500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Na tegorocznym Konkursie Elegancji w Villa d’Este BMW zaprezentowało unikalnego shooting brake’a.
Ostatnimi czasy BMW poszło w stronę nowoczesnego (i kontrowersyjnego) designu, ale w tegorocznym konkursie w Villa d’Este marka pokazała koncept przywodzący na myśl kultowe Z3 M z 1997 roku. BMW Concept Touring Coupe to one-off zbudowany na bazie obecnego Z4, ale z nadwoziem zamkniętym typu shooting brake i wyjątkowym wnętrzem.
Pod wieloma względami koncept wydaje się być gotowy do produkcji, jednak BMW nie ma zamiaru tworzyć kolejnej niszy i od razu zaznacza, że Touring Coupe to tylko auto pokazowe. Stanowi za to świetną demonstrację co jest możliwe do zrobienia na bazie roadstera Z4. Od razu widać zapożyczony przód z nisko poprowadzoną maską i efektownym zderzakiem. Nie poskąpiono satynowozłotych dodatków, które zdobią grill, końcówki wydechu i koła w rozmiarach 20 i 21 cali.
Znajomo wygląda również wnoszące się załamanie wzdłuż progów, ale od słupka A w kierunku tyłu zmieniło się bardzo dużo. Przede wszystkim miękki dach Z4 został zastąpiony stałym dachem idącym wysoko aż do tylnej klapy identycznej jak w kompaktowych hatchbackach. Szerokie tylne błotniki i minimalistyczna szyba sprawiają, że sylwetka Touring Coupe jest muskularna, a jej “środek ciężkości” jest przesunięty mocno do tyłu. Nie sposób przeoczyć nawiązania do unikalnego stylu modelu Z3 M Coupe, który często jest nazywany “butem klauna” właśnie ze względu na nietypowy kształt nadwozia.

W środku Touring Coupe zachowało typowy dla Z4 kokpit i tylko dwa miejsca dla pasażerów. To tyle jeśli chodzi o przód, bo z tyłu BMW zaaranżowało sporą przestrzeń bagażową w luksusowym stylu. Większość powierzchni pokrywa włoska skóra Poltrona Frau, taka sama jaką obszyto fotele i inne elementy wnętrza.
Pomijając niestandardowe szwy na tapicerce i wyszukany, pasujący do całości komplet toreb w bagażniku, BMW Touring Coupe nie potrzebowałby wielu zmian, aby trafić do produkcji seryjnej. Pozostanie jednak tylko konceptem o statycznym charakterze. Pod maską podobno znajduje się rzędowy, sześciocylindrowy silnik, ale szczegóły techniczne nie zostały ujawnione.
500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Wychował się na modelach Porsche i prospektach Mercedesa. Dziś prowadzi 71 Warsztat Premium – miejsce stworzone dla entuzjastów motoryzacji.
To, czego uczy tor wyścigowy, procentuje każdego dnia, bez względu na płeć
Już od stu lat Nürburgring jest miejscem, gdzie sportowe wozy w stylu Caterhama czują się najlepiej.
Linia Caymana i Boxstera na razie wygasła, więc rolę samochodu wyścigowego klasy GT4 przejmuje 911.
Midsummer Coupé to pierwsze zamknięte auto Morgana od czasu zakończenia produkcji linii Aero.
W ramach małego liftingu cała rodzina A3, w tym S3 i RS3, zyskała nowości z zakresu technologii.
500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Goodwood Festival of Speed stanie się miejscem prezentacji rewolucyjnego następcy Alpine A110.
Wychował się na modelach Porsche i prospektach Mercedesa. Dziś prowadzi 71 Warsztat Premium – miejsce stworzone dla entuzjastów motoryzacji.
Poprawki w designie, wyposażeniu i technologii mają przekonać nowych klientów do wyboru Maserati.
Wirtualne zmiany biegów czy opcjonalny pakiet torowy Manthey to nowe dodatki w gamie Porsche Taycan.
Twórca Alpiny, już teraz pod własnym nazwiskiem, wchodzi na jeszcze wyższy poziom wyrafinowania.
Projekt Genesis Magma ma być wielką marką w świecie motosportu, a ma w tym pomóc program klasy GT3.
Od BMW M4 po Koenigsegga Jesko Attack. Sebastian Stach od dekady trafia ze swoimi zdjęciami do odbiorców na całym świecie.
"From gentelmen driver to racer" - Czy jazda wyścigowa jest zarezerwowana wyłącznie dla zawodowców?