500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Nowy hipersamochód z 6.6-litrowym V12 przywróci włoską markę Bizzarrini na motoryzacyjną mapę Włoch.
Nasi koledzy z brytyjskiej redakcji Evo mieli już okazję poprowadzić niesamowite Bizzarrini 5300 GT Corsa Revival - wóz z krótkiej serii kontynuacyjnej historycznego modelu, który przyniósł Bizzarriniemu zwycięstwo w klasie w Le Mans. Teraz odrodzona włoska manufaktura śmiało wkracza w XXI wiek tworząc zupełnie nowy hipersamochód. Karbonowy model o nazwie Giotto ma być czymś w rodzaju “hiper-GT”, a jego design posiada liczne odniesienia do samochodów tej marki z przeszłości.
Technicznie Giotto w żaden sposób nie przypomina oryginalnego 5300 GT, który miał konstrukcję przedniosilnikową i korzystał ze small blocka 5.3 l V8 od Chevroleta. Tym razem firma sięga po wolnossącą jednostkę V12 umieszczoną centralnie, idąc tym samym tropem co duńskie Zenvo Aurora. Budową silnika na potrzeby Bizzarrini zajął się Cosworth.
Moc i moment obrotowy silnika w tym momencie nie zostały podane do publicznej wiadomości, ale motor ten liczy 6.6 litra pojemności i ma spełniać wszelkie przepisy dotyczące emisji, aby można było sprzedawać Giotto na całym świecie. Dokładna pojemność motoru to 6626 cm3, co jest samo w sobie hołdem dla założyciela marki Giotto Bizzarriniego urodzonego dokładnie 6 czerwca 1226 roku.
Za projekt nadwozia Giotto odpowiada turyńskie studio GFG Style prowadzone przez Giorgetto i Fabrizio Giugiaro. W latach 60. młody Giorgetto miał swój udział w projektowaniu oryginalnego 5300 GT i pewne detale karbonowego nadwozia celowo przypominają o cenionym przodku. Dwa poprzeczne wloty na masce, trójkątne słupki B i kształt powierzchni szyb to najbardziej widoczne przejawy stylu retro w tym projekcie. Nie zabrakło jednak nowoczesnych rozwiązań służących przede wszystkim aerodynamice, w tym przedniego splittera i dyfuzora pod pasem tylnym.
Samochód będzie zbudowany wokół karbonowego monokoku, ale szczegóły jego struktury, a także bazowa konstrukcja zawieszenia, na razie pozostają tajemnicą firmy. Wiemy jedynie, że proces rozwojowy Giotto ma ruszyć pod koniec przyszłego roku, a osobą odpowiedzialną za doprowadzenie go do końca jest Chris Porritt, niegdyś pracujący chociażby dla Aston Martina i Rimaca. Bizzarrini Giotto ma trafić do klientów w 2026 roku, a jego cena na tym etapie nie jest znana.
500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Wychował się na modelach Porsche i prospektach Mercedesa. Dziś prowadzi 71 Warsztat Premium – miejsce stworzone dla entuzjastów motoryzacji.
To, czego uczy tor wyścigowy, procentuje każdego dnia, bez względu na płeć
Już od stu lat Nürburgring jest miejscem, gdzie sportowe wozy w stylu Caterhama czują się najlepiej.
Midsummer Coupé to pierwsze zamknięte auto Morgana od czasu zakończenia produkcji linii Aero.
W ramach małego liftingu cała rodzina A3, w tym S3 i RS3, zyskała nowości z zakresu technologii.
500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Goodwood Festival of Speed stanie się miejscem prezentacji rewolucyjnego następcy Alpine A110.
Wychował się na modelach Porsche i prospektach Mercedesa. Dziś prowadzi 71 Warsztat Premium – miejsce stworzone dla entuzjastów motoryzacji.
Poprawki w designie, wyposażeniu i technologii mają przekonać nowych klientów do wyboru Maserati.
Wirtualne zmiany biegów czy opcjonalny pakiet torowy Manthey to nowe dodatki w gamie Porsche Taycan.
Twórca Alpiny, już teraz pod własnym nazwiskiem, wchodzi na jeszcze wyższy poziom wyrafinowania.
Projekt Genesis Magma ma być wielką marką w świecie motosportu, a ma w tym pomóc program klasy GT3.
Od BMW M4 po Koenigsegga Jesko Attack. Sebastian Stach od dekady trafia ze swoimi zdjęciami do odbiorców na całym świecie.
"From gentelmen driver to racer" - Czy jazda wyścigowa jest zarezerwowana wyłącznie dla zawodowców?
26–28 czerwca Cisna już po raz siódmy stanie się miejscem, w którym Bieszczady obudzą się głośniej niż zwykle.