Sprawdź, jak Defender z oponami Yokohama Geolandar A/T G015 radzi sobie w podróży z Polski do Dolomitów – test w trasie i w terenie.
W najbliższy weekend w Abu Zabi zakończy się sześcioletnie partnerstwo teamu Sauber F1 z Alfą Romeo.
Alfa Romeo w oficjalnym komunikacie potwierdziła, że po ostatnim wyścigu sezonu 2023 ich mariaż z Suaber Motorsport dobiegnie końca. Ponowna przygoda Alfy ze sportami motorowymi na najwyższym poziomie rozpoczęła się w 2018 roku dzięki wsparciu nieżyjącego już Sergio Marchionne - były dyrektor generalny Ferrari chciał, aby zespół był miejscem szkolenia młodych kierowców, wychowanków Scuderii. Modelowym przykładem takiego kierowcy jest Charles Leclerc, który spędził swój debiutancki sezon w Alfie, nim przeszedł do głównego zespołu Ferrari.
Alfa Romeo nie powtórzyła sukcesów z dawnych czasów, gdy kierowcy tej marki wygrywali Mistrzostwo Świata F1 w 1950 i 1951 roku. Walka o podium nie była tu jednak najważniejsza. Włosi na obecności własnego teamu w F1 oparli całą wieloletnią kampanię marketingową, która miała poprawić ich notowania na globalnym rynku. W międzyczasie partnerstwo z Sauberem pozwoliło wypracować istotny wkład w niektóre sportowe samochody drogowe jak Giulia GTA i GTAm, które korzystają z aerodynamiki opracowanej przez szwajcarski zespół.
Na zakończenie sześcioletniej obecności w Królowej Sportów Motorowych zespół Alfa Romeo przygotował specjalne malowanie bolidu C43, które będzie obecne na samochodach podczas całego weekendu w Abu Zabi. Głównym motywem ma być liczba “6” eksponowana w wielu miejscach auta. Są jednak przesłanki świadczące o tym, że Alfa nie odkłada do szuflady wszystkich swoich inicjatyw związanych ze sportem wyczynowym. Źródło tych informacji pochodzi z samego szczytu władzy włoskiej marki.
"Kiedy zamyka się tak ważny rozdział w historii marki, nadchodzi czas na podsumowanie. Dla Alfy Romeo ta przygoda z F1 stanowiła międzynarodową wizytówkę na najwyższym poziomie, a także głębokie doświadczenie ludzkie i sportowe. Moim skromnym zdaniem zwrot z inwestycji w pracę, którą tu wykonaliśmy, był najbardziej pozytywny w całej mojej karierze. Korzyści pod względem widoczności stanowią punkt odniesienia dla całej grupy Stellantis. Alfa Romeo ma rywalizację w swoim DNA i powróci, aby zachwycić swoich fanów tak szybko, jak to możliwe, gdy warunki będą odpowiednie". - stwierdził w wywiadzie sam CEO Alfy, Jean-Philippe Imparato.
Tymczasem zespół Sauber w dwóch kolejnych latach będzie występował pod własną nazwą. Dopiero od sezonu 2026 w Hinwil zadomowi się Audi, które chce skorzystać z długo zapowiadanych zmian w regulaminie technicznym Formuły 1 i stworzyć własny team, silniki i podwozie, aby walczyć o najwyższe cele.
Sprawdź, jak Defender z oponami Yokohama Geolandar A/T G015 radzi sobie w podróży z Polski do Dolomitów – test w trasie i w terenie.
Więcej jest teraz supersamochodów V12 niż aut miejskich. Do tego grona zamierza dołączyć Garagisti.
Temerario ma wysokoobrotowe V8 i trzy e-motory, ale czy technologia nie pozbawiła go duszy Lambo?
…dokładnie tak jak powinna zważając na ponad 450 KM różnicy mocy.
Murciélago łączy najlepsze cechy Lamborghini - ma oldschoolowy charakter i nowoczesną użyteczność.
Wzrost długu i spadek sprzedaży Emiry zmusiły Lotus Cars do zredukowania kolejnych 550 etatów.
Mercedes pobił konceptem AMG GT XX kilka rekordów, aby dowieść jakości swojej nowej technologii EV.
Na drogach widziano prototyp Porsche 991 z przodem typu “Flachbau”. Tylko pakiet czy nowy model?
Otwory w masce i powiększony główny wlot powietrza sugerują bardziej ekstremalny charakter Golfa R.
Przez 18 lat Nissan wyprodukował ponad 48 000 egzemplarzy GT-R-a. Teraz ta historia się kończy.
Dni pięciocylindrowego silnika Audi są policzone, a firma chce go pożegnać specjalną wersją RS3 GT.
Kończy się proces rozwojowy poliftowego 911 GT3 RS generacji 992.2. Oto kilka nowych zdjęć.
Mimo zwrotu w stronę EV, Alpine intensywnie pracuje nad silnikami spalinowymi zasilanymi wodorem.
Odświeżony crossover VW ciągle ma idealne wręcz rozmiary i jest… skutecznym Volkswagenem.
Ta Corsa to czysta fantastyka, ale jednocześnie przedsmak faktycznego Opla Corsa GSE na prąd.
Najmocniejsze Lamborghini w historii! Fenomeno 2025 z V12 i hybrydą ma 1080 KM, osiąga 350 km/h i powstanie tylko 29 egzemplarzy.