Centralna Polska - region idealny dla turystyki samochodowej - staje się celem zimowej wyprawy w ramach akcji "Yokohama on Tour"
Dzięki podmianie silnika R3 na V8 Gemera zdobyła szczyt listy najmocniejszych samochodów świata.
Jeśli trzycylindrowy, hybrydowy Koenigsegg Gemera o mocy 1700 KM nie wydaje się jeszcze zbyt absurdalny, szwedzki producent przygotował właśnie jego nową wersję - mocniejszą i bardziej zaawansowaną ze względu na silnik V8 twin turbo z modelu Jesko. 2300 KM i 2750 Nm generowane przez przeprojektowany system hybrydowy stawiają ten samochód na szczycie listy najpotężniejszych samochodów produkcyjnych w historii.
Przy okazji Koenigsegg zrewidował cały system napędowy Gemery, gdyż zastosowanie silnika z Jesko ma kilka nietypowych zalet. Przede wszystkim jest to przeniesienie napędu za pomocą skrzyni Light Speed Transmission, która działa bez tradycyjnego sprzęgła i koła zamachowego. W ten sposób silnik jest w stanie błyskawicznie reagować na gaz i wkręcać się na wysokie obroty. Jednostka ta wykorzystuje trzy wewnętrzne wałki z trzema biegami każdy, które razem oferują dziewięć różnych przełożeń. Układ ten jest fizycznie krótszy niż konwencjonalna dwusprzęgłowa skrzynia biegów - to cecha szczególnie istotna w ograniczonej przestrzeni Gemery. Z całą pewnością układ ten jest też bardziej angażujący dla kierowcy niż napęd Direct Drive zastosowany w prototypie.
Do tego Koenigsegg zastąpił trzy silniki elektryczne jednym - nazywa się “Dark Matter”, generuje 800 KM i mieści się w obudowie skrzyni biegów. To najmocniejszy tego typu motor w całej branży, a przy okazji lekki i kompaktowy.
Zaoszczędzone w ten sposób miejsce Szwedzi mogli przeznaczyć na upchnięcie większego silnika V8 z modelu Jesko, choć wydech trzeba było poprowadzić kompletnie inaczej niż wcześniej. Oryginalny silnik R3 2.0 twin turbo (Tiny Friendly Giant) nadal będzie dostępny w Gemerze, a dzięki nowemu układowi hybrydowemu moc auta w tej konfiguracji wynosi 1400 KM i 1850 Nm. Wariant ten jest lżejszy i szybszy niż we wcześniejszej wersji 1700-konnej. W obu wersjach Gemera będzie wyposażona w napęd na wszystkie koła i system torque vectoring.
Czteromiejscowa Gemera jest całkowitą nowością w portfolio Koenigsegga nie tylko ze względu na napęd, ale i użyteczność - to pierwsze auto tej marki przeznaczone do użytku na co dzień. Opracowany specjalnie do tego modelu trzycylindrowy silnik jest jedną z głównych ciekawostek. Jego pojemność to 2 litry, a generuje on aż 600 KM (przy 7500 obr.) oraz 560 Nm (2000-6000 obr.). Wyposażono go w suchą miskę olejową i system zaworów sterowanych hydraulicznie, bez wałków i pasków, o nazwie Freevalve.
Zalet systemu Freevalve jest kilka, ale najważniejsza jest jego zdolność do synchronizacji z dwiema turbosprężarkami. Każdy cylinder posiada po 2 zawory wydechowe, z których gazy odprowadzane są niezależnie, osobnymi rurami. Do każdej z turbin idą po 3 rury, każda z innego cylindra. W zależności od zapotrzebowania i obrotów system freevalve może kierować gazy do jednej z turbin, lub do obu, w celu uzyskania maksymalnych osiągów. To sprytny i wydajny sposób poprawy reakcji silnika na gaz bez niepotrzebnego marnowania paliwa.
Początkowo Gemera miała osiągać 100 km/h w 1,9 s i przekraczać prędkość 400 km/h. Niestety, w przypadku wersji produkcyjnej nie podano żadnych liczb na potwierdzenie tych założeń. Aby pomieścić całą tę technologię i jeszcze czteroosobową kabinę, Koenigsegg opracował zupełnie nowe podwozie z karbonu, do którego przymocowano aluminiowe ramy pomocnicze. Dopiero do nich zamontowane jest zawieszenie z podwójnymi wahaczami i adaptacyjnymi amortyzatorami. Kierowca może tutaj regulować hydraulicznie wysokość zawieszenia i włączać funkcję podnoszenia przodu, by pokonać np. próg zwalniający.
Cały design Gemery wykorzystuje zupełnie nowe proporcje, ale ogólny język stylistyczny jest taki sam jak w pozostałych modelach Koenigsegga. Przykładem niech będzie silnie wygięta przednia szyba i kształt bocznych okien. Gigantyczne drzwi otwierają się do góry i do przodu (Koenigsegg nigdy nie robi tradycyjnych drzwi), a za nimi można podziwiać zupełnie nowy dla tej marki układ wnętrza. Dominującym elementem są oczywiście ekrany, ale konstruktorzy zadbali o miejsce dla 4 dorosłych osób i dobrą widoczność przez nisko schodzącą przednią szybę. Koenigsegg Gemera wejdzie do produkcji pod koniec przyszłego roku, a klienci mogą spodziewać się odbioru swoich aut na początku 2025 roku.
Centralna Polska - region idealny dla turystyki samochodowej - staje się celem zimowej wyprawy w ramach akcji "Yokohama on Tour"
Odkrywamy, co przyniesie 51. edycja kultowego kalendarza Pirelli, zwanego „The Cal”
Lamborghini Revuelto na okładce piętnastego wydania EVO Magazine – pożegnanie sezonu z superautem!
Ośmiu polskich kierowców Forch Racing by Atlas Ward staje do walki o dominację w niemieckiej serii wyścigowej.
W deszczowych warunkach opony Michelin Pilot Sport S 5 dają kierowcy lepsze osiągi i bezpieczeństwo.
Najlżejszy i najostrzejszy wariant M4 potrafi ukąsić, ale nie uniesie ciężaru znaczka CSL.
Na rynku pojawiają się nowe minivany, ale czołówka pozostaje niezmienna.
Maserati Biturbo/Shamal od Modena Automobili pozwoli ci się wyróżnić wśród licznych restomodów 911.
E-tron GT mimo lat wygląda świetnie. Czy potrzebował więcej mocy?
Elektryczne super-GT o mocy 1000 KM wyznaczy kierunek rozwoju Jaguara. Na razie trwają testy.
Najszybsze Alpine A110 poprawiło się o 20 s względem wersji R. Może stąd cena 265 tys. euro…
Z mocą ponad 850 KM nowe Ferrari 296 VS będzie jedną z najgorętszych premier 2025 roku.
Alpine A390 ma zadebiutować jeszcze w tym roku. Model ten bierze na celownik Polestara i Porsche.
Zgodnie z harmonogramem elektryfikacji, Ferrari zaprezentuje swoje pierwsze EV jeszcze w tym roku.
Dwa Aston Martiny Valkyrie kategorii LMH pojawią się w stawce WEC podczas pełnego sezonu 2025.
Audi znowu miesza w gamie. Seria A6 będzie kontynuowana, zatem RS6 zachowa V8 i napęd quattro.