500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Koncern JLR opublikował zdjęcia z testów pierwszego w historii elektrycznego Range Rovera.
Zaledwie po kilku miesiącach od rozpowszechnienia informacji o przygotowywanym elektrycznym wariancie nowego Range Rovera koncern JLR wypuścił jego zdjęcia z testów w ekstremalnych warunkach pogodowych. Z materiałów wynika, że nowy model będzie wykorzystywał niewątpliwe zalety napędu elektrycznego nie tylko na drogach, ale także w warunkach terenowych. Pod względem możliwości offroadowych Range Rover EV ma przypominać wszystkie dotychczasowe modele spalinowe.
Pierwsza faza testów drogowych jest już na finiszu, a wcześniej samochód przez rok był testowany w symulatorach. Opracowane wewnętrznie przez JLR baterie i silniki elektryczne dostały solidny wycisk na drogach położonych daleko za Kołem Podbiegunowym. Sprawdzano jak elektronika, napęd i akumulator będą sprawowały się w temperaturach spadających do -40 stopni Celsjusza.
Podczas testów były widziane muły testowe ślizgające się po zamarzniętych jeziorach północnej Szwecji. Tego typu próby służą kalibracji systemu kontroli stabilności i kontroli trakcji, które w wersji EV są kompletnie inne niż w pozostałych Range Roverach. Elektronika w tym przypadku wykrywa i redukuje poślizg kół bezpośrednio w jednostce napędzającej każde koło, więc poprawia trakcję błyskawicznie i to w każdych warunkach, także w terenie.

Nie ma jeszcze żadnych danych o osiągach nowego Range Rovera, ale pod względem przyspieszenia ma on nie odstawać od topowego wariantu spalinowego P530 z silnikiem V8 o mocy 530 KM. Jednak czas od zera do “setki” nie jest w żadnym stopniu priorytetem konstruktorów. Range Rover EV ma być najcichszym i najbardziej dopracowanym samochodem tej marki w historii. Obecność silników elektrycznych to jedno, ale producent pracuje nad systemami aktywnej redukcji szumów, aby komfort akustyczny pasażerów był wzorowy.
Design auta na pewno nie jest jeszcze ostateczny, ale już teraz widać ile się zmieniło względem spalinowych odmian nowego RR. Konkretnie prawie nic, bo pojawił się tylko aerodynamiczny grill przedni i elektrycznie otwierana klapka gniazda ładowania.
500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Wychował się na modelach Porsche i prospektach Mercedesa. Dziś prowadzi 71 Warsztat Premium – miejsce stworzone dla entuzjastów motoryzacji.
To, czego uczy tor wyścigowy, procentuje każdego dnia, bez względu na płeć
Już od stu lat Nürburgring jest miejscem, gdzie sportowe wozy w stylu Caterhama czują się najlepiej.
Linia Caymana i Boxstera na razie wygasła, więc rolę samochodu wyścigowego klasy GT4 przejmuje 911.
Midsummer Coupé to pierwsze zamknięte auto Morgana od czasu zakończenia produkcji linii Aero.
W ramach małego liftingu cała rodzina A3, w tym S3 i RS3, zyskała nowości z zakresu technologii.
500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Goodwood Festival of Speed stanie się miejscem prezentacji rewolucyjnego następcy Alpine A110.
Wychował się na modelach Porsche i prospektach Mercedesa. Dziś prowadzi 71 Warsztat Premium – miejsce stworzone dla entuzjastów motoryzacji.
Poprawki w designie, wyposażeniu i technologii mają przekonać nowych klientów do wyboru Maserati.
Wirtualne zmiany biegów czy opcjonalny pakiet torowy Manthey to nowe dodatki w gamie Porsche Taycan.
Twórca Alpiny, już teraz pod własnym nazwiskiem, wchodzi na jeszcze wyższy poziom wyrafinowania.
Projekt Genesis Magma ma być wielką marką w świecie motosportu, a ma w tym pomóc program klasy GT3.
Od BMW M4 po Koenigsegga Jesko Attack. Sebastian Stach od dekady trafia ze swoimi zdjęciami do odbiorców na całym świecie.
"From gentelmen driver to racer" - Czy jazda wyścigowa jest zarezerwowana wyłącznie dla zawodowców?