Sprawdź, jak Defender z oponami Yokohama Geolandar A/T G015 radzi sobie w podróży z Polski do Dolomitów – test w trasie i w terenie.
Czy koncept GR GT3 jest zapowiedzią kolejnego homologacyjnego sportowca w stylu Yarisa GR?
Japoński producent zaprezentował na salonie w Tokio swoją wizję samochodu klasy GT3 oferowanego do sprzedaży zespołom niefabrycznym. Samochód ten intryguje na wielu płaszczyznach, zwłaszcza w świetle planu na następne lata zespołu Gazoo Racing. Najbardziej poruszającą kwestią w kontekście potencjalnych startów w klasie GT3 jest fakt, że wtedy musi powstać drogowy odpowiednik samochodu wyścigowego. Inaczej Toyota nie dostanie homologacji i nie wystartuje tym samochodem w żadnych zawodach.
Toyota idzie tą samą ścieżką, co poprzednio przy okazji tworzenia genialnego Yarisa GR, ale z tą różnicą, że GR GT3 nie jest powiązany konstrukcyjnie z żadnym istniejącym modelem Toyoty (lub Lexusa), nawet pomimo posiadania w ofercie dwóch coupe z silnikiem z przodu i napędem na tylne koła.
GR GT3 ma własną, wyrazistą linię stylistyczną i sylwetkę z charakterystycznym długim przodem i mocno cofniętą kabiną. Skojarzenia z AMG-GT są jak najbardziej uzasadnione. Karoseria konceptu wydaje się szczegółowo dopracowana i prezentuje cechy charakterystyczne dla języka stylistycznego Toyoty obejmującego gładkie powierzchnie i eleganckie linie.
Widok boczny jest wyraźnie podzielony jedną dominującą linią biegnącą od przedniego nadkola przez całe drzwi na wysokości klamki aż do tylnego nadkola. Z kolei przód ma bardzo minimalistyczną estetykę z poziomym pasem, w który finezyjnie wpisują się reflektory. Za chłodzenie odpowiada jeden, centralnie umieszczony otwór w dolnej części zderzaka.
Interesująco wygląda tył i to nie tylko z powodu olbrzymiego skrzydła. Pod nim jest jeszcze jedno skrzydło zintegrowane z tylnym panelem i sięga aż do krańca tylnego okna tworząc specyficzny spoiler typu “ducktail”. Linia tego spoilera sięga daleko na boki tworząc efekt podobny jak w Alpine A110 lub w Maździe RX-7 FD.
Wiele elementów aerodynamicznych jest typowych dla kategorii GT3. Przede wszystkim tylne skrzydło, ale także skrzela w przednich nadkolach i umieszczone z boku końcówki wydechu. Są one zabudowane w progach w stylu przypominającym Aston Martina Vulcan.
Jaki silnik mógłby napędzać wyścigową Toyotę i jej drogowy odpowiednik? W tej chwili nie wiadomo. Klasa GT3 nie wymaga wielkiej mocy silnika, więc odpowiednio podkręcone 3.5-litrowe V6, które w modelach drogowych nie doczekało się jeszcze naprawdę mocnej wersji, mogłoby się tu idealnie sprawdzić. Plotki mówią też o tworzeniu przez Toyotę nowego silnika V8 twin-turbo, który miałby być użyty do napędu supersportowego halo-cara Lexusa.
Czy to wszystko zmierza w kierunku stworzenia zupełnie nowego samochodu sportowego pod szyldem GR? Podczas prezentacji konceptu Toyota ogłosiła, że ich model biznesowy zakłada komercjalizację samochodów wyścigowych zamiast tworzenia wyścigówek na bazie istniejących modeli. To taktyka, jaką obrali przy genialnym i rozchwytywanym Yarisie GR, który jest pochodną rajdowego Yarisa WRC.
Przypuszczenia o czwartym modelu w gamie GR nie są nowe, ale najwięcej się o tym mówiło w kontekście powrotu do małego, sportowego coupe z silnikiem umieszczonym centralnie - MR2. Tymczasem przedstawiony koncept jest samochodem z silnikiem z przodu i napędem na tylne koła, a na dodatek większym niż Supra i GR86. Wątpliwe, żeby w przewidywalnej przyszłości taki samochód zastąpił Suprę w gamie. Ciekawe rzeczy dzieją się teraz w Toyocie i przyznajcie się szczerze - kto spodziewał się po tej marce nowego supersamochodu z silnikiem przednio-centralnym?
Sprawdź, jak Defender z oponami Yokohama Geolandar A/T G015 radzi sobie w podróży z Polski do Dolomitów – test w trasie i w terenie.
Więcej jest teraz supersamochodów V12 niż aut miejskich. Do tego grona zamierza dołączyć Garagisti.
Temerario ma wysokoobrotowe V8 i trzy e-motory, ale czy technologia nie pozbawiła go duszy Lambo?
…dokładnie tak jak powinna zważając na ponad 450 KM różnicy mocy.
Wzrost długu i spadek sprzedaży Emiry zmusiły Lotus Cars do zredukowania kolejnych 550 etatów.
Mercedes pobił konceptem AMG GT XX kilka rekordów, aby dowieść jakości swojej nowej technologii EV.
Na drogach widziano prototyp Porsche 991 z przodem typu “Flachbau”. Tylko pakiet czy nowy model?
Otwory w masce i powiększony główny wlot powietrza sugerują bardziej ekstremalny charakter Golfa R.
Przez 18 lat Nissan wyprodukował ponad 48 000 egzemplarzy GT-R-a. Teraz ta historia się kończy.
Dni pięciocylindrowego silnika Audi są policzone, a firma chce go pożegnać specjalną wersją RS3 GT.
Kończy się proces rozwojowy poliftowego 911 GT3 RS generacji 992.2. Oto kilka nowych zdjęć.
Mimo zwrotu w stronę EV, Alpine intensywnie pracuje nad silnikami spalinowymi zasilanymi wodorem.
Odświeżony crossover VW ciągle ma idealne wręcz rozmiary i jest… skutecznym Volkswagenem.
Ta Corsa to czysta fantastyka, ale jednocześnie przedsmak faktycznego Opla Corsa GSE na prąd.
Najmocniejsze Lamborghini w historii! Fenomeno 2025 z V12 i hybrydą ma 1080 KM, osiąga 350 km/h i powstanie tylko 29 egzemplarzy.
Le Mans GTR oraz S1 LM to dwa nowe samochody z działu zamówień specjalnych Gordon Murray Automotive.