Poznaj Ferrari 812 Competizione – limitowaną wersję z silnikiem V12 o mocy 830 KM. Sprawdzamy osiągi, prowadzenie i wyjątkowy charakter modelu.
Flagowa seria BMW przeszła małe odświeżenie wszystkich wersji: coupe, kabriolet i Gran Coupe.
BMW serii 8 przeszło mały lifting na rok modelowy 2022, który obejmuje wszystkie wersje nadwoziowe w zakresie technologii, stylizacji nadwozia i oferty kolorystycznej.
Tak jak wcześniej polska oferta BMW serii 8 będzie obejmować trzy główne wersje silnikowe, wszystkie powiązane z linią stylistyczną M Sport. Podstawę stanowią wersje 840i (benzyna) oraz 840d (turbodiesel) z sześciocylindrowymi, rzędowymi jednostkami. W przypadku tych wersji można wybierać pomiędzy napędem na jedną oś, a napędem xDrive. Kolejny stopień to wersja M850i z podwójnie doładowanym silnikiem 4.4 V8 i napędem xDrive. Parametry silników nie zmieniły się, więc najmocniejsze BMW M850i nadal ma 530 KM. Wszystkie modele serii 8 są wyposażone w 8-biegową skrzynię automatyczną w standardzie.

Zmiany w wyglądzie zewnętrznym są jedynie kosmetyczne, zaakcentowane najbardziej w obrębie przednich kratek grilla o nieco innych wzorach. Kontrowersyjnym pomysłem jest na pewno podświetlenie przednich “nerek” jako element wyposażenia standardowego. Do oferty dołączają nowe barwy lakierów i wzory felg podobne jak w aktualnej serii 4.
Debiutuje odświeżone BMW M8 Competition >
Wewnątrz ekran centralny mierzy teraz 12,3 cala zamiast 10,25 cala, ale ważniejsze jest to, że oprogramowanie jest zaktualizowane do najnowszej wersji dostępnej w BMW. Bawarski producent proponuje kilka nowych kolorów tapicerki i rodzajów wykończenia wnętrza, więc można skonfigurować swoją serię 8 na więcej unikalnych sposobów.

BMW nie wprowadza żadnych zmian w układzie jezdnym serii 8, która nadal bazuje na podwójnych wahaczach z przodu i wielowahaczowym układzie z tyłu. Modele M850i mogą być wyposażone w adaptacyjne zawieszenie M, z którym kierowca otrzymuje też aktywny system korygowania przechyłów nadwozia znany z niektórych SUV-ów BMW oraz układ skrętnej tylnej osi.
Ceny zaczynają się od 451 000 zł za wersję 840i Gran Coupe z napędem na jedną oś. Dopłata do wersji xDrive wynosi 17 000 zł. Wersja M850i to wydatek co najmniej 589 000 zł. Modele dwudrzwiowe są odrobinę droższe niż Gran Coupe, bo ich cennik startuje od kwoty 466 000 zł za coupe 840i. Kabriolet jest droższy o 38 000 zł w każdej wersji.
Poznaj Ferrari 812 Competizione – limitowaną wersję z silnikiem V12 o mocy 830 KM. Sprawdzamy osiągi, prowadzenie i wyjątkowy charakter modelu.
Poznaj Konrada Skurę – fotografa współpracującego z EVO. Kulisy sesji zdjęciowych, podróże, Le Mans, Muzeum Ferrari i niezwykłe historie z pracy.
Pora powiedzieć to sobie wprost: w Alpach jest mnóstwo znacznie ciekawszych przełęczy niż Stelvio. Mamy na to niezbite dowody i naocznego świadka.
Zobacz, jak wyglądała kolejna edycja HEELS ON THE TRACK na Torze Łódź i poznaj uczestniczki wydarzenia.
Ford Mustang Mach-E Rally ma 487 KM, napęd AWD i rajdowe ambicje. Sprawdzamy, jak elektryczny Mustang radzi sobie na asfalcie i szutrze.
Surowe V12, klasyczny wygląd i nowoczesne, rzemieślnicze wykończenie - to Eccentrica V12 Roadster.
Podczas imprezy w Pebble Beach Aston Martin pokaże trzy egzemplarze DB12 S historycznej serii “VMF”.
Bazowy wariant AMG GT 4-Door Coupé ma być biletem do świata zelektryfikowanych emocji Mercedesa.
Nowa kalibracja układu jezdnego i poprawa systemów ADAS to główne nowinki Toyoty GR86 w Japonii.
Destrier balansuje na styku torowej surowości, historii marki i rzemieślniczego kunsztu Bugatti.
Tą próbą AMG udowadnia, że ich technologia napędów EV może dawać bezkompromisowe osiągi na torze.
Włosi świętują jubileusz Lamborghini Miury specjalną, limitowaną edycją flagowego Revuelto.
Poznaj Ferrari 812 Competizione – limitowaną wersję z silnikiem V12 o mocy 830 KM. Sprawdzamy osiągi, prowadzenie i wyjątkowy charakter modelu.
Poznaj Konrada Skurę – fotografa współpracującego z EVO. Kulisy sesji zdjęciowych, podróże, Le Mans, Muzeum Ferrari i niezwykłe historie z pracy.
Do bicia rekordów jest Venom F5, tymczasem Hennessey zbudował Blackbirda do czystej frajdy z jazdy.
Pora powiedzieć to sobie wprost: w Alpach jest mnóstwo znacznie ciekawszych przełęczy niż Stelvio. Mamy na to niezbite dowody i naocznego świadka.