Pora powiedzieć to sobie wprost: w Alpach jest mnóstwo znacznie ciekawszych przełęczy niż Stelvio. Mamy na to niezbite dowody i naocznego świadka.
NSX Tribute to ściśle limitowany projekt upamiętanijący Hondę NSX i sukcesy sportowe całej marki.
Na salonie w Tokio Italdesign zaprezentował nową Hondę NSX Tribute, będącą efektem wieloletniej współpracy japońsko-włoskiej. Projekt ten łączy precyzję inżynierii Hondy z włoską finezją stylistyczną, czerpiąc inspirację z historii obu marek. NSX Tribute ma być ukoronowaniem sześćdziesięciu lat dialogu technologicznego i kulturowego między obiema firmami. Współpraca ta zaowocowała powstaniem auta, które łączy tradycję z nowoczesnością, tworząc unikalny pomost między Japonią a Włochami.
Premiera auta zbiega się z trzema ważnymi jubileuszami Hondy: pierwszym zwycięstwem w Formule 1 w 1965 roku, debiutem legendarnego NSX w 1990 oraz triumfem w klasie GT2 w Le Mans w 1995 roku. To właśnie te wydarzenia zainspirowały Italdesign do stworzenia wyjątkowego modelu na Tokyo Auto Salon 2026. NSX Tribute powstał jako oficjalny hołd dla oryginalnego modelu, podkreślając jego sportowe dziedzictwo i niezawodność. Nowa wersja nie jest jedynie odświeżeniem klasyka, ale twórczym połączeniem pamięci i innowacji.
Karoseria auta wyróżnia się dwukolorowym lakierem: górna część w odcieniu Championship White nawiązuje do wersji NSX-R, dolna – w połyskującej czerni – podkreśla sportowy charakter. Przód przypomina o tożsamości marki Honda, eksponując charakterystyczny kształt litery „H” oraz oryginalny czerwony emblemat NSX-R. Techniczną i stylistyczną bazą był hybrydowy NSX drugiej generacji, którego nadwozie przeprojektowano, aby zachować czystość linii i jednocześnie dodać nowoczesnej dynamiki. Szczegóły, jak czarne obudowy reflektorów czy nowe „powieki” zamiast wysuwanych świateł, nadają autu świeżości i wyrazistości.
Profil boczny podkreślają muskularne nadkola, kontrastujące z białą karoserią, a także czarne progi i dach. Efektowne wloty powietrza oraz specjalnie zaprojektowane felgi Yokohama (19 cali z przodu, 20 z tyłu) wzmacniają wizualny przekaz sportowego potencjału. Tył auta zdobi nowa interpretacja historycznego spoilera, który wydaje się unosić w powietrzu, dodając sylwetce lekkości i nowoczesności. Rozbudowany dyfuzor z funkcjonalnymi przetłoczeniami nawiązuje do najnowszych koncepcji Italdesign.

Wnętrze NSX Tribute to połączenie inspiracji pierwszą generacją modelu oraz nowoczesnego podejścia do ergonomii. Projektanci ograniczyli się do niezbędnych zmian, dbając o zachowanie pierwotnego ducha auta. Zastosowano rozwiązania inspirowane kokpitem Formuły 1, co widać choćby w elementach płynnie przechodzących od deski rozdzielczej do drzwi. Efekt to wnętrze otulające kierowcę i pasażera, budujące poczucie jedności z samochodem.
W komunikatach Italdesign nie ma informacji o rodzaju napędu, mocy silnika czy osiągach. Należy zakładać, że zachowano w całości układ hybrydowy dawcy - Hondy NSX drugiej generacji. Oznacza to, że w centralnej części auta pracuje jednostka 3.5 V6 twin turbo o mocy 507 KM z hybrydową asystą w postaci trzech e-motorów generujących razem 74 KM. W oryginale wystarcza to do przyspieszenia od 0 do 100 km/h w 3,2 s.
Nowa Honda NSX Tribute by Italdesign powstanie w krótkiej, limitowanej serii wyłącznie z kierownicą po prawej stronie. Produkcja odbędzie się w zakładach Italdesign we Włoszech, ale nie podano ile dokładnie egzemplarzy jest w planach. Auta trafią do najbardziej wymagających klientów, od fanów designu i japońskiej motoryzacji po kolekcjonerów ikon lat 90. i miłośników hipersamochodów. Każdy egzemplarz ma być indywidualnie dopasowany do właściciela, łącząc dziedzictwo z nowoczesną inżynierią.
Pora powiedzieć to sobie wprost: w Alpach jest mnóstwo znacznie ciekawszych przełęczy niż Stelvio. Mamy na to niezbite dowody i naocznego świadka.
Zobacz, jak wyglądała kolejna edycja HEELS ON THE TRACK na Torze Łódź i poznaj uczestniczki wydarzenia.
500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Wychował się na modelach Porsche i prospektach Mercedesa. Dziś prowadzi 71 Warsztat Premium – miejsce stworzone dla entuzjastów motoryzacji.
Pora powiedzieć to sobie wprost: w Alpach jest mnóstwo znacznie ciekawszych przełęczy niż Stelvio. Mamy na to niezbite dowody i naocznego świadka.
Cupra Formentor od ABT jest w stanie osiągnąć 300 km/h i nadal nie korzysta ze wsparcia elektryki.
Nowe proporcje, technologie i napędy mają przynieść GLA kontynuację dotychczasowego sukcesu.
Jako nowy model flagowy, Q9 ma redefiniować pojęcie luksusu i prestiżu w samochodach Audi.
Włoska marka uczci 60. rocznicę legendarnego modelu Miura na Pebble Beach Concours d’Elegance.
W Kraju Kwitnącej Wiśni Nissan wprowadza pikantną wersję swojego bestsellera - Leaf NISMO.
AMG chce uhonorować swojego najmocniejszego hatchbacka końcową serią specjalną Final Edition.
Aston Martin honoruje 25 lat istnienia Vanquisha dedykowaną serią specjalną od działu Q.
GT, którego rozwój właśnie dobiega końca, będzie najbardziej sportowym modelem w gamie Range Rovera.
Choć ma 612 KM i doładowany silnik V8, Maybach GLS 680 ma emanować spokojem i komfortem jazdy.
Na potrzeby nowego wydania gry Call of Duty Aston Martin zaprojektował pancerny model Dreadnought.
Moc 550 KM i zasięg prawie 500 km mają przekonać klientów do koncepcji elektrycznego RR Sport.