Poznaj Ferrari 812 Competizione – limitowaną wersję z silnikiem V12 o mocy 830 KM. Sprawdzamy osiągi, prowadzenie i wyjątkowy charakter modelu.
Zachwycające nowe Maserati MC20 będzie dostępne jako roadster - producent pochwalił się zdjęciami auta w maskowaniu.
Długo na to czekaliśmy, ale Maserati MC20 w końcu jest na dobrym kursie, by wstrząsnąć przestarzałą gamą modelową Maserati i wprowadzić nieco świeżości. Zanim nowe, ekscytujące superauto z Włoch trafi na brytyjski grunt, poznaliśmy pierwsze informacje na temat otwartej wersji MC20.
Jak w większości samochodów centralnosilnikowych tej klasy, dodanie wersji z otwieranym dachem jest kluczowym ruchem dla finansowego sukcesu całego modelu. W porównaniu do kosztów stworzenia całego auta wersja roadster pochłania minimalny koszt, a jednak poszerza gamę i przyczynia się do sukcesu sprzedażowego poza Europą. Dodanie drugiego typu nadwozia wpływa pozytywnie na dywersyfikację sprzedaży.

Zdejmowany dach często prowadził do kompromisów w sposobie prowadzenia supersportowych aut w przeszłości, ale rozwój karbonowych podwozi pozwolił zmniejszyć problemy ze sztywnością nadwozia i dodatkową masą niemal do zera. Maserati powinno zrobić z tej technologii właściwy użytek, by zdejmowany dach rzeczywiście wzmacniał doświadczenie za kierownicą MC20.
Pokazany prototyp skutecznie ukrywa pod maskowaniem większość detali różniących je od wersji coupe, ale dzięki segmentowej budowie auta oczekujemy, że te dwa modele będą niemal identyczne z zewnątrz. Jedyną prawie pewną zmianą jest zmiana kompozytowej pokrywy silnika. Jak wiele samochodów centralnosilnikowych z otwartym nadwoziem, Maserati będzie miało twardy dach zamiast materiałowego, który w innych segmentach wraca do łask. Podobne rozwiązania stosuje w tym momencie Ferrari w F8 Spider i już wkrótce w modelu 296 Spider.

Zapewne Ferrari będzie miało dużo wspólnego z Maserati MC20, przede wszystkim układ napędowy z silnikiem V6 twin-turbo Nettuno konstrukcji własnej Maserati z technologią spalania opartą na komorze wstępnej rodem z F1 i mocą 630 KM. Wszelkie zmiany w napędzie są zarezerwowane dla trzeciego wariantu MC20, czyli wersji całkowicie elektrycznej. Maserati obecnie intensywnie pracuje nad wprowadzeniem tego rodzaju napędu do MC20 oraz do nadchodzącego GranTurismo GT.
Poznaj Ferrari 812 Competizione – limitowaną wersję z silnikiem V12 o mocy 830 KM. Sprawdzamy osiągi, prowadzenie i wyjątkowy charakter modelu.
Poznaj Konrada Skurę – fotografa współpracującego z EVO. Kulisy sesji zdjęciowych, podróże, Le Mans, Muzeum Ferrari i niezwykłe historie z pracy.
Pora powiedzieć to sobie wprost: w Alpach jest mnóstwo znacznie ciekawszych przełęczy niż Stelvio. Mamy na to niezbite dowody i naocznego świadka.
Zobacz, jak wyglądała kolejna edycja HEELS ON THE TRACK na Torze Łódź i poznaj uczestniczki wydarzenia.
Ford Mustang Mach-E Rally ma 487 KM, napęd AWD i rajdowe ambicje. Sprawdzamy, jak elektryczny Mustang radzi sobie na asfalcie i szutrze.
Surowe V12, klasyczny wygląd i nowoczesne, rzemieślnicze wykończenie - to Eccentrica V12 Roadster.
Podczas imprezy w Pebble Beach Aston Martin pokaże trzy egzemplarze DB12 S historycznej serii “VMF”.
Bazowy wariant AMG GT 4-Door Coupé ma być biletem do świata zelektryfikowanych emocji Mercedesa.
Nowa kalibracja układu jezdnego i poprawa systemów ADAS to główne nowinki Toyoty GR86 w Japonii.
Destrier balansuje na styku torowej surowości, historii marki i rzemieślniczego kunsztu Bugatti.
Tą próbą AMG udowadnia, że ich technologia napędów EV może dawać bezkompromisowe osiągi na torze.
Włosi świętują jubileusz Lamborghini Miury specjalną, limitowaną edycją flagowego Revuelto.
Poznaj Ferrari 812 Competizione – limitowaną wersję z silnikiem V12 o mocy 830 KM. Sprawdzamy osiągi, prowadzenie i wyjątkowy charakter modelu.
Poznaj Konrada Skurę – fotografa współpracującego z EVO. Kulisy sesji zdjęciowych, podróże, Le Mans, Muzeum Ferrari i niezwykłe historie z pracy.
Do bicia rekordów jest Venom F5, tymczasem Hennessey zbudował Blackbirda do czystej frajdy z jazdy.
Pora powiedzieć to sobie wprost: w Alpach jest mnóstwo znacznie ciekawszych przełęczy niż Stelvio. Mamy na to niezbite dowody i naocznego świadka.