Sprawdź, jak Defender z oponami Yokohama Geolandar A/T G015 radzi sobie w podróży z Polski do Dolomitów – test w trasie i w terenie.
Specjalna wersja DK Edition jeszcze podkręca emocje jakie za kierownicą daje Hyundai Ioniq 5 N.
Mieliśmy obawy i uprzedzenia, ale Hyundai Ioniq 5 N zaszokował nas wszystkich swoim prowadzeniem, i jest to naszym zdaniem jeden z najlepszych EV dla kierowcy na rynku. Na Tokyo Auto Salon 2025 Hyundai wnosi wrażenia zza kierownicy tego auta na jeszcze wyższy poziom za sprawą wersji DK Edition.
Przy pracach nad autem Hyundai nawiązał współpracę z japońskim kierowcą wyczynowym Keiichi Tsuchiyą, szerzej znanym jako Drift King, dlatego nietrudno odgadnąć w czym specjalizuje się ten model. Już wcześniej dział N eksperymentował z oprogramowaniem pozwalającym na dzikie poślizgi, po czym stworzono koncepcyjny model oparty o podzespoły Ioniq’a 5 N o nazwie RN24. Teraz wykorzystano doświadczenia zebrane przy tamtym projekcie tworząc DK Edition.
Oferowany jako “ekskluzywny pakiet dodatków N Performance” model DK Edition ma między innymi kute 21-calowe felgi (całość lżejsza o 10,6 kg) z blokadą stopki opony - przydatna rzecz w 2,2-tonowym aucie do driftu. Z przodu zastosowano większe, sześciotłoczkowe zaciski hamulcowe z klockami o 54% większej powierzchni styku dla poprawy żywotności i skuteczności hamowania. Pomalowano je na zielony kolor i opatrzono brandem DK Edition.
Nabywca DK Edition otrzymuje również cały zestaw karbonowych dodatków zewnętrznych, w tym przedni splitter, dyfuzor, spoiler dachowy oraz obudowy progów. To wszystko składa się na poprawę docisku o 93 kg przy prędkości 140 km/h. Hyundai zamontował też zestaw sprężyn obniżających H&R (-15mm), ale elektronicznie sterowane aktywne amortyzatory pozostały bez zmian.
Nie ma nigdzie wzmianki co skrywa się pod karoserią, ale z pewnością dwusilnikowy układ napędowy AWD o mocy 609 KM ze standardowego Ioniq’a 5 N ma jeszcze rezerwy. Wspomniany koncept RN24 wykorzystywał silniki o tej samej mocy systemowej, więc ewentualny wzrost parametrów raczej nie będzie znaczący.
Jeszcze w tym roku Hyundai Ioniq 5 N DK Edition będzie dostępny dla klientów w Korei i Japonii. Na razie brakuje informacji o wielkości jego produkcji, cenie i dostępności na innych rynkach. Standardowy model można w tej chwili kupić za katalogowe 369 900 zł brutto, więc edycja specjalna, jeśli trafi do Polski, na pewno będzie droższa.
Sprawdź, jak Defender z oponami Yokohama Geolandar A/T G015 radzi sobie w podróży z Polski do Dolomitów – test w trasie i w terenie.
Więcej jest teraz supersamochodów V12 niż aut miejskich. Do tego grona zamierza dołączyć Garagisti.
Temerario ma wysokoobrotowe V8 i trzy e-motory, ale czy technologia nie pozbawiła go duszy Lambo?
…dokładnie tak jak powinna zważając na ponad 450 KM różnicy mocy.
Wzrost długu i spadek sprzedaży Emiry zmusiły Lotus Cars do zredukowania kolejnych 550 etatów.
Mercedes pobił konceptem AMG GT XX kilka rekordów, aby dowieść jakości swojej nowej technologii EV.
Na drogach widziano prototyp Porsche 991 z przodem typu “Flachbau”. Tylko pakiet czy nowy model?
Otwory w masce i powiększony główny wlot powietrza sugerują bardziej ekstremalny charakter Golfa R.
Przez 18 lat Nissan wyprodukował ponad 48 000 egzemplarzy GT-R-a. Teraz ta historia się kończy.
Dni pięciocylindrowego silnika Audi są policzone, a firma chce go pożegnać specjalną wersją RS3 GT.
Kończy się proces rozwojowy poliftowego 911 GT3 RS generacji 992.2. Oto kilka nowych zdjęć.
Mimo zwrotu w stronę EV, Alpine intensywnie pracuje nad silnikami spalinowymi zasilanymi wodorem.
Odświeżony crossover VW ciągle ma idealne wręcz rozmiary i jest… skutecznym Volkswagenem.
Ta Corsa to czysta fantastyka, ale jednocześnie przedsmak faktycznego Opla Corsa GSE na prąd.
Najmocniejsze Lamborghini w historii! Fenomeno 2025 z V12 i hybrydą ma 1080 KM, osiąga 350 km/h i powstanie tylko 29 egzemplarzy.
Le Mans GTR oraz S1 LM to dwa nowe samochody z działu zamówień specjalnych Gordon Murray Automotive.