szybsza niż Bugatti i Koenigsegg.
Test zimowej opony Yokohama Advan Winter V907 w alpejskich warunkach. Sprawdzamy zachowanie na śniegu oraz na mokrym i suchym asfalcie.
Ekstremalną, torową odmianę Corolli od Gazoo Racing napędza trzycylindrowa jednostka o mocy 305 KM.
Elektryczny Rolls-Royce dobrze przyjął się na rynku, dlatego marka pracuje nad jego doskonaleniem.
AC Cobra GT Coupe ma wszystko czego brakuje współczesnym supersamochodom - styl, charyzmę i V8.
Lotus nie rezygnuje jeszcze całkowicie z napędu spalinowego i prezentuje następną edycję Emiry.
Mocne, kontrowersyjne, dla wielu obrazoburcze - oto nowe, elektryczne Ferrari Luce o mocy 1050 KM.
Spalinowe Polo GTI odeszło. Fanom hot hatchy Volkswagen proponuje nowe, elektryczne ID.Polo GTI.
Odwykliśmy już od takich rezultatów, a to nie jedyne atuty ATTO 2 DM-i.
Już od stu lat Nürburgring jest miejscem, gdzie sportowe wozy w stylu Caterhama czują się najlepiej.
Elektryczny Mercedes-AMG GT 4-Door Coupé przeciera szlak wszystkim przyszłym AMG ery elektryfikacji.
EVO37 i EVO38 były wspaniałe, ale dopiero teraz włoska Kimera pokazuje, na co ich naprawdę stać.
Bodo to unikalny hołd dla nieżyjącego założyciela Brabusa, a jego rolą jest zachwycać i szokować.
Koncept Vision BMW Alpina rzuca nieco światła na przyszłość Alpiny pod rządami BMW.