500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Mazury to wymarzony kierunek na wakacyjną przygodę. Bawiliśmy się fantastycznie.
Kiedy nasi czytelnicy wskazali Mazury jako pierwszy kierunek w ramach cyklu „Yokohama on Tour”, cieszyliśmy się tak, jakbyśmy ruszali na wakacyjną przygodę, o jakiej marzyło się „za dzieciaka”. Postawiliśmy na przyrodę, lokalne specjały i punkt obowiązkowy – pływanie łodzią. Nie będziemy ukrywać – bawiliśmy się fantastycznie. I chcemy więcej.

W drogę ruszyliśmy dwoma całkowicie różnymi samochodami. Pierwszy z nich to Ford Mustang GT, zmodyfikowany niemal do granic możliwości, wyposażony w idealne dla tego typu auta opony Yokohama ADVAN Neova AD09. Przyjemne w codziennym użytkowaniu, w trasie pozwalają wyzwolić sportowego ducha, zapewniając fantastyczną wydajność i pełną kontrolę. Kompanem Forda było Porsche Cayman GT4, którego naturalnym środowiskiem jest tor wyścigowy (choć na drogach publicznych radzi sobie równie dobrze). Tu z kolei postawiliśmy na opony ADVAN Sport V107, znakomite do aut typu performance. Już na starcie byliśmy więc pewni, że towarzyszy nam japońska jakość, i że kwestia przyczepności nie będzie nas niepokoić. I nie było tu niespodzianek: oba modele opon sprawdziły się doskonale. Co nie znaczy, że cała podróż poszła gładko i przyjemnie…

Na pewno nie da się tak opisać pierwszego jej etapu. Nawierzchnia na trasie z Warszawy wciąż pozostawia wiele do życzenia. Ostrzegamy zatem kierowców – zwłaszcza tych, poruszających się autami z twardym zawieszeniem. Warto też na bieżąco monitorować stan paliwa, szczególnie w autach tuningowanych, w których wymagana jest benzyna 98. W tym rejonie Polski dominują małe stacje, oferujące najczęściej benzynę 95. Na tym zaobserwowane przez nas minusy się kończą. Jeśli więc chcecie pozytywnej relacji z jednego z najpiękniejszych obszarów kraju, to... zapnijcie pasy.
Na bazę wypadową wybraliśmy Mikołajki, jeden z najsłynniejszych kurortów Mazur. Nie zawiedliśmy się, a konkretnie nie zawiódł nas Amax Boutique Hotel. To właśnie tu postanowiliśmy odhaczyć kolejny obowiązkowy punkt z wakacyjnej listy: degustację lokalnych specjałów. I w tym zakresie Amax przebił nasze oczekiwania. Nie wyjeżdżajcie z Mikołajek bez spróbowania tutejszego sękacza!

Najedzeni mogliśmy ruszyć po mazurską przygodę. W tym celu udaliśmy się do czarteruj.pl, żeby na jakiś czas zdradzić tutejsze drogi na rzecz szlaków wodnych. I był to kolejny strzał w dziesiątkę. Wypożyczyliśmy łódź Bayliner VR5 z 250-konnym silnikiem i bramą do wake’a (sportu, który również bardzo polecamy!).

Po lokalnych specjałach i pływaniu, mogliśmy skupić się na tym, co tygrysy lubią najbardziej – zwiedzaniu zza kółka. Trasa z Mikołajek do Giżycka to czysta frajda i uczta dla oczu. Non stop trafiamy tu na słynne drogi, przypominające zielone tunele. Pokusiliśmy się, żeby zjechać nad linię brzegową jeziora Niegocin i to był kolejny dobry wybór.

Idąc za ciosem, uderzyliśmy do Sztynortu – tutejszy most okazał się idealną „miejscówką” do wyjątkowo ciekawych zdjęć z drona. Krótka przerwa nad jeziorem Dargin i ruszamy dalej, tym razem szutrowymi drogami, ale czego nie robi się dla tutejszych krajobrazów – czasem bardzo polskich, pełnych czerwonych maków i bujnej zieleni, innym razem przywodzących na myśl włoskie winnice.

W okolicy rezerwatu Łukajno wita nas stado żurawi. Dobry omen dla projektu „Yokohama on tour”. W Japonii żuraw postrzegany jest bowiem jako symbol szczęścia. My – bez wątpienia – mieliśmy szczęście do japońskich opon. Oba modele sprawowały się znakomicie, zapewniając doskonałą trakcję, zarówno na zakrętach, jak i podczas przyspieszania. Zdecydowanie polecamy je do samochodów o dużej mocy. A Mazury? No cóż, te polecamy każdemu.
500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Wychował się na modelach Porsche i prospektach Mercedesa. Dziś prowadzi 71 Warsztat Premium – miejsce stworzone dla entuzjastów motoryzacji.
To, czego uczy tor wyścigowy, procentuje każdego dnia, bez względu na płeć
Już od stu lat Nürburgring jest miejscem, gdzie sportowe wozy w stylu Caterhama czują się najlepiej.
Linia Caymana i Boxstera na razie wygasła, więc rolę samochodu wyścigowego klasy GT4 przejmuje 911.
Midsummer Coupé to pierwsze zamknięte auto Morgana od czasu zakończenia produkcji linii Aero.
W ramach małego liftingu cała rodzina A3, w tym S3 i RS3, zyskała nowości z zakresu technologii.
500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Goodwood Festival of Speed stanie się miejscem prezentacji rewolucyjnego następcy Alpine A110.
Wychował się na modelach Porsche i prospektach Mercedesa. Dziś prowadzi 71 Warsztat Premium – miejsce stworzone dla entuzjastów motoryzacji.
Poprawki w designie, wyposażeniu i technologii mają przekonać nowych klientów do wyboru Maserati.
Wirtualne zmiany biegów czy opcjonalny pakiet torowy Manthey to nowe dodatki w gamie Porsche Taycan.
Twórca Alpiny, już teraz pod własnym nazwiskiem, wchodzi na jeszcze wyższy poziom wyrafinowania.
Projekt Genesis Magma ma być wielką marką w świecie motosportu, a ma w tym pomóc program klasy GT3.
Od BMW M4 po Koenigsegga Jesko Attack. Sebastian Stach od dekady trafia ze swoimi zdjęciami do odbiorców na całym świecie.
"From gentelmen driver to racer" - Czy jazda wyścigowa jest zarezerwowana wyłącznie dla zawodowców?