Sprawdź, jak Defender z oponami Yokohama Geolandar A/T G015 radzi sobie w podróży z Polski do Dolomitów – test w trasie i w terenie.
Ferrari SP48 Unica to kolejne dzieło Centro Stile Ferrari wykonane na specjalne zamówienie.
Ferrari zaskoczyło wszystkich premierą swojego nowego projektu specjalnego. Tym razem bazą było centralnosilnikowe F8 Tributo, a pełna nazwa nowego auta brzmi SP48 Unica. Wyróżnikiem auta jest jego wygląd zewnętrzny - futurystyczne formy mogły powstać tylko na zamówienie przy pomocy paneli wytwarzanych ręcznie.
Podobnie jak wiele innych one-offów Ferrari, SP48 wykorzystuje język projektowania seryjnie produkowanych modeli, ale przy mocniejszym zaakcentowaniu wybranych cech dla uzyskania jeszcze lepszego efektu. W przypadku SP48, projektanci Ferrari stworzyli charakterystyczny motyw złożony z przedniej szyby, bocznych okien i panelu dachowego, dzięki czemu znana sylwetka nabrała indywidualnego wyglądu.
Poprzez zaciemnienie słupków A i środkowego fragmentu dachu projektanci uzyskali ogromny kształt trójzębu szczególnie mocno widoczny z góry. Po bokach ten kształt kończy się na ostro zakończonych bocznych okienkach umieszczonych tuż za drzwiami, ale na dachu czerń płynnie przechodzi w kolor nadwozia na podłużnym panelu będącym w gruncie rzeczy pokrywą silnika. Element ten łączy się płynnie z tylnym skrzydłem, a po bokach umieszczono dwa spore wloty powietrza, których kształt jest odbiciem takich samych wlotów umieszczonych na przedniej masce.
W samochodzie stworzonym na zamówienie, którego wielkość produkcji wynosi jedną sztukę, projektanci mogli bardzo dokładnie obmyślić detale auta. Jednym z takich detali są panele dachowe, które nie tylko wyznaczają kształt szyby czołowej, ale także wydają się z nią stopione w jedną powierzchnię, więc granica między karbonowym elementem, a szkłem jest jedynie wizualna, nie fizyczna. Tego typu gładkie przejścia między poszczególnymi powierzchniami występują tutaj bardzo często i każda krawędź wygląda na dokładnie przemyślaną.
Innym przykładem jest przedni zderzak, w którym Ferrari wykorzystało technologię druku 3D, aby stworzyć niewidoczne, płynne linie przednich wlotów powietrza. Sprytnym rozwiązaniem nie są jednak same otwory i ich liczba, lecz sposób, w jaki zlewają się one ze zintegrowanym panelem centralnym, na którym umieszczono tradycyjnego konia Ferrari.
Boczne sekcje SP48 Unica także mocno różnią się względem normalnego F8 Tributo. Wloty powietrza za drzwiami mają o wiele bardziej skomplikowany kształt, który odbija się na samych drzwiach. Z kolei dolna krawędź otworu jest kontynuowana przez małe zagięcie na tylnym błotniku wędrujące aż do końcówki zintegrowanego tylnego skrzydła. Szczególnie widowiskowa jest tylna część nadwozia z czarną listwą dzielącą główne otwarcie na pół, w której umieszczono smukłe oświetlenie LED. Pięcioramienne koła są również nowym, indywidualnym wzorem luźno nawiązującym do innych wzorów felg stosowanych w modelach F8 i SF90.
Prace nad autem objęły też wnętrze współdzielone z F8 Tributo. Pojawiły się w nim indywidualne opcje kolorystyczne i dekoracje stworzone na zamówienie. Pod tylną klapą nowego Ferrari pracuje ten sam turbodoładowany silnik V8 o pojemności 3.9 l połączony z dwusprzęgłową skrzynią biegów. Moc trafia na tylne koła poprzez elektronicznie sterowany dyferencjał e-diff.
Ferrari nie ujawnia ile kosztuje SP48 Unica, ale nie ma to najmniejszego znaczenia - koszt takiego auta zależy od konkretnego zamówienia, a przecież produkcja już się zakończyła. Biorąc pod uwagę jednostkowy charakter auta wątpliwe jest, aby podobny model pojawił się w gamie Ferrari na stałe, ale być może wybrane elementy jego designu wkrótce zostaną ponownie wykorzystane w innych projektach.
Sprawdź, jak Defender z oponami Yokohama Geolandar A/T G015 radzi sobie w podróży z Polski do Dolomitów – test w trasie i w terenie.
Więcej jest teraz supersamochodów V12 niż aut miejskich. Do tego grona zamierza dołączyć Garagisti.
Temerario ma wysokoobrotowe V8 i trzy e-motory, ale czy technologia nie pozbawiła go duszy Lambo?
…dokładnie tak jak powinna zważając na ponad 450 KM różnicy mocy.
Na drogach widziano prototyp Porsche 991 z przodem typu “Flachbau”. Tylko pakiet czy nowy model?
Otwory w masce i powiększony główny wlot powietrza sugerują bardziej ekstremalny charakter Golfa R.
Przez 18 lat Nissan wyprodukował ponad 48 000 egzemplarzy GT-R-a. Teraz ta historia się kończy.
Dni pięciocylindrowego silnika Audi są policzone, a firma chce go pożegnać specjalną wersją RS3 GT.
Kończy się proces rozwojowy poliftowego 911 GT3 RS generacji 992.2. Oto kilka nowych zdjęć.
Mimo zwrotu w stronę EV, Alpine intensywnie pracuje nad silnikami spalinowymi zasilanymi wodorem.
Odświeżony crossover VW ciągle ma idealne wręcz rozmiary i jest… skutecznym Volkswagenem.
Ta Corsa to czysta fantastyka, ale jednocześnie przedsmak faktycznego Opla Corsa GSE na prąd.
Najmocniejsze Lamborghini w historii! Fenomeno 2025 z V12 i hybrydą ma 1080 KM, osiąga 350 km/h i powstanie tylko 29 egzemplarzy.
Le Mans GTR oraz S1 LM to dwa nowe samochody z działu zamówień specjalnych Gordon Murray Automotive.
Ringbrothers Octavia to nie popularny liftback Skody z silnikiem V8, a nowy restomod Aston Martina…
Marka Longbow buduje lekki i prosty elektryczny samochód sportowy, który ma mieć rozsądną cenę.