Lamborghini Miura stworzyła definicję supersamochodu. Poznaj historię włoskiej ikony i sprawdź, jak dziś jeździ Miura P400 S z V12.
Kto powiedział że W16 zniknęło? Jeśli masz kasę i wyobraźnię, Bugatti jest gotowe współpracować.
Wciąż można kupować Bugatti z W16, pod warunkiem że załapiesz się na specjalny program Bugatti Solitaire i zamówisz unikat w stylu najnowszego modelu Brouillard, przy którym Porsche GT3 Touring PTS wygląda jak masówka. Nazwa wzięła się od ukochanego konia Ettore Bugattiego, ale w pewnym sensie jest to Mistral w wersji zamkniętej. Tak, to coupe zaprojektowane na bazie otwartego modelu, który miał być czymś w rodzaju Chirona roadster, który nigdy nie powstał. Przyjrzyj się, a zobaczysz w Brouillard liczne dedykowane detale, które pewnie podbijają cenę tego auta do kilku, jeśli nie kilkunastu milionów euro.
Na początek zrewidowany pas przedni z podkowiastym grillem wykończonym metalową ramką, od którego poprowadzono przetłoczenia formujące “kręgosłup” auta. Przednie zespoły świetlne i otaczające je wycięcia to detal wprost z Mistrala, ale już przy kołach widzimy aerodynamiczne lotki będące unikalnym rozwiązaniem dla Brouillard. Wysoko umieszczone boczne wloty powietrza są kolejnym cytatem z Mistrala, ale już koła mają całkowicie nowy wzór.
Wspomniane wloty są bardziej masywne, prawie tak jak kiedyś w Veyronie, a ponieważ w dachu jest szklany panel, wnętrze wydaje się bardziej przestrzenne. W tylnej części pojawiły się LED-owe światła uformowane w “X” jak w Mistralu, ale reszta jest całkowitą nowością. Pojawił się stały ducktail zamiast ruchomego skrzydła jak w Mistralu, a powiększony dyfuzor zawiera cztery okrągłe końcówki wydechu ułożone w parach pionowo, jak w Chironie Super Sport. Cała dolna część samochodu, od przedniego wlotu do końcówek wydechu, wykonana jest z ciemnozielonego, błyszczącego karbonu.
W środku rozmieszczono motywy odnoszące się do koni - widać je na boczkach drzwi i na zagłówkach foteli. Wnętrze, tak jak w Mistralu, odziedziczyło ogólny układ po Chironie, ale jest tu spersonalizowane do granic możliwości. W całej kabinie, na panelach drzwiowych i siedzeniach (z dodatkowymi haftami przedstawiającymi konie) oraz na kierownicy zastosowano zielony wzór w kratę. Aluminiowa dźwignia zmiany biegów posiada szklaną wstawkę z rzeźbą przedstawiającą patrona samochodu.

Co od strony mechanicznej? Dobrze znane karbonowe podwozie z Chirona i mocarny silnik W16 quad-turbo zastosowany po raz pierwszy w Veyronie 20 lat temu. 8-litrowe serce występuje tutaj w swojej najmocniejszej iteracji, więc do dyspozycji jest 1600 KM i 1600 Nm. Identyczne parametry miał najpierw Chiron SS, a potem Mistral.
Nie wiemy tego na pewno, ale sprint do 100 km/h w Bugatti Brouillard powinien trwać mniej niż 2,8 s, a prędkość maksymalna wynosi grubo ponad 400 km/h. Być może właściciel auta pójdzie w ślady jednego z klientów Bugatti Mistral i postanowi sprawdzić na ile naprawdę stać jego wóz. Otwarty model pomknął ponad 450 km/h, więc coupe powinno naturalnie być szybsze, ale pewnie nigdy się tego nie dowiemy.

Jak już wspomniałem, Brouillard jest pierwszym produktem Bugatti Programme Solitaire, nowej usługi mającej nawiązywać do korzeni Bugatti z karosowaniem najbardziej ekskluzywnych samochodów początku XX w. Jest to demonstracja całego spektrum możliwości personalizacji jakie firma jest w stanie wykonać, aby produkt finalny był naprawdę unikalny. „Każdy cenny model Solitaire będzie wyjątkowy i niepowtarzalny, oferując poziom dbałości o szczegóły niespotykany nawet w najbardziej ekskluzywnych kreacjach motoryzacyjnych” – mówi dyrektor zarządzający Bugatti, Hendrik Malinowski.
Nie ma nawet najmniejszej wzmianki o cenie takiej usługi, ale ponieważ Mistral kosztował powyżej 5 mln funtów (25 mln zł) i wyprodukowano 99 sztuk, ten one-off może nawet potroić jego wartość. Nie występuje tutaj żadna ekonomia skali, a zastosowane rozwiązania i design stworzono specjalnie do tego auta, więc cena musi być wysoka.
Lamborghini Miura stworzyła definicję supersamochodu. Poznaj historię włoskiej ikony i sprawdź, jak dziś jeździ Miura P400 S z V12.
Poznaj 10 najdroższych samochodów świata. Ceny, osiągi i ciekawostki o najbardziej luksusowych autach w historii motoryzacji.
Poznaj Ferrari 812 Competizione – limitowaną wersję z silnikiem V12 o mocy 830 KM. Sprawdzamy osiągi, prowadzenie i wyjątkowy charakter modelu.
Poznaj Konrada Skurę – fotografa współpracującego z EVO. Kulisy sesji zdjęciowych, podróże, Le Mans, Muzeum Ferrari i niezwykłe historie z pracy.
Przestrzeń i wydajność to główne założenia nowego miejskiego elektryka od Audi.
Za rok Ford powróci do najwyższej klasy wyścigów długodystansowych. Zespół ukończył pierwsze testy.
Potężna aerodynamika i prawie 1000 KM na tylnych kołach - Jensen powraca w naprawdę dobrym stylu.
Elektryczny okręt flagowy JLR - Range Rover Electric ma zadowolić miłośników marki na całym świecie.
Wkrótce na rynek wejdzie gorące MINI John Cooper Works Convertible oraz wersja 1965 Victory Edition.
Elektryczny, luksusowy SUV GV90 wkrótce trafi także do Polski. Genesis potwierdził plany ekspansji.
W uznaniu dla włoskiej doskonałości projektowania dział Ad Personam stworzył Temerario Tricolore.
W hipersamochodzie V-ONE klienci Cadillaka będą mogli poczuć się jak kierowcy w Le Mans.
Nowe wydanie EVO Magazine już w sprzedaży. Ponad 170 stron testów, wyjątkowych samochodów, podróży i motoryzacyjnych emocji.
Lamborghini Miura stworzyła definicję supersamochodu. Poznaj historię włoskiej ikony i sprawdź, jak dziś jeździ Miura P400 S z V12.
Wkrótce po premierze Brabusa Bodo firma prezentuje jego nową, równie limitowaną wersję Cabriolet.
Klienci w Niemczech będą mogli nabyć jednego ze stu Porsche 911 na stulecie toru Nürburgring.