Poznaj Ferrari 812 Competizione – limitowaną wersję z silnikiem V12 o mocy 830 KM. Sprawdzamy osiągi, prowadzenie i wyjątkowy charakter modelu.
Wersja specjalna GranTurismo PrimaSerie ma także uhonorować 75 lat produkcji dużych GT od Maserati.
Produkcja Maserati GranTurismo drugiej generacji jeszcze na dobre nie wystartowała, a Włosi już wprowadzają serię specjalną. Jest to topowy model Trofeo z dopiskiem PrimaSerie stworzony z okazji 75 lat produkcji GT od Maserati. Firma zdecydowała się wypuścić tylko 150 egzemplarzy tej serii, a klienci będą mogli wybrać jeden z dwóch kolorów nadwozia. Wszystkie PrimaSerie będą oparte na najmocniejszym spalinowym GranTurismo - Trofeo.
Wspomniane dwie dostępne opcje kolorystyczne GranTurismo PrimaSerie to matowy srebrny z czerwonymi dodatkami w detalach nadwozia np. w emblematach i felgach 20- i 21-calowych. Druga konfiguracja to czarny lakier z zielonymi dodatkami. W środku obie wersje będą miały czarną tapicerkę z białymi wstawkami i czerwonymi lub zielonymi akcentami w zależności od koloru nadwozia. W obu znajdą się także haftowane logotypy i charakterystyczny napis Maserati na desce rozdzielczej.

Wersja specjalna PrimoSerie ma także za zadanie pokazać klientom jakie możliwości daje program personalizacji Furioserie wzorowany na podobnych usługach u konkurencji np. Porsche Exclusive Manufaktur czy Ferrari Tailor Made. W przeszłości Maserati zaprezentowało w tym samym celu auta skonfigurowane w bardzo kontrowersyjny sposób. Na porządku dziennym były jaskrawe kolory i nietypowe materiały, dlatego trzeba przyznać, że limitowana seria GranTurismo wypada na ich tle nader konserwatywnie.
Pod maską limitowane Trofeo zachowało 550-konny wariant silnika Nettuno V6 z tradycyjną miską olejową i dwoma turbinami. To samo jest też przeniesienie napędu na cztery koła wraz ze skrzynią biegów z konwerterem momentu obrotowego. GranTurismo z tym napędem jest w stanie przyspieszyć do 100 km/h w przyzwoitym czasie 3,5 s.
Już niedługo będziemy mieli okazję sami sprawdzić czy nowe GranTurismo ma w sobie choć odrobinę magii i talentu swojego supersportowego kuzyna - Maserati MC20, naszego nowego faworyta w konkursie eCOTY. Jeśli we flagowym GT włoskiej marki kryje się taka sama charyzma, być może Maserati zachowa ten tytuł na kolejny rok.
Poznaj Ferrari 812 Competizione – limitowaną wersję z silnikiem V12 o mocy 830 KM. Sprawdzamy osiągi, prowadzenie i wyjątkowy charakter modelu.
Poznaj Konrada Skurę – fotografa współpracującego z EVO. Kulisy sesji zdjęciowych, podróże, Le Mans, Muzeum Ferrari i niezwykłe historie z pracy.
Pora powiedzieć to sobie wprost: w Alpach jest mnóstwo znacznie ciekawszych przełęczy niż Stelvio. Mamy na to niezbite dowody i naocznego świadka.
Zobacz, jak wyglądała kolejna edycja HEELS ON THE TRACK na Torze Łódź i poznaj uczestniczki wydarzenia.
Kiedyś Koenigsegg miał ambicję startować w Le Mans. Po latach pomysł ten odbija się w nowym CCGT1.
Ford Mustang Mach-E Rally ma 487 KM, napęd AWD i rajdowe ambicje. Sprawdzamy, jak elektryczny Mustang radzi sobie na asfalcie i szutrze.
Surowe V12, klasyczny wygląd i nowoczesne, rzemieślnicze wykończenie - to Eccentrica V12 Roadster.
Podczas imprezy w Pebble Beach Aston Martin pokaże trzy egzemplarze DB12 S historycznej serii “VMF”.
Bazowy wariant AMG GT 4-Door Coupé ma być biletem do świata zelektryfikowanych emocji Mercedesa.
Nowa kalibracja układu jezdnego i poprawa systemów ADAS to główne nowinki Toyoty GR86 w Japonii.
Destrier balansuje na styku torowej surowości, historii marki i rzemieślniczego kunsztu Bugatti.
Tą próbą AMG udowadnia, że ich technologia napędów EV może dawać bezkompromisowe osiągi na torze.
Włosi świętują jubileusz Lamborghini Miury specjalną, limitowaną edycją flagowego Revuelto.
Poznaj Ferrari 812 Competizione – limitowaną wersję z silnikiem V12 o mocy 830 KM. Sprawdzamy osiągi, prowadzenie i wyjątkowy charakter modelu.
Poznaj Konrada Skurę – fotografa współpracującego z EVO. Kulisy sesji zdjęciowych, podróże, Le Mans, Muzeum Ferrari i niezwykłe historie z pracy.
Do bicia rekordów jest Venom F5, tymczasem Hennessey zbudował Blackbirda do czystej frajdy z jazdy.