Poznaj Ferrari 812 Competizione – limitowaną wersję z silnikiem V12 o mocy 830 KM. Sprawdzamy osiągi, prowadzenie i wyjątkowy charakter modelu.
Porsche ponownie jest najszybszym produkcyjnym autem elektrycznym jakie okrążyło Nurburgring.
Porsche Taycan Turbo S ustanowił nowy rekord okrążenia wokół Nürburgring Nordschleife dla produkcyjnego samochodu elektrycznego. Rekord już wcześniej należał do Porsche, bo w 2019 roku udało się go ustanowić na krótko przed premierą rynkową Taycana, ale rok później w Zielonym Piekle pojawiła się Tesla Model S w wersji Plaid i poprawiła uzyskany czas. Teraz Niemcy pomścili porażkę przy pomocy Taycana Turbo S po kilku aktualizacjach.
Nowy rekord wynosi 7 minut 33 sekundy na pętli o długości 20,8 km - kierowca testowy Porsche Lars Kern poprawił wynik Tesli o nieco ponad 2 sekundy. Odnotowano też poprawę o 9 sekund względem pierwszej próby Taycana w 2019 roku.

Co wpłynęło na tak dobrą postawę Porsche? Przede wszystkim tym razem na torze pojawiła się wersja S zamiast normalnego Taycana Turbo. Poza tym Porsche wprowadziło do tego modelu opcjonalny Pakiet Performance, chociaż jego jedynym namacalnym atrybutem są specjalnie zaprojektowane opony Pirelli P Zero Corsa. Dostosowano do nich system elektronicznej stabilizacji przechyłów (w języku Porsche nazywa się to 4D Porsche Dynamic Chassis Control), aby wycisnąć z nowych opon maksimum osiągów.
Tak drobne zmiany wystarczyły, by pobić Teslę z małym zapasem, a przecież Model S Plaid ma aż 1020 KM przy 761 KM w Porsche. Warto podkreślić fakt, że większość okrążenia Taycan pokonał bez aktywnego trybu overboost, przez co deficyt mocy był jeszcze większy (625 KM).
Podobnie jak w innych tego typu próbach jedyne dopuszczalne zmiany w samochodzie dotyczą obecności wyścigowego fotela i klatki bezpieczeństwa, reszta wyposażenia auta musi być seryjna.
Wysiłki Porsche okazały się skuteczne, ale rekord zapewne nie pozostanie w Stuttgarcie na długo. Wielu producentów pracuje nad własnymi autami elektrycznymi o wysokich mocach, a wśród nich jest kilka naprawdę mocnych hipersamochodów, które lada chwila trafią do produkcji. Kiedy po rekord okrążenia sięgnie prawdziwe auto sportowe, a nie czterodrzwiowa limuzyna? Zapewne nie będziemy musieli długo czekać, aby się przekonać.
Poznaj Ferrari 812 Competizione – limitowaną wersję z silnikiem V12 o mocy 830 KM. Sprawdzamy osiągi, prowadzenie i wyjątkowy charakter modelu.
Poznaj Konrada Skurę – fotografa współpracującego z EVO. Kulisy sesji zdjęciowych, podróże, Le Mans, Muzeum Ferrari i niezwykłe historie z pracy.
Pora powiedzieć to sobie wprost: w Alpach jest mnóstwo znacznie ciekawszych przełęczy niż Stelvio. Mamy na to niezbite dowody i naocznego świadka.
Zobacz, jak wyglądała kolejna edycja HEELS ON THE TRACK na Torze Łódź i poznaj uczestniczki wydarzenia.
Ford Mustang Mach-E Rally ma 487 KM, napęd AWD i rajdowe ambicje. Sprawdzamy, jak elektryczny Mustang radzi sobie na asfalcie i szutrze.
Surowe V12, klasyczny wygląd i nowoczesne, rzemieślnicze wykończenie - to Eccentrica V12 Roadster.
Podczas imprezy w Pebble Beach Aston Martin pokaże trzy egzemplarze DB12 S historycznej serii “VMF”.
Bazowy wariant AMG GT 4-Door Coupé ma być biletem do świata zelektryfikowanych emocji Mercedesa.
Nowa kalibracja układu jezdnego i poprawa systemów ADAS to główne nowinki Toyoty GR86 w Japonii.
Destrier balansuje na styku torowej surowości, historii marki i rzemieślniczego kunsztu Bugatti.
Tą próbą AMG udowadnia, że ich technologia napędów EV może dawać bezkompromisowe osiągi na torze.
Włosi świętują jubileusz Lamborghini Miury specjalną, limitowaną edycją flagowego Revuelto.
Poznaj Ferrari 812 Competizione – limitowaną wersję z silnikiem V12 o mocy 830 KM. Sprawdzamy osiągi, prowadzenie i wyjątkowy charakter modelu.
Poznaj Konrada Skurę – fotografa współpracującego z EVO. Kulisy sesji zdjęciowych, podróże, Le Mans, Muzeum Ferrari i niezwykłe historie z pracy.
Do bicia rekordów jest Venom F5, tymczasem Hennessey zbudował Blackbirda do czystej frajdy z jazdy.
Pora powiedzieć to sobie wprost: w Alpach jest mnóstwo znacznie ciekawszych przełęczy niż Stelvio. Mamy na to niezbite dowody i naocznego świadka.