Na torze hybrydowa Corvette ZR1X o mocy 1250 KM okazała się szybsza niż Bugatti i Koenigsegg.
Nowa era Range Rovera jest tuż za rogiem, a wraz z nią nowe silniki, technologia i wygląd.
Land Rover wypuścił świat pierwsze migawki z nowym wcieleniem Range Rovera. Dotychczasowa generacja jest z nami już od 8 lat, ale nawet pomimo sukcesu Defendera, to właśnie od Range’a zależy bezpieczeństwo finansowe marki. Bardzo ważna jest i będzie sprzedaż tego modelu na rynkach USA i Chin.
Biorąc pod uwagę sukces obecnej generacji raczej designerzy będą się trzymać wypracowanego stylu estetycznego, a duże zmiany zajdą pod karoserią. Najbardziej odczuwalne będą dotyczyć silników, a wyzwanie przed nowym RR polega na tym, że jego rozwój musi pójść dwudrożnie z myślą o dwóch kluczowych, ale bardzo różniących się rynkach.
Hybrydyzacja będzie tym kierunkiem, który Range Rover obierze na rynkach, gdzie klienci większą uwagę zwracają na kwestie środowiskowe, a przepisy wymuszają niską emisję CO2, przynajmniej na papierze. W obecnej gamie Range Rovera jest dostępna wersja plug-in, więc można przypuszczać, że w prawie identycznej formie trafi do kolejnej generacji auta. Z kolei silniki R6 z rodziny Ingenium będą pewnie zelektryfikowane układem miękkiej hybrydy w przekroju całej gamy.
Ważną grupą docelową RR są klienci oczekujący więcej mocy i sportu, dlatego w kuluarach mówi się o umowie na dostawy silników V8 od BMW zamiast kontynuowania wiekowego już silnika AJ konstrukcji Land Rovera. Mowa o znacznie nowocześniejszych twin-turbo 4,4 litra, które same w sobie są oszczędniejsze i zostawiają możliwości rozwoju własnych układów hybrydowych w przyszłości. To ważne, gdyż w ciągu następnych 10 lat normy emisji będą coraz bardziej rygorystyczne.
Range Rover nowej generacji powstaje na nowoczesnej, aluminiowej płycie podłogowej MLA, dzięki której możliwe będzie wdrożenie nowych napędów. Z tej samej platformy skorzystają później pozostałe modele JLR w przekroju całej gamy, podobnie jak obecnie w Volvo.
Samo zdjęcie opublikowane przez Land Rovera to tylko i aż rozmazany profil nowego Range’a. Można z niego wywnioskować, że design pozostanie raczej bez rewolucyjnych zmian. Dyrektor designu Gerry McGovern przyznał, że w rozwoju nowego auta obrali ścieżkę wyważonych i ewolucyjnych zmian zamiast rewolucji. Widać to w sylwetce auta, choć ‘wiszący’ dach doczekał się re-interpretacji na potrzeby nowego modelu. Nowy design zobaczymy głównie w szczegółach takich jak smukłe oświetlenie LED, chowane klamki czy ogólne wygładzenie linii i likwidacja chaosu stylistycznego.

Odchodząc na moment od oficjalnych zdjęć, prototypy fotografowane od 18 miesięcy na drogach świadczą, że nowy Range Rover będzie miał znacznie większy rozstaw osi i krótszy tylny zwis. To uruchamia szereg możliwości np. więcej miejsca na tylnej kanapie czy korzystniejszy kąt zejścia w przypadku jazdy terenowej. Wersja EWB (extended wheelbase) także jest w przygotowaniu.
Zdecydowanie większe modyfikacje dotkną wnętrze i kokpit samochodu. Nowa technologia i multimedia Land Rovera zostaną wszczepione w całkowicie świeży kokpit, a kabina pasażerska będzie znacznie bardziej przestronna. Nie żeby aktualnemu modelowi czegoś pod tym kątem brakowało… Oczekujemy, że dział odpowiedzialny za wykończenie postara się o garść świeżych pomysłów i materiałów na nowo definiujących pojęcie klasycznego, brytyjskiego luksusu.
Dobre wieści są takie, że nie poczekamy długo na oficjalną premierę nowego Range Rovera. Powinna nastąpić mniej więcej w przyszłym tygodniu, a produkcja ruszy pełną parą w pierwszych miesiącach przyszłego roku. JLR raczej nie będzie zwlekał z wdrożeniem gotowego auta do produkcji i sprzedaży, gdyż od nowej generacji Range Rovera bardzo dużo zależy. Mniejszy RR Sport powinien pojawić się oficjalnie za kilka miesięcy.
Na torze hybrydowa Corvette ZR1X o mocy 1250 KM okazała się szybsza niż Bugatti i Koenigsegg.
Test zimowej opony Yokohama Advan Winter V907 w alpejskich warunkach. Sprawdzamy zachowanie na śniegu oraz na mokrym i suchym asfalcie.
Nowe projekty wokół klasycznych aut w Europie i Polsce. Community, emocje i kultura zamiast konkursów i inwestycji
Unikatowe auta, supercary, klasyki i ikony motorsportu wracają na PGE Narodowy. Odkryj nową edycję Wystawy Castrol Ikony Motoryzacji.
Elektryczne BMW serii 3 z rodziny Neue Klasse jest już gotowe do ogólnoświatowej premiery.
Pakiet Track dla BMW M2 i dedykowany wydech do M2 CS to najnowsze dodatki do gamy M Performance.
W reakcji na duży popyt polski importer Volkswagena zwiększa dostępną pulę Golfa GTI Edition 50.
W tych samych składach i niemal w identycznych barwach Ferrari wchodzi w sezon 2026 WEC.
La Perle Rare to jedyny w swoim rodzaju roadster Bugatti, łączący sztukę z potęgą silnika W16.
Poznaj limitowaną edycję MINI, która świętuje historyczny triumf w rajdzie Monte Carlo z 1965 roku.
Limitowana odmiana Vibrant Edition Lexusa LBX to propozycja dla najbardziej wymagających klientów.
Elektryczna Corsa jeszcze w tym roku zyska mocną wersję GSE. Jej napęd może mieć nawet 280 KM.
Zapowiadane na 2030 rok elektryczne Lamborghini Lanzador pojawi się na rynku jako… hybryda PHEV.
Moc 639 KM i innowacyjny, hybrydowy napęd plug-in w RS5 Avant to zapowiedź nowej ery Audi Sport.
Gdyby nie były szef designu Mercedesa, ten koncept przez dekady nie ujrzałby światła dziennego.
Nadwozie shooting brake i pięć cylindrów pod maską - oto niderlandzki przepis na restomoda Volvo.