Sprawdź, jak Defender z oponami Yokohama Geolandar A/T G015 radzi sobie w podróży z Polski do Dolomitów – test w trasie i w terenie.
Dzięki podmianie silnika R3 na V8 Gemera zdobyła szczyt listy najmocniejszych samochodów świata.
Jeśli trzycylindrowy, hybrydowy Koenigsegg Gemera o mocy 1700 KM nie wydaje się jeszcze zbyt absurdalny, szwedzki producent przygotował właśnie jego nową wersję - mocniejszą i bardziej zaawansowaną ze względu na silnik V8 twin turbo z modelu Jesko. 2300 KM i 2750 Nm generowane przez przeprojektowany system hybrydowy stawiają ten samochód na szczycie listy najpotężniejszych samochodów produkcyjnych w historii.
Przy okazji Koenigsegg zrewidował cały system napędowy Gemery, gdyż zastosowanie silnika z Jesko ma kilka nietypowych zalet. Przede wszystkim jest to przeniesienie napędu za pomocą skrzyni Light Speed Transmission, która działa bez tradycyjnego sprzęgła i koła zamachowego. W ten sposób silnik jest w stanie błyskawicznie reagować na gaz i wkręcać się na wysokie obroty. Jednostka ta wykorzystuje trzy wewnętrzne wałki z trzema biegami każdy, które razem oferują dziewięć różnych przełożeń. Układ ten jest fizycznie krótszy niż konwencjonalna dwusprzęgłowa skrzynia biegów - to cecha szczególnie istotna w ograniczonej przestrzeni Gemery. Z całą pewnością układ ten jest też bardziej angażujący dla kierowcy niż napęd Direct Drive zastosowany w prototypie.
Do tego Koenigsegg zastąpił trzy silniki elektryczne jednym - nazywa się “Dark Matter”, generuje 800 KM i mieści się w obudowie skrzyni biegów. To najmocniejszy tego typu motor w całej branży, a przy okazji lekki i kompaktowy.
Zaoszczędzone w ten sposób miejsce Szwedzi mogli przeznaczyć na upchnięcie większego silnika V8 z modelu Jesko, choć wydech trzeba było poprowadzić kompletnie inaczej niż wcześniej. Oryginalny silnik R3 2.0 twin turbo (Tiny Friendly Giant) nadal będzie dostępny w Gemerze, a dzięki nowemu układowi hybrydowemu moc auta w tej konfiguracji wynosi 1400 KM i 1850 Nm. Wariant ten jest lżejszy i szybszy niż we wcześniejszej wersji 1700-konnej. W obu wersjach Gemera będzie wyposażona w napęd na wszystkie koła i system torque vectoring.
Czteromiejscowa Gemera jest całkowitą nowością w portfolio Koenigsegga nie tylko ze względu na napęd, ale i użyteczność - to pierwsze auto tej marki przeznaczone do użytku na co dzień. Opracowany specjalnie do tego modelu trzycylindrowy silnik jest jedną z głównych ciekawostek. Jego pojemność to 2 litry, a generuje on aż 600 KM (przy 7500 obr.) oraz 560 Nm (2000-6000 obr.). Wyposażono go w suchą miskę olejową i system zaworów sterowanych hydraulicznie, bez wałków i pasków, o nazwie Freevalve.
Zalet systemu Freevalve jest kilka, ale najważniejsza jest jego zdolność do synchronizacji z dwiema turbosprężarkami. Każdy cylinder posiada po 2 zawory wydechowe, z których gazy odprowadzane są niezależnie, osobnymi rurami. Do każdej z turbin idą po 3 rury, każda z innego cylindra. W zależności od zapotrzebowania i obrotów system freevalve może kierować gazy do jednej z turbin, lub do obu, w celu uzyskania maksymalnych osiągów. To sprytny i wydajny sposób poprawy reakcji silnika na gaz bez niepotrzebnego marnowania paliwa.
Początkowo Gemera miała osiągać 100 km/h w 1,9 s i przekraczać prędkość 400 km/h. Niestety, w przypadku wersji produkcyjnej nie podano żadnych liczb na potwierdzenie tych założeń. Aby pomieścić całą tę technologię i jeszcze czteroosobową kabinę, Koenigsegg opracował zupełnie nowe podwozie z karbonu, do którego przymocowano aluminiowe ramy pomocnicze. Dopiero do nich zamontowane jest zawieszenie z podwójnymi wahaczami i adaptacyjnymi amortyzatorami. Kierowca może tutaj regulować hydraulicznie wysokość zawieszenia i włączać funkcję podnoszenia przodu, by pokonać np. próg zwalniający.
Cały design Gemery wykorzystuje zupełnie nowe proporcje, ale ogólny język stylistyczny jest taki sam jak w pozostałych modelach Koenigsegga. Przykładem niech będzie silnie wygięta przednia szyba i kształt bocznych okien. Gigantyczne drzwi otwierają się do góry i do przodu (Koenigsegg nigdy nie robi tradycyjnych drzwi), a za nimi można podziwiać zupełnie nowy dla tej marki układ wnętrza. Dominującym elementem są oczywiście ekrany, ale konstruktorzy zadbali o miejsce dla 4 dorosłych osób i dobrą widoczność przez nisko schodzącą przednią szybę. Koenigsegg Gemera wejdzie do produkcji pod koniec przyszłego roku, a klienci mogą spodziewać się odbioru swoich aut na początku 2025 roku.
Sprawdź, jak Defender z oponami Yokohama Geolandar A/T G015 radzi sobie w podróży z Polski do Dolomitów – test w trasie i w terenie.
Więcej jest teraz supersamochodów V12 niż aut miejskich. Do tego grona zamierza dołączyć Garagisti.
Temerario ma wysokoobrotowe V8 i trzy e-motory, ale czy technologia nie pozbawiła go duszy Lambo?
…dokładnie tak jak powinna zważając na ponad 450 KM różnicy mocy.
Wzrost długu i spadek sprzedaży Emiry zmusiły Lotus Cars do zredukowania kolejnych 550 etatów.
Mercedes pobił konceptem AMG GT XX kilka rekordów, aby dowieść jakości swojej nowej technologii EV.
Na drogach widziano prototyp Porsche 991 z przodem typu “Flachbau”. Tylko pakiet czy nowy model?
Otwory w masce i powiększony główny wlot powietrza sugerują bardziej ekstremalny charakter Golfa R.
Przez 18 lat Nissan wyprodukował ponad 48 000 egzemplarzy GT-R-a. Teraz ta historia się kończy.
Dni pięciocylindrowego silnika Audi są policzone, a firma chce go pożegnać specjalną wersją RS3 GT.
Kończy się proces rozwojowy poliftowego 911 GT3 RS generacji 992.2. Oto kilka nowych zdjęć.
Mimo zwrotu w stronę EV, Alpine intensywnie pracuje nad silnikami spalinowymi zasilanymi wodorem.
Odświeżony crossover VW ciągle ma idealne wręcz rozmiary i jest… skutecznym Volkswagenem.
Ta Corsa to czysta fantastyka, ale jednocześnie przedsmak faktycznego Opla Corsa GSE na prąd.
Najmocniejsze Lamborghini w historii! Fenomeno 2025 z V12 i hybrydą ma 1080 KM, osiąga 350 km/h i powstanie tylko 29 egzemplarzy.
Le Mans GTR oraz S1 LM to dwa nowe samochody z działu zamówień specjalnych Gordon Murray Automotive.