Poznaj Ferrari 812 Competizione – limitowaną wersję z silnikiem V12 o mocy 830 KM. Sprawdzamy osiągi, prowadzenie i wyjątkowy charakter modelu.
Specjalna wersja DK Edition jeszcze podkręca emocje jakie za kierownicą daje Hyundai Ioniq 5 N.
Mieliśmy obawy i uprzedzenia, ale Hyundai Ioniq 5 N zaszokował nas wszystkich swoim prowadzeniem, i jest to naszym zdaniem jeden z najlepszych EV dla kierowcy na rynku. Na Tokyo Auto Salon 2025 Hyundai wnosi wrażenia zza kierownicy tego auta na jeszcze wyższy poziom za sprawą wersji DK Edition.
Przy pracach nad autem Hyundai nawiązał współpracę z japońskim kierowcą wyczynowym Keiichi Tsuchiyą, szerzej znanym jako Drift King, dlatego nietrudno odgadnąć w czym specjalizuje się ten model. Już wcześniej dział N eksperymentował z oprogramowaniem pozwalającym na dzikie poślizgi, po czym stworzono koncepcyjny model oparty o podzespoły Ioniq’a 5 N o nazwie RN24. Teraz wykorzystano doświadczenia zebrane przy tamtym projekcie tworząc DK Edition.
Oferowany jako “ekskluzywny pakiet dodatków N Performance” model DK Edition ma między innymi kute 21-calowe felgi (całość lżejsza o 10,6 kg) z blokadą stopki opony - przydatna rzecz w 2,2-tonowym aucie do driftu. Z przodu zastosowano większe, sześciotłoczkowe zaciski hamulcowe z klockami o 54% większej powierzchni styku dla poprawy żywotności i skuteczności hamowania. Pomalowano je na zielony kolor i opatrzono brandem DK Edition.
Nabywca DK Edition otrzymuje również cały zestaw karbonowych dodatków zewnętrznych, w tym przedni splitter, dyfuzor, spoiler dachowy oraz obudowy progów. To wszystko składa się na poprawę docisku o 93 kg przy prędkości 140 km/h. Hyundai zamontował też zestaw sprężyn obniżających H&R (-15mm), ale elektronicznie sterowane aktywne amortyzatory pozostały bez zmian.

Nie ma nigdzie wzmianki co skrywa się pod karoserią, ale z pewnością dwusilnikowy układ napędowy AWD o mocy 609 KM ze standardowego Ioniq’a 5 N ma jeszcze rezerwy. Wspomniany koncept RN24 wykorzystywał silniki o tej samej mocy systemowej, więc ewentualny wzrost parametrów raczej nie będzie znaczący.
Jeszcze w tym roku Hyundai Ioniq 5 N DK Edition będzie dostępny dla klientów w Korei i Japonii. Na razie brakuje informacji o wielkości jego produkcji, cenie i dostępności na innych rynkach. Standardowy model można w tej chwili kupić za katalogowe 369 900 zł brutto, więc edycja specjalna, jeśli trafi do Polski, na pewno będzie droższa.
Poznaj Ferrari 812 Competizione – limitowaną wersję z silnikiem V12 o mocy 830 KM. Sprawdzamy osiągi, prowadzenie i wyjątkowy charakter modelu.
Poznaj Konrada Skurę – fotografa współpracującego z EVO. Kulisy sesji zdjęciowych, podróże, Le Mans, Muzeum Ferrari i niezwykłe historie z pracy.
Pora powiedzieć to sobie wprost: w Alpach jest mnóstwo znacznie ciekawszych przełęczy niż Stelvio. Mamy na to niezbite dowody i naocznego świadka.
Zobacz, jak wyglądała kolejna edycja HEELS ON THE TRACK na Torze Łódź i poznaj uczestniczki wydarzenia.
W ramach największej aktualizacji w historii modelu Klasa C dostała garść inteligentnych systemów.
P1, W1, T.50 - następców McLarena F1 było już kilku, ale żaden nie naśladuje wzorca tak jak S1.
Valen z mocą 850 KM staje się najmocniejszym produkcyjnym Astonem z silnikiem z przodu w dziejach.
Sportowe elektryki w kwestii emocjonalnego zaangażowania są kompletnie do bani
Sonderwunsch, Weissach i Manthey - te trzy komórki Porsche stworzyły unikalne 911 Flachbau RS.
Zwiększona moc napędu, zoptymalizowany docisk i skupienie na kierowcy - to esencja Super Veloce.
Czinger to jeden z najlepiej zaprojektowanych hipersamochodów. Właśnie poznaliśmy wersję Spyder.
Na podzespołach nieprodukowanego już SF90 Włosi stworzyli unikatowe dzieło o nazwie CZ26.
McL 6GT to krok McLarena w stronę klientów, którzy poza osiągami pragną mechanicznych odczuć jazdy.
Jaguar Type 01 celuje w poziom Bentleya, dlatego wnętrze musi kusić luksusem i atrakcyjnym designem.
Kiedyś Koenigsegg miał ambicję startować w Le Mans. Po latach pomysł ten odbija się w nowym CCGT1.
Ford Mustang Mach-E Rally ma 487 KM, napęd AWD i rajdowe ambicje. Sprawdzamy, jak elektryczny Mustang radzi sobie na asfalcie i szutrze.