Weekend, w którym spotkają się dwa światy – dopracowany w każdym detalu tuning i bezkompromisowy motorsport
Co czeka nas w bliższej lub dalszej przyszłości motoryzacji? Czy będzie w niej miejsce dla petrolheada?
Dożyliśmy czasów, kiedy samochody robią za kierowcę coraz większą liczbę rzeczy - samodzielnie regulują temperaturę ogrzewania lub chłodzenia wnętrza, masują zmęczonych trudami dnia pasażerów czy też na podstawie komunikatów głosowych wyszukują miejsca, do których kierowca chce podążać. Od kilku lat pojazdy potrafią już samodzielnie nie tylko parkować, ale i utrzymywać zadany pas ruchu przy konkretnej prędkości, a w ostatnim czasie coraz śmielej przejmując wszystkie obowiązki kierowcy. To Tesla była pionierem w funkcji tzw. autopilota, choć niesie to za sobą mnóstwo nowych wyzwań, głównie związanych z bezpieczeństwem i prawem. Bo w końcu kto weźmie odpowiedzialność za auto, które się rozbije, a którym - pomimo obecności na fotelu kierowcy - nie dowodził człowiek? Autonomia jazdy to kierunek, który rozwijany jest przez wszystkich producentów, niezależnie od kontynentu czy segmentu tworzonych aut. W którym kierunku to wszystko zmierza?
W obawie żyją przede wszystkim prawdziwi miłośnicy motoryzacji. Moment, w którym auto jedynie wspiera kierowcę, i w którym jest on w stanie zapanować nad elektroniką lub dostosować ją do swoich preferencji, jest czymś, co nikomu przeszkadzać nie będzie. Coraz bardziej brutalna ingerencja w to, co dzieje się na pokładzie samochodu, a przede wszystkim aktywności systemowe związane z prowadzeniem auta, rodzą niestety mnóstwo obaw o to, jak będzie wyglądała przyszłość motoryzacji. Autonomiczna jazda - choć mnóstwo drogi przed pełnym wdrożeniem tego systemu do masowego zastosowania, będzie zbawieniem, kiedy kierowca jest zmęczony i musi bezpiecznie wrócić kilkaset kilometrów do domu. Co jednak w przypadku niedzielnych przejażdżek sportowym autem, które z założenia stworzono po to, by dawały się w pełni kontrolować, zbliżać do limitów, a niekiedy i popełniać uczące pokory błędy? Tu powstaje wielki znak zapytania.

Nadchodzące korzyści i obawy płynące z rozwoju motoryzacji na warsztat wzięli prowadzący podcast Moto Stories. Nie zawsze warto zastępować słuszne rozwiązania w teorii lepszymi, ale rozwój to naturalna kolej rzeczy. Jak nad tym wszystkim zapanować i gdzie znajdziemy się za 5, 10 czy 20 lat? Producenci mówią jasno - już za kilka lat naprawdę trudno będzie kupić choćby hybrydę, a o spalinowych autach możemy już zapomnieć. Czy zostanie nam cieszenie się klasyczną motoryzacją sprzed lat, czy nadzieję warto pokładać w producentach od lat dbających o emocje za kółkiem, którzy podobne odczucia przemycą także w samochodach elektrycznych? A może wcale nie czeka nas elektryczna przyszłość? O tych i o innych zagadnieniach w najnowszym odcinku podcastu MotoStories rozmawiają Patryk Mikiciuk, Łukasz Kamiński i Kacper Majdan. Partnerem nagrania realizowanego przez Voice House jest EVO Magazine Polska.
Weekend, w którym spotkają się dwa światy – dopracowany w każdym detalu tuning i bezkompromisowy motorsport
Na torze hybrydowa Corvette ZR1X o mocy 1250 KM okazała się szybsza niż Bugatti i Koenigsegg.
Test zimowej opony Yokohama Advan Winter V907 w alpejskich warunkach. Sprawdzamy zachowanie na śniegu oraz na mokrym i suchym asfalcie.
Nowe projekty wokół klasycznych aut w Europie i Polsce. Community, emocje i kultura zamiast konkursów i inwestycji
Brytyjska interpretacja luksusu to między innymi eleganckie detale i niespotykana jakość dźwięku.
McLaren ma wyścigi w DNA - od 2027 roku będzie to jedyny producent obecny w IndyCar, F1 i WEC.
Cadillac po raz pierwszy przekłada obecność w F1 na model drogowy i prezentuje CT5-V Blackwing F1.
Purosangue z pakietem Handling z miejsca kandyduje do miana najlepiej jeżdżącego SUV-a na rynku.
Volkswagen głęboko wierzy, że nowe ID.Polo zmieni zasady gry na rynku aut miejskich.
Caterham już nie rywalizuje w F1, ale podczas GP Miami przypomni o sobie kibicom nietypową premierą.
Po tej transakcji Bugatti Rimac przestanie być podmiotem zależnym Volkswagen Group.
Hybrydowy Super SUV Lamborghini pochodzi z działu Ad Personam i jest limitowany tylko do 630 sztuk.
Porsche Cayenne Coupé Electric to mariaż modnej sportowej sylwetki z mocnym bezemisyjnym napędem.
Weekend, w którym spotkają się dwa światy – dopracowany w każdym detalu tuning i bezkompromisowy motorsport
Najmocniejszy seryjny Morgan w historii zyskał 408 KM i osiągi godne supersamochodów.
BMW daje sygnał, że zamierza trzymać się napędów spalinowych w serii 7 tak długo, jak to możliwe.