Fiat 126P Bis z Polski wygrywa Hot Wheels Legends Tour 2025 i trafi jako model 1:64 do serii Hot Wheels Garage of Legends. Poznaj jego specyfikację.
Giamaro Automobili z Modeny prezentuje Katlę z karbonowym podwoziem i V12 z czterema turbinami.
Cokolwiek myślisz o ostatniej fali hipersamochodów - Ferrari F80, McLaren W1, Aston Martin Valkyrie - nie da się pominąć faktu, że ich osiągi są tak porażające, że stają się bezużyteczne. Na drodze publicznej nigdy nie będziecie mieć okazji w pełni poczuć potencjału ponad 1000-konnych silników. A co gdy silnik ma aż 2157 KM? O to nikt nie pytał, ale gotową odpowiedź ma włoski producent z Modeny: Giamaro Automobili.
Pierwszy hipersamochód tej marki, Katla, cała składa się z niesamowitych liczb. Adekwatnie, nazwę zapożyczono od islandzkiego wulkanu - podobno “najgroźniejszego w Europie”. Sam wóz ma jednak solidne podstawy, bo opracowano go od zera na karbonowym monokoku, dopracowano aerodynamikę i wyposażono w wyścigowe zawieszenie. Dzięki temu jego monstrualna moc ma być dostępna, a nawet ma dawać satysfakcję z jej zgłębiania.
Firma została założona w 2021 przez braci Giacomo i Pierfrancesco Commendatore. Katla jest odwzorowaniem ich wizji idealnego hipersamochodu - wizji mocno różniącej się od tego co pokazuje Ferrari czy McLaren. Nie ma tu żadnego modułu hybrydowego - sercem samochodu jest tylko 7-litrowe V12 quad-turbo w układzie hot-V opracowane od czystej kartki z myślą o tym projekcie. Moc to 1670 KM i 1556 Nm przekazywane tylko na tylne koła, a jeśli komuś byłoby za mało, istnieje też ekstremalna wersja rozwijająca 2157 KM przy 9000 obr./min. i 2008 Nm. To o prawie 1000 koni więcej niż ma F80…
Dzięki karbonowej konstrukcji nośnej Katla waży rozsądne 1450 kg, ale twórcy nie podają czy to masa na sucho czy do jazdy. Nie podają też żadnych danych o osiągach, ale przy takiej mocy można oczekiwać rekordów w klasie aut z napędem na tył. Jeśli chcesz nieco przyhamować emocje, możesz użyć specjalnego klucza zduszającego silnik do 400-800 KM. Inny klucz służy do jazdy z mocą 1670 KM, a jeszcze inny, czerwony, do odblokowania pełnych 2157 KM. Katla będzie oferowana z dwoma siedmiobiegowymi skrzyniami do wyboru - pierwsza obsługiwana łopatkami, druga z “konfiguracją manualną”. Czy to oznacza symulowany układ H podobny jak w Koenigseggu - jeszcze nie wiadomo. W trakcie opracowania jest też 11-biegowy dwusprzęgłowy automat.

Klinowata sylwetka Katli i aktywny tylny spoiler zapewniają współczynnik oporu powietrza 0,33, a pod karoserią kryje się karbonowy monokok. Do niego przymocowane się aluminiowe, tworzone metodą CNC, części zawieszenia i elektronicznie sterowane amortyzatory nieustannie adaptujące prześwit auta do jakości drogi i balansu aerodynamicznego. Zawieszenie ma dużą elastyczność pracy w osiach przód-tył i prawo-lewo, poza tym istnieje pięć trybów jazdy zmieniających płynnie mapę silnika, kalibrację skrzyni i amortyzatorów. Hamowanie odbywa się przy pomocy ogromnych 420-milimetrowych tarcz ceramicznych z 10-tłoczkowymi zaciskami na przedniej osi i 410-milimetrowych z 4-tłoczkowymi zaciskami przy tylnej osi.
Katla będzie produkowana w zakładzie Giamaro w Castelfranco Emilia. Nie ma informacji na temat liczby egzemplarzy ani ceny, ale biorąc pod uwagę indywidualny charakter projektu, z pewnością będzie ona kosmiczna.
Fiat 126P Bis z Polski wygrywa Hot Wheels Legends Tour 2025 i trafi jako model 1:64 do serii Hot Wheels Garage of Legends. Poznaj jego specyfikację.
Fotograf, podróżnik, pasjonat Land Roverów. Bartek Kołaczkowski łączy pasję z zawodem, tworząc wyjątkowe kadry z końca świata.
Poznaj historię projektu Porsche 944 Dakarista: inspiracje Rajdami Safari, opony Yokohama Geolandar A/T G015, pierwsze wyprawy i plany na Islandię.
Jesień w Beskidzie Sądeckim za kierownicą Alpine A110 GTS. Luksus, emocje i relaks w Hotelu SPA Dr Irena Eris – idealny weekend w kulturze premium.
Lamborghini rozwija swój program zamówień specjalnych, stąd pomysł na nowe Temerario Ad Personam.
Następca LFA będzie samochodem elektrycznym. Jego oficjalną zapowiedzią jest nowy LFA Concept.
Stworzona od podstaw, flagowa Toyota GR GT ma być perłą w koronie oddziału Gazoo Racing.
NSX od JAS Motorsport ma być autem, w którym spotyka się piękno, osiągi i sztuka inżynieryjna.
Bridgestone umacnia pozycję lidera: w 2025 r. zdobywa topowe wyniki w testach opon zimowych, całorocznych i letnich.
Edycja Collezione Giulii i Stelvio nawiązuje do koniczyny obecnej w drogowych Alfach od 1963 roku.
Luksusowa terenówka Mercedesa powróci do korzeni i zyska nowy, lifestyle’owy rodzaj nadwozia.
Bolide to projekt, który jak żaden inny poszerzył wiedzę Bugatti w zakresie osiągów na torze.
Audi udowadnia, że da się jeszcze stworzy mocny i oszczędny silnik diesla o większej pojemności.
W światłach Las Vegas Mercedes-AMG pokazał najnowszy prototyp elektrycznego następcy AMG GT 4-door.
BMW żegna roadstera Z4 limitowaną edycją dla miłośników marki i modelu.
Land Rover jako oficjalny partner Dakaru 2026 nie mógł pominąć okazji do posłania w bój Defendera.