Na torze hybrydowa Corvette ZR1X o mocy 1250 KM okazała się szybsza niż Bugatti i Koenigsegg.
Czy testowanie i recenzowanie nowych modeli samochodów to praca marzeń? A może praca jak każda inna? Pora spojrzeć na życie redaktora EVO od kuchni.
Artykuł zawiera lokowanie produktów, które możesz wygrać w konkursie na Instagramie @evopolska. Sesja zdjęciowa zrealizowana w warszawskim Hotelu Bellotto.
To może być dla Ciebie najbardziej kontrowersyjne stwierdzenie, jakie przeczytasz w EVO. Będzie nawet bardziej zaskakujące niż werdykt ostatniego porównania EVO Car of the Year, w którym uznaliśmy, że hardcorowe 911 GT3 RS jest idealnym samochodem na drogi publiczne. Ktoś musi jednak napisać to wprost – jasno i wyraźnie. Chodzi o to, że testowanie i recenzowanie nowych modeli samochodów – pełnienie obowiązków redaktora magazynu o samochodach sportowych – to wcale nie jest taka lekka, łatwa i przyjemna praca, jak mogłoby się wydawać.

Dlaczego o tym wspominam? Bo w redakcyjnym gronie stwierdziliśmy, że w kolejnych numerach postaramy się przybliżać kulisy naszej pracy – zabierzemy Cię w podróż po EVO od redakcyjnej kuchni. Dzięki temu naszą filozofię oraz hasło przewodnie „the thrill of driving” przyprawimy nutami motoryzacyjnego lifestyle’u i przy okazji opowiemy o rzeczach, które w ramach redakcyjnych obowiązków testujemy równie sumiennie – chociaż nieco bardziej amatorsko – co samochody. Umowa stoi?
Kiedy w prywatnych rozmowach śmiem zająknąć się o trudach mojej pracy, to najczęściej słyszę, że w głowie mi się poprzewracało od tych dalekich podróży i wolnossących V-dwunastek. I to jest ta bardziej eufemistyczna wersja. Owszem, jak w każdej pracy, tak i w życiu redaktora EVO są te lepsze momenty. Bo kiedy suniesz bokiem w 911 Dakar po piaskach Sahary albo podróżujesz przez Californię w promieniach zachodzącego słońca w BMW i7, to możesz poczuć, że na loterii życia zawodowego trafiłeś ten lepszy los.

I może tak jest. Jednak to, co widzisz na stronach EVO, to jedynie finalne efekty (nienormowanego czasu) pracy skromnego redaktora i całego zespołu – ta najlepsza część naszego życia. Ale to trochę tak, jakby na pracę w korporacji patrzeć wyłącznie przez pryzmat momentów, w których chwalisz się uzyskanymi wynikami i zgarniasz premię albo zmagania przedsiębiorcy sprowadzić do wystawiania FV i przyjmowania przelewów za wykonane usługi. Rzeczywistość jak to rzeczywistość jest nieco inna, a proza życia z samochodami testowymi nie jest tak kolorowa i emocjonująca jak te samochody.
Cóż, życie redaktora EVO definiuje zmienność. I to nie tylko samochodów. Zazwyczaj wraz z samochodami zmienia się wszystko dookoła – od miejsca, w którym nocujesz, przez ludzi, z którymi spędzasz czas, po strefę czasową. Nieodłącznym elementem pracy redaktora EVO są służbowe podróże. Najczęściej z laptopem na kolanach. Czasami to podróże do bardziej łaskawych pod względem pogody i dróg krajów w Europie, czasami na drugi koniec świata, a czasami po prostu do hotelu w Warszawie, żeby przygotować lifestylowy materiał z Morganem.

Zmienność i podróże są super, ale w większych dawkach stają się męczące. Tymczasem obowiązki redaktora EVO serwują tę zmienność w dawkach, które potrafią zwalić z nóg. Dlatego na co dzień staram się zapanować nad zmiennością i łagodzić skutki uboczne jej przedawkowania. W jaki sposób? Wprowadzając do życia pewne stałe. Te stałe, to rzeczy, które zawsze zabieram ze sobą – zdały egzamin na niezliczonych wyjazdach, więc wiem, że mogę na nich polegać.
To może być skórzana kurtka od polskiej marki Ochnik – uniwersalny niczym opony wielosezonowe klasy premium element garderoby, który zawsze mam ze sobą. Nie krępuje ruchów za kierownicą i pasuje do wszystkich stylizacji. Z każdą kolejną podróżą coraz bardziej doceniam również soniczną szczoteczkę do zębów Oclean X Ultra, która niczym nawigacja w samochodzie podpowiada mi kolejny „manewr” i pilnuje, żebym dokładnie umył zęby, nawet kiedy z solidnym jetlagiem zasypiam na stojąco.

Życie na wysokich obrotach i czas pędzący niczym bolid F1 sprawiły, że powłoka ceramiczna na lakier samochodu nie może być jedynym kosmetykiem w walizce redaktora EVO. Dlatego w mojej kompaktowej podróżnej torbie zawsze ląduje coś, co traktuję jako odpowiednik powłoki ceramicznej dla mojej twarzy. Dzięki Divine Cream (krem do twarzy od Samarité), nawet po kilkunastu godzinach w samolocie, na licznych kolacjach czy spotkaniach z najważniejszymi przedstawicielami marek motoryzacyjnych, wyglądam na bardziej wypoczętego i świeższego niż w rzeczywistości.
I kiedy już zapanujesz nad tą zmiennością, a pakowanie na kolejny wyjazd staje się tak mało angażujące, jak jazda autostradą z włączonym tempomatem, to praca redaktora EVO staje się nieco łatwiejsza. Niemniej nadal luksusem są te dni, w których możesz w spokoju posiedzieć w redakcji i skupić się na tym, co najważniejsze – pisaniu i opowiadaniu o najszybszych i najbardziej emocjonujących samochodach na świecie. Więcej napiszę o tym w kolejnym numerze. Teraz muszę kończyć, bo stewardesa właśnie poprosiła mnie o schowanie laptopa i zamknięcie stolika na czas lądowania…
Na torze hybrydowa Corvette ZR1X o mocy 1250 KM okazała się szybsza niż Bugatti i Koenigsegg.
Test zimowej opony Yokohama Advan Winter V907 w alpejskich warunkach. Sprawdzamy zachowanie na śniegu oraz na mokrym i suchym asfalcie.
Nowe projekty wokół klasycznych aut w Europie i Polsce. Community, emocje i kultura zamiast konkursów i inwestycji
Unikatowe auta, supercary, klasyki i ikony motorsportu wracają na PGE Narodowy. Odkryj nową edycję Wystawy Castrol Ikony Motoryzacji.
Elektryczne BMW serii 3 z rodziny Neue Klasse jest już gotowe do ogólnoświatowej premiery.
Pakiet Track dla BMW M2 i dedykowany wydech do M2 CS to najnowsze dodatki do gamy M Performance.
W reakcji na duży popyt polski importer Volkswagena zwiększa dostępną pulę Golfa GTI Edition 50.
W tych samych składach i niemal w identycznych barwach Ferrari wchodzi w sezon 2026 WEC.
La Perle Rare to jedyny w swoim rodzaju roadster Bugatti, łączący sztukę z potęgą silnika W16.
Poznaj limitowaną edycję MINI, która świętuje historyczny triumf w rajdzie Monte Carlo z 1965 roku.
Limitowana odmiana Vibrant Edition Lexusa LBX to propozycja dla najbardziej wymagających klientów.
Elektryczna Corsa jeszcze w tym roku zyska mocną wersję GSE. Jej napęd może mieć nawet 280 KM.
Zapowiadane na 2030 rok elektryczne Lamborghini Lanzador pojawi się na rynku jako… hybryda PHEV.
Moc 639 KM i innowacyjny, hybrydowy napęd plug-in w RS5 Avant to zapowiedź nowej ery Audi Sport.
Gdyby nie były szef designu Mercedesa, ten koncept przez dekady nie ujrzałby światła dziennego.
Nadwozie shooting brake i pięć cylindrów pod maską - oto niderlandzki przepis na restomoda Volvo.