Na torze hybrydowa Corvette ZR1X o mocy 1250 KM okazała się szybsza niż Bugatti i Koenigsegg.
Niedługo na rynku pojawią się odświeżone modele Alfy - Giulia i Stelvio. Później dołączy Quadrifoglio.
Alfa Romeo przeprowadziła długo oczekiwany lifting swoich modeli klasy średniej - Giulii i Stelvio. Zmiany nie są rozległe i skupiają się głównie na poprawkach technologii i wyposażenia, aby wprowadzić do gamy nowinki znane już z SUV-a Tonale. Oba modele będą wprowadzane do sprzedaży od początku 2023 roku, a na odświeżone topowe modele Quadrifoglio jeszcze musimy poczekać.

Zaktualizowano np. oświetlenie przednie do standardu Matrix LED, przy okazji zmieniając design świateł na klasyczny motyw potrójnego klosza jak w kultowych Alfach sprzed lat. Przedliftowe Alfy Romeo były chyba ostatnimi nowymi autami na rynku wyposażonymi w odchodzące do lamusa lampy biksenonowe.
Producent nie zmienił kształtu zderzaków obu aut, za to pojawiły się nowe wzory kratek wypełniających wloty powietrza. Inne są także detale tylnych lamp i felg, ale akurat te zmiany dostrzegą chyba tylko fani modelu.

Zarówno Giulia jak i Stelvio dostaną w ramach liftingu nowe wirtualne zegary wpasowane w miejsce starych. Kierowca będzie miał na nich więcej informacji, ale także większe możliwości personalizacji stylu. Przewidziano ustawienia domyślne, a także zegary minimalistyczne oraz wzór “historyczny”. Ten ostatni ma naśladować misterne czcionki i wzory stosowane w Alfach z lat 60. i 70. z charakterystycznym dla marki odwróconym układem cyfr. Poza tym wnętrze pozostało bez zmian - akurat ta część obu modeli była modernizowana 2 lata temu, gdy pojawiła się nowa konsola środkowa i wybierak automatu.
Przy okazji liftingu Alfa Romeo przeorganizowała listę dostępnych wersji wyposażenia, a na szczycie gamy pojawiły się limitowane modele Competizione. Charakterystyczne dla tych ostatnich będą opcje kolorystyczne - matowoszary lakier Moon oraz przeszycia tapicerki, a w przypadku Stelvio także specjalne 21-calowe koła.

W gamie silników brak nowości, za to Giulię po liftingu będzie można kupić tylko z 280-konnym silnikiem benzynowym i napędem na tył. W gamie Stelvio pozostał ten sam silnik benzynowy, ale także 210-konny turbodiesel oraz obowiązkowy napęd 4x4. W obu modelach moc trafia na koła poprzez 8-stopniowy automat ZF oraz dyferencjał o ograniczonym poślizgu na tylnej osi.
Szczegóły na temat nowych odmian Giulii i Stelvio pojawią się wkrótce, a samochody będzie można kupić na początku 2023 roku. Nie znamy jeszcze cenników modeli po aktualizacji.
Na torze hybrydowa Corvette ZR1X o mocy 1250 KM okazała się szybsza niż Bugatti i Koenigsegg.
Test zimowej opony Yokohama Advan Winter V907 w alpejskich warunkach. Sprawdzamy zachowanie na śniegu oraz na mokrym i suchym asfalcie.
Nowe projekty wokół klasycznych aut w Europie i Polsce. Community, emocje i kultura zamiast konkursów i inwestycji
Unikatowe auta, supercary, klasyki i ikony motorsportu wracają na PGE Narodowy. Odkryj nową edycję Wystawy Castrol Ikony Motoryzacji.
Moc 639 KM i innowacyjny, hybrydowy napęd plug-in w RS5 Avant to zapowiedź nowej ery Audi Sport.
Gdyby nie były szef designu Mercedesa, ten koncept przez dekady nie ujrzałby światła dziennego.
Nadwozie shooting brake i pięć cylindrów pod maską - oto niderlandzki przepis na restomoda Volvo.
Phantom Arabesque udowadnia, że Rolls-Royce jest w stanie zrobić dla klienta absolutnie wszystko.
Ferrari pozostaje odporne na geopolityczne i rynkowe zawirowania i notuje kolejny bardzo mocny rok.
Alpina, a właściwie BMW Alpina, ma się stać mocnym punktem w talii BMW Group.
Nowe lakiery, więcej wyposażenia i nadal tradycyjne napędy - taki jest Seven na rok modelowy 2026.
W nowym GLC 53 twórcy chcieli przede wszystkim uzyskać charakter i DNA typowe dla produktów AMG.
Barwy bolidów Cadillaka pokazano z iście amerykańskim rozmachem - podczas half-time show Super Bowl.
Włoska stajnia opublikowała nazwę i pierwsze zdjęcia elementów wnętrza nowego Ferrari na prąd.
Premierę pierwszego małego EV z nowej rodziny koncernu Volkswagena wyznaczono na marzec 2026.
Artura Spider MCL39 Championship Edition to jeżdżący pomnik dla osiągnięć McLarena w sezonie 2025.