Na torze hybrydowa Corvette ZR1X o mocy 1250 KM okazała się szybsza niż Bugatti i Koenigsegg.
Gdyby nie były szef designu Mercedesa, ten koncept przez dekady nie ujrzałby światła dziennego.
Gorden Wagener, wieloletni szef designu Mercedes-Benz, który niedawno pożegnał się ze stanowiskiem, sprawił fanom marki nie lada niespodziankę. Za pośrednictwem mediów społecznościowych ujawnił on projekt nowoczesnej interpretacji legendarnej wyścigówki 300 SEL 6.8 AMG, znanej szerzej jako „Red Pig” (Czerwona Świnia). Ten cyfrowy koncept, określany przez twórcę jako „unseen showcar”, stanowi hołd dla pojazdu, który w 1971 roku zajął drugie miejsce w 24-godzinnym wyścigu Spa i zapoczątkował globalną sławę dywizji AMG. Choć samochód nie doczekał się fizycznej formy, jego rendery wywołały ogromne poruszenie w świecie motoryzacji.
Wizualnie projekt łączy brutalną estetykę oryginału z ultranowoczesnym językiem projektowym Mercedesa. Najbardziej charakterystycznym elementem jest potężny, chromowany grill typu „Iconic”, nawiązujący do luksusowych modeli z lat 50. i 60. Zamiast tradycyjnych reflektorów zastosowano nowoczesne pierścienie LED, które są bezpośrednim nawiązaniem do dodatkowych świateł montowanych w historycznym aucie wyścigowym. Cała sylwetka stała się bardziej muskularna i obła, co nadaje autu agresywnego, a zarazem eleganckiego charakteru.
Uwagę zwracają detale, które subtelnie puszczają oko do znawców historii marki. Zamiast logotypów znanych sponsorów, takich jak Castrol, na nadwoziu umieszczono fikcyjne nazwy, jak „Carlsbad” – co jest nawiązaniem do lokalizacji studia projektowego Mercedesa w Kalifornii. Na bocznych drzwiach nie mogło zabraknąć kultowego numeru startowego 35, który dumnie nosił oryginał na torze Spa-Francorchamps. Projektant zdecydował się jednak na nieco ciemniejszy odcień czerwieni, co w połączeniu z ogromnymi, pięcioramiennymi felgami AMG dodaje całości elegancji.
Tył pojazdu jest równie spektakularny i odważny, co jego przednia część. Wagener zrezygnował z klasycznych lamp na rzecz minimalistycznego, wąskiego paska świetlnego LED, który ciągnie się przez całą szerokość nadwozia. Pod nim znajduje się wydatny dyfuzor z wkomponowanymi pierścieniami świetlnymi, co podkreśla wyczynowe aspiracje konceptu. Całość wieńczy nisko poprowadzona linia dachu, która sprawia, że auto wygląda na znacznie szersze i niższe niż seryjne limuzyny klasy S.

Choć publikacja tych materiałów zbiegła się z odejściem Wagenera na emeryturę, projekt ten nie jest nowością w archiwach firmy. Jak się okazuje, nowoczesna „Czerwona Świnia” została stworzona jako ćwiczenie stylistyczne i pojawia się w nowej książce projektanta zatytułowanej „Iconic Design”. To wydawnictwo dokumentuje ewolucję stylu marki i pokazuje, jak dziedzictwo historyczne może inspirować przyszłe modele. Koncept ten udowadnia, że Mercedes potrafi w unikalny sposób łączyć szacunek do własnej historii z futurystyczną wizją transportu.
Mimo że szanse na seryjną produkcję tego modelu są zerowe, projekt pełni ważną funkcję wizerunkową dla niemieckiego producenta. W dobie rosnącej konkurencji ze strony chińskich marek, Mercedes stara się podkreślać swoje bogate korzenie i unikalną tożsamość, której nie da się kupić ani łatwo skopiować. „Red Pig” w nowym wydaniu to manifestacja siły AMG oraz dowód na to, że emocje w motoryzacji wciąż mają ogromne znaczenie. Dla fanów marki pozostanie on fascynującym dowodem na to, jak mogłaby wyglądać najbardziej szalona limuzyna dzisiejszych czasów.
Na torze hybrydowa Corvette ZR1X o mocy 1250 KM okazała się szybsza niż Bugatti i Koenigsegg.
Test zimowej opony Yokohama Advan Winter V907 w alpejskich warunkach. Sprawdzamy zachowanie na śniegu oraz na mokrym i suchym asfalcie.
Nowe projekty wokół klasycznych aut w Europie i Polsce. Community, emocje i kultura zamiast konkursów i inwestycji
Unikatowe auta, supercary, klasyki i ikony motorsportu wracają na PGE Narodowy. Odkryj nową edycję Wystawy Castrol Ikony Motoryzacji.
Gdyby nie były szef designu Mercedesa, ten koncept przez dekady nie ujrzałby światła dziennego.
Nadwozie shooting brake i pięć cylindrów pod maską - oto niderlandzki przepis na restomoda Volvo.
Phantom Arabesque udowadnia, że Rolls-Royce jest w stanie zrobić dla klienta absolutnie wszystko.
Ferrari pozostaje odporne na geopolityczne i rynkowe zawirowania i notuje kolejny bardzo mocny rok.
Alpina, a właściwie BMW Alpina, ma się stać mocnym punktem w talii BMW Group.
Nowe lakiery, więcej wyposażenia i nadal tradycyjne napędy - taki jest Seven na rok modelowy 2026.
W nowym GLC 53 twórcy chcieli przede wszystkim uzyskać charakter i DNA typowe dla produktów AMG.
Barwy bolidów Cadillaka pokazano z iście amerykańskim rozmachem - podczas half-time show Super Bowl.
Włoska stajnia opublikowała nazwę i pierwsze zdjęcia elementów wnętrza nowego Ferrari na prąd.
Premierę pierwszego małego EV z nowej rodziny koncernu Volkswagena wyznaczono na marzec 2026.
Artura Spider MCL39 Championship Edition to jeżdżący pomnik dla osiągnięć McLarena w sezonie 2025.
Dział Q by Aston Martin stworzył unikalnego Vanquisha Volante przeznaczonego na aukcję charytatywną.