500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Caterham we współpracy z Evo Magazine stworzył specjalną edycję modelu 420R.
Magazyn Evo wchodzi w 25. rok funkcjonowania, a firma Caterham właśnie obchodzi 50-lecie istnienia. Aby uczcić obie te rocznice nawiązaliśmy współpracę z Caterhamem w celu stworzenia “naszego” modelu Seven. Punktem wyjścia była jedna z naszych ulubionych maszyn sportowych wszechczasów, do której dobraliśmy typowo torowe atrybuty z możliwością jazdy po drogach publicznych, przez co doświadczenie z jazdy powinno być na najwyższym możliwym poziomie.
Za bazę posłużył znakomity model 420R ze standardowym dla niego silnikiem wyposażonym w suchą miskę olejową. Evo Edition korzysta z wąskiej wersji nadwozia i z obniżonej podłogi, aby pozycja za kierownicą i środek ciężkości auta były jak najniższe. Do tego klatka bezpieczeństwa w wersji “Trackday”, która zapewnia należyte bezpieczeństwo, ale nie utrudnia dostępu do auta aż tak jak wersje Sport czy Race.
Caterham 420R jest seryjnie wyposażony w wolnossący silnik Ford 2.0 Duratec z lekkim kołem zamachowym. Dobraliśmy do niego wydech “trackday” w wersji z końcówkami z tyłu, zgodny z limitami hałasu na torze (nie wydech boczny jak w wielu egzemplarzach Sevena). Biorąc pod uwagę unikalny zestaw cech osiągi są czystą estymacją, ale 213 KM i 204 Nm w zwykłym 420R wystarczają do osiągnięcia 100 km/h w 3,8 s. Prędkość maksymalna takiego auta wynosi 219 km/h. Z takimi liczbami na pewno nie będziemy najwolniejsi na torze.
W naszym egzemplarzu nie zdecydowaliśmy się na hardkorową skrzynię sekwencyjną z modelu 620R, zamiast niej wolimy 5-biegowy manual i szperę przy tylnej osi. Samochód ma sportowe zawieszenie z powiększonym rozstawem kół i 10-stopniową regulację amortyzatorów Bilstein zapożyczonych z torowego Caterhama 420 Cup. Przy okazji testu wersji Cup przekonaliśmy się jak dobrze radzą sobie one na torze, ale duża regulacja pozwala znaleźć optymalne ustawienia także na drogi publiczne i na deszcz. Najbardziej miękkie ustawienia sprawiają, że sportowy Caterham sunie po drodze niczym limuzyna i potrafi odnaleźć przyczepność w trudnych warunkach.

Koła składają się z 13-calowych felg Apollo z oponami Avon ZZS (część pakietu R), a rant felg pomalowano na ten sam kolor Signal Green co nadwozie. Za kołami znajdują się ulepszone przednie hamulce, zasilane przez wzmocnioną pompę hamulcową, aby zapewnić pewność i wydajność.
W kabinie zmieniło się najmniej, ale wspólnie z Caterhamem postaraliśmy się o kilka dedykowanych akcentów. Demontowalna kierownica Momo obszyta jest wyścigowym zamszem, dodano 4-punktowe pasy, diody sygnalizujące zmianę biegu i zewnętrzny główny wyłącznik prądu. Unikalne dla Evo Edition są drogowe fotele komfortowe ze środkową wstawką z tkaniny w pepitę z naszytym logo Evo. Deska i tunel środkowy pokryte alcantarą to atrybuty przejęte z droższego Caterhama 620. Przód nadwozia i kratka grilla pochodzą z wersji Cup, podobnie jak wyścigowy zbiornik paliwa z centralnie umieszczonym wlewem.
Caterham Seven w wersji Evo Edition dołączy na stałe do redakcyjnej floty, a my nie omieszkamy zapewnić mu wielu okazji do pokazania pełni możliwości. Najbliższe już podczas naszych trakckday’ów w Goodwood i Bedford.
Silnik: 2.0 R4 wolnossący
Moc: 213 KM / 7600 obr.
Moment obrotowy: 204 Nm / 6300 obr.
Masa: około 560 kg
Skrzynia: 5-biegowy manual
0-100 km/h: 3,8 s
Prędkość: około 220 km/h
500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Wychował się na modelach Porsche i prospektach Mercedesa. Dziś prowadzi 71 Warsztat Premium – miejsce stworzone dla entuzjastów motoryzacji.
To, czego uczy tor wyścigowy, procentuje każdego dnia, bez względu na płeć
Już od stu lat Nürburgring jest miejscem, gdzie sportowe wozy w stylu Caterhama czują się najlepiej.
Callum Designs XJ220 to na razie studium, ale jeśli znajdzie się inwestor, firma zrealizuje projekt.
Linia Caymana i Boxstera na razie wygasła, więc rolę samochodu wyścigowego klasy GT4 przejmuje 911.
Midsummer Coupé to pierwsze zamknięte auto Morgana od czasu zakończenia produkcji linii Aero.
W ramach małego liftingu cała rodzina A3, w tym S3 i RS3, zyskała nowości z zakresu technologii.
500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Goodwood Festival of Speed stanie się miejscem prezentacji rewolucyjnego następcy Alpine A110.
Wychował się na modelach Porsche i prospektach Mercedesa. Dziś prowadzi 71 Warsztat Premium – miejsce stworzone dla entuzjastów motoryzacji.
Poprawki w designie, wyposażeniu i technologii mają przekonać nowych klientów do wyboru Maserati.
Wirtualne zmiany biegów czy opcjonalny pakiet torowy Manthey to nowe dodatki w gamie Porsche Taycan.
Twórca Alpiny, już teraz pod własnym nazwiskiem, wchodzi na jeszcze wyższy poziom wyrafinowania.
Projekt Genesis Magma ma być wielką marką w świecie motosportu, a ma w tym pomóc program klasy GT3.
Od BMW M4 po Koenigsegga Jesko Attack. Sebastian Stach od dekady trafia ze swoimi zdjęciami do odbiorców na całym świecie.